WYNIK ROBBY BELL SAN FELIPE 250 RAPORT Z WYŚCIGU: BITWY, ZMIANY REGUŁ I PROTESTY


Przez Robby Bell
Zdjęcia: Mark Kariya

WYNIKI San Felipe 250
Marzec 9th, 2013
San Felipe, Kolumbia Brytyjska, Meksyk

Raz w roku w sennym miasteczku plażowym San Felipe budzą się dźwięki pościgowych załóg, pojazdów pre-runnerów i maszyn wyścigowych rwących się po ulicach i pobliskiej pustyni w ramach przygotowań do otwarcia sezonu w serii SCORE Baja. Miasto może być miejscem dla osób szukających relaksu i ucieczki od zgiełku amerykańskiego stylu życia, ale sama rasa nic takiego nie oferuje. Teren jest brutalny. Pole zawiera więcej okrzyków niż większość kierowców, którzy chcieliby trafić w ciągu całego życia, a osadzone skały wtapiają się tak dobrze w brud, że sprawia, że ​​wyścigi przypominają grę w rosyjską ruletkę. Utrzymanie koncentracji na tak nieczytelnym terenie ma ogromne znaczenie, ponieważ najmniejszy błąd może zakończyć wyścig. Połącz test mentalny z fizycznością trasy i prędkościami wymaganymi do rywalizacji, a można argumentować, że San Felipe 250 jest jednym z najtrudniejszych wyścigów terenowych na świecie.

Kierując się do linii startu, etap został przygotowany do bardzo oczekiwanego wyścigu, w którym wszystkie najszybsze drużyny startowały w odstępie trzydziestu sekund, a deszcz w późnym tygodniu sprawił, że zwykły poranny pył nie był problemem. Jako pierwszy zejdę z linii na 4X, Monster Energy, THR Motorsports, Precision Concepts Kawasaki z moimi kolegami z drużyny Davidem Pearsonem i Steve'em Hengeveldem. Drugim punktem startowym będzie 2X KTM Kurta Caselli i Ivana Ramireza, a następnie 14X Kendall Norman i Ryan Abbatoye. Drugi KTM Mike'a Browna i Toby'ego Price wystartowałby na czwartym miejscu z numerem 3X, a następnie 1X Honda Colton Udall i Timmy Weigand, a następnie 8X Honda Mark Samuels i Ryan Dudek. Dramat przed wyścigiem stał się jeszcze bardziej nasilony, gdy większość drużyn dowiedziała się półtora dnia przed wyścigiem, że „klasyczne” wyniki SCORE już nie będą istnieć, a zawodnicy będą musieli pozostać w odległości 500 stóp po obu stronach trasy. Potem woda była jeszcze bardziej zamulona, ​​gdy w noc przed wyścigiem zasady zostały ustalone, aby umożliwić rozprzestrzenianie się w myjniach piaskowych, wokół pokładów mułu i w obszarach, w których linia była mniej więcej uważana za równoległą (napiszę drugi raport z bardziej szczegółowymi informacjami w tej kwestii z mojej perspektywy). Wszyscy zostaliśmy więc na linii startu, nie jesteśmy pewni, które linie będą legalne, ale nadszedł czas, aby odłożyć to wszystko na bok i ścigać się.


Początek San Felipe. To jest materiał pokładowy Robby Bell.

Gdy wleciała zielona flaga, wyruszyłem na mocno zacieniony tor wyścigowy z myślą o daniu Davidowi idealnego roweru. Skłamałbym, gdybym powiedział, że zeszłoroczna awaria nie przyszła mi na myśl, więc moim celem było dobrze pojechać do RM44, ale bezpiecznie i dać szansę moim kolegom z drużyny w tym roku. Czułem się dobrze, zbliżając się do zoo, ale nagle zobaczyłem przede mną tor opon i kiedy zobaczyłem przede mną helikopter KTM, wiedziałem, że Kurt zjechał z linii jednotorowej i ruszył przed siebie. Wiedziałem o linii, ale mając niepewność co do legalności, postanowiłem nie brać jej i po prostu uderzyłem strzałami. Stamtąd zjechałem środkową linią kursu, przeciskając się przez samochód, aż do około RM 20, kiedy wyskoczyłem na równoległej linii w lewo, aby trochę odpocząć od nierówności. Było wiele linii, które zostały uznane za legalne do około RM36, a kiedy większość linii zbiegła się, zobaczyłem, że Colton zbliża się gorąco z lewej, gdy byłem teraz po prawej stronie. Nasze linie się połączyły, a ja wskoczyłem tuż za nim, gdy oboje szeroko otworzyliśmy przepustnicę na pustyni. Przez następne pół mili trzymałem się tuż za Coltonem, aż nasze linie znów się rozdzieliły i skręciłem nieco lepiej w prawo, pozwalając mi fizycznie wrócić na drugie miejsce. Gdy zbliżyliśmy się do autostrady 3, Colton był tuż za mną i odepchnął się tuż obok nas. Jechaliśmy prawie obok siebie przez chwilę, aż straciłem trochę rozpędu po mojej stronie dwutorowego toru, a on pociągnął mnie sekundę lub dwie. Pit znajdował się zaledwie kilka mil przed nami, a kiedy przyszliśmy, aby zmienić kolarzy, dzieliło nas zaledwie kilka sekund, a KTM znajdował się niecałą minutę na szlaku. Chociaż nie pokazałem prędkości, którą chciałem od samego początku, osiągnąłem cel, jakim było zapewnienie Davidowi idealnego roweru, i nadal byliśmy dobrze w wyścigu.


Jedź? I rozbić? Z Bellem. Wali się wokół znaku 3:45 minut.


Sekcja Davida obejmie około stu mil nowego terenu SF250, a następnie Steve wskoczy na około trzydzieści mil, zanim przyjdzie moja kolej, aby ponownie wsiąść na rower. Dave wykonał fantastyczną robotę, przywracając nam drugą pozycję w regulowanym czasie, a Steve jechał mocno, doprowadzając rower do naszego czwartego pit-stopu, gdzie wspinałbym się na odcinek pięćdziesięciu dwóch mil. Wskoczyłem na rower z około pięciominutowym deficytem w stosunku do KTM i postanowiłem ścigać rower 2X w dół. Czułem się lepiej niż mój poranny przejazd i rower tak dobrze pracował przez okrzyki; Widziałem ślad opon Ivana na wciąż mokrym gruncie i po przestudiowaniu sposobu, w jaki jechał, poczułem, że muszę zyskać na popularności. Nadal jeździłem ciężko, gdy kurs zmienił się w szerokie, szybkie mycie wokół RM192, mówiąc sobie: „łapiesz go, dalej pchaj!” ale mój entuzjazm dałby mi to, co najlepsze. Myjnia piaskowa skręciła w lewo, po czym nastąpiła krótka sekcja okrzyków, a gdy przyspieszyłem do okrzyków, miałem zbyt dużą prędkość i ominąłem okrzyk, upuszczając tylną oponę prosto na dno następnego otworu. Uderzyłem z taką siłą, że nic nie mogłem zrobić, aby tył nie odbił się gwałtownie w powietrze. Byłem w zwolnionym tempie, a kiedy moja przednia opona wróciła w kontakt z ziemią, wbiła się i rzuciła mnie okrutnie na pręty, gdy rower zaczął krążyć dalej. Uderzyłem o ziemię dość mocno, ale kiedy podskoczyłem, moje myśli szybko zwróciły się na rower, mając nadzieję, że nie uszkodziłem go zbyt mocno. Na szczęście jedynym prawdziwym uszkodzeniem był złamany tylny błotnik i lekko wygięte pręty, więc ponownie odpaliłem maszynę i ponownie wystartowałem. Katastrofa zdecydowanie strąciła trochę wiatr z moich żagli i nigdy nie znalazłem takiej intensywności, jak przed upadkiem. Przeszedłem przez kolejne skaliste myjnie piasku bez zbytniego incydentu, poza kilkoma małymi latającymi podwójnymi uderzeniami z szybkością uderzania w paskudne osadzone skały, i przywiozłem rower do Davida na naszą ostatnią jamę, jeszcze pięć minut za KTM i zaledwie kilka minut przed 1X Honda. Już za trzydzieści mil będzie blisko, czy uda nam się zatrzymać Hondy na drugim miejscu w regulowanym czasie.

Nie wiedziałbym, jak skończył się wyścig, dopóki nie dotarłem na linię, wkrótce po zakończeniu motocykli, i dowiedziałem się, że nie do końca zdołaliśmy zatrzymać Hondę i musielibyśmy zadowolić się trzecim miejscem w tym dniu (to dopiero następnego dnia rano dowiem się, że zostaliśmy ukarani i spadliśmy na czwarte miejsce za Kendallem i Ryanem, co jest zdecydowanie uderzeniem w twarz, by zostać zadokowanym). To trudny wynik, gdy wiem ponad wszelką wątpliwość, że jesteśmy w stanie wygrać. Czuję się okropnie z powodu faktu, że nie byłem w stanie utrzymać go na dwóch kołach przez drugi rok z rzędu na tym wydarzeniu i to jest coś, co muszę poprawić, idąc osobiście do przodu. Głównie jestem rozczarowany kolegami z drużyny, ponieważ wiem, jak są utalentowani, jak ciężko pracują i jak zasługują na zwycięstwo, a także dla zespołu i wszystkich sponsorów, którzy nas wspierają. Wszyscy zaangażowani przelewają swoje dusze, aby dać tej drużynie, a jeźdźcom, zwycięski wysiłek i boli, że nie jestem w stanie spłacić całego tego zwycięstwa. Pomimo wszelkich kontrowersji dotyczących tego, kto wziął jaką linię, czuję, że Kurt i Ivan jechali bezbłędny wyścig i zasłużyli na zwycięstwo, a Colton i Timmy nadal udowadniają, że są światowej klasy zawodnikami. Chcę również pogratulować Kendallowi i Ryanowi zasłużonego trzeciego miejsca; byli prawdopodobnie jedyną drużyną w klasie Open Pro, która przestrzegała zasady 500 stóp na całym polu. Konkurs jest trudniejszy, szybszy i głębszy niż kiedykolwiek w Baja i zmusi nas do dalszego ulepszania naszego programu, ale w ubiegłym roku odbiliśmy od jeszcze gorszego otwieracza serii, aby wrócić do polowania na tytuły i jestem całkowicie pewny siebie że nasz zespół ma determinację i determinację, aby zrobić to ponownie i udowodnić, że jesteśmy godni mistrzostw SCORE.

Chcę podziękować zespołowi za wszystko, co zrobili, prowadząc to wydarzenie, Monster Energy, THR Motorsports, Precision Concepts Kawasaki i wszystkim sponsorom wspierającym, którzy nadal pomagają nam ulepszać. Dzięki moim osobistym sponsorom: Fox Racing (ten sprzęt wyglądał źle!), Alamo Alarms, ortezy kolana PODmx, USWE, Northland Motorsports i HookIt.com za wsparcie mnie w stu procentach. Chcę pogratulować Rogerowi Normanowi i całemu personelowi SCORE pierwszego wyścigu SCORE w „nowej erze”. Zdecydowanie pojawiły się pewne bóle, których należy się spodziewać, ale było też wiele ulepszeń i jasnych punktów do zabrania, a ja nie mogę się doczekać Baja 500. Kolejnym harmonogramem jest trzecia runda WORCS w Havasu , AZ i nie mogę się doczekać kilku upalnych temperatur i zobaczę doły wypełnione po brzegi zawodnikami!

Robby'ego Bella
www.robbybellracing.com
www.facebook.com/rbell32
www.twitter.com/robbybell32
www.youtube.com/robbybell32

Dziękujemy wszystkim sponsorom Monster Energy, THR Motorsports, Precision Concepts Kawasaki: FMF Racing, produkty IMS, Hoosier Precision Machining, BRP, Renthal, Dunlop, AME Grips, hamulce AP, LAPC, paliwa wyścigowe VP, Kalgard, filtry DT1, Hinson, Matrix Concepts, ZLT, RK / Excel, Acerbis, Works Connection, Zip-Ty Racing, SealSavers.

CIĘCIE KURSU, KARY I PROTESTY?

Robby Bell w akcji.


Tegoroczna edycja San Felipe 250 była pełna incydentów. Każdy ma swoje zdanie na temat tego, co wydarzyło się podczas wyścigu i tygodnia poprzedzającego, i tak naprawdę nie ma właściwego ani złego punktu widzenia, ponieważ wszystko zależy od tego, jak wydarzenia zostały zinterpretowane przez każdą osobę. Powiedziawszy to, oto moje spojrzenie na naszą stronę dramatu.

W ciągu ostatnich kilku lat wygląda na to, że sportowcy startujący w SCORE stali się bardziej „kreatywni” dzięki swoim wyborom linii, a ostatnio staje się to bardziej zauważalne, gdy konkurencja się zwiększyła, stawka wzrosła, a sport Baja stał się bardziej widoczny. Kreatywność liniowa zawsze była częścią wyścigów na południe od granicy, ponieważ postrzegano ją jako Dziki Zachód, ostatnią odrobinę wolności w stale kondensującym się świecie. Jeszcze zanim Dust to Glory opublikował „linię plażową” Johnny'ego Campbella, słyszałem historie o ekstrawaganckich odchyleniach kursu. Bruce Ogilvie powiedział mi kiedyś, że zamiast korzystać z paskudnej drogi Old Puertecitos, wskoczył na autostradę 5 na odcinku czterdziestu mil, nie zastanawiając się ani chwili.

Różnica między tamtym a teraz polega oczywiście na tym, że technologia umożliwiła urzędnikom wyścigowym i kibicom zobaczenie tych linii i od czasu publicznej dyskusji na temat tego, czy przyjmowanie ich jest uczciwe, czy nie. Moim osobistym zdaniem wierzę w regulowanie odległości, na jaką zawodnicy mogą zejść z trasy, ale czuję też, że jest to trochę lepka furtka, ponieważ w ciągu lat rozwijało się tak wiele linii, które wcześniej uważano za legalne i nie wszystkie zawodnik startuje z GPS, aby sprawdzić, czy znajduje się w granicach toru wyścigowego. Oczywistą odpowiedzią jest powiedzenie wszystkim, aby uderzyli dokładnie strzałami, ale w klasie pro, z pieniędzmi na linii i oczekiwaniami sponsora, naturalne jest, aby przekraczać granice tego, co jest legalne. Wiem z własnego doświadczenia, jak słony smak pozostawia, gdy pracuję nad tyłkiem, uderzając się w sekcję okruchów, aby później dowiedzieć się, że straciłem czas na innym jeźdźcu, który był na gładszej, szybszej linii ponad pół mili od kierunek. Jednak pod koniec dnia, jeśli reguły są na miejscu, to od nas zależy, czy będziemy je przestrzegać, jak najlepiej potrafimy.

W wyścigu San Felipe zakładano, że „klasyczne” zasady SCORE nadal obowiązują dla tego wyścigu; rozpowszechnianie jest dopuszczalne, o ile tworzysz wirtualne punkty kontrolne (VCP). Mieliśmy spotkanie z SCORE i Johnnym Campbellem i odeszliśmy ze zrozumieniem, że dopiero Baja 500 wejdzie w życie szerokość kursu. Pośpiesz się do czwartku po południu, mniej niż półtora dnia przed wyścigiem, kiedy zarejestruję się i otrzymam biuletyn wyścigu, który stwierdza, że ​​jakiekolwiek odchylenie kursu dalej niż 500 stóp od linii środkowej zostanie ukarane. Było to trochę szokujące, ponieważ moi koledzy z zespołu i ja (oraz wielu innych kierowców) działaliśmy wcześniej zgodnie z naszymi klasycznymi zasadami, więc tej nocy mieliśmy nieformalne spotkanie z Rogerem, w którym również uczestniczył Johnny. Zostaliśmy poinformowani, że zmiana reguły została opublikowana w poniedziałek w Internecie, ale niestety dla nas byliśmy w San Felipe od poprzedniego czwartku bez Internetu lub w celu zrozumienia, że ​​zmiana została wprowadzona. Johnny miał przewagę, ponieważ był w tym czasie w Stanach i widział zmiany w Internecie, więc poinformował jeźdźców, aby wyprzedzili zarówno w granicach 500 stóp, jak i klasycznych linii SCORE, w wyniku czego opowiedzieli się za utrzymaniem Obowiązuje zasada 500 stóp. Mój zespół i zespół KTM zgodzili się, że najlepiej powrócić do klasycznych zasad, ponieważ chłopcy Hondy wciąż znali szerokie linie i będzie to bardziej wyrównane pole gry, ale zdecydowano, aby zachować 500-metrową zasadę .

Po zapoznaniu się z tym wszystkim, musiałem ponownie uruchomić sekcje w piątek rano, aby zmierzyć, które linie będą zgodne z prawem, a także po prostu zobaczyć trasę, ponieważ w niektórych miejscach z wieloma równoległymi liniami musiałem się dowiedzieć, który z nich był wyścigiem na linii środkowej kierunek. Zrozumiałem, co zamierzam robić w dniu wyścigu, ale potem na spotkaniu jeźdźca ogłoszono inne oświadczenie, które sprawiło, że wszystko stało się jeszcze bardziej niejasne niż przedtem: rozprzestrzenianie się będzie dozwolone w myjniach piaskowych, złożach mułu i liniach być równoległym. David i ja mieliśmy „równoległe linie” ponad 500 stóp zejścia z kursu, więc po prostu zostawiliśmy to, będąc decyzją dnia wyścigu, czy je wziąć czy nie. Nadchodzi dzień wyścigu i wiem, że wszyscy, w tym Honda, ustawili linie, które były dalej niż 500 stóp od toru, wydaje się bardziej decyzją, które linie zostaną ostatecznie ukarane. W tej chwili nie wiem, za które linie zostaliśmy ukarani, a także zespół KTM. Nie twierdzę też, że Honda przyjęła linie, które powinny zostać ukarane. Moim osobistym zdaniem wyniki powinny być zgodne z końcem wyścigu. KTM był najlepszym zespołem tego dnia, Honda pokonała nas uczciwie i prosto, i myślę, że Kendall i Ryan byli prawdopodobnie jedyną drużyną Open Pro, która uderzała strzały na całym torze. Nie sądzę, abyśmy wzięli jakąkolwiek linię, która „przecinała” kurs, więc byłbym zainteresowany, aby zobaczyć, które linie, które uznaliśmy za nielegalne.

Idąc dalej, jestem fanem 500-metrowej szerokości toru, ale czuję, że przed rozpoczęciem biegu przed nimi musi być otwarta dyskusja na ten temat, a zasady muszą być solidnie wprowadzone. Uważam, że dane śledzenia powinny być widoczne dla wszystkich drużyn po wyścigu, abyśmy mogli odbyć szczere spotkanie w sprawie wszelkich odchyleń i więcej konsensusu niż obwiniania i wskazywania palcami. Wierzę, że zawężenie granic pola uczyni ten sport bardziej konkurencyjnym i niedrogim, ponieważ zawodnicy, którzy nie mogą spędzić półtora tygodnia przed bieganiem, aby znaleźć wszystkie linie, będą mieli bardziej wyrównane szanse. Miejmy nadzieję, że przyniesie to dodatkową korzyść osobom, które wcześniej przejechały (samochody i motocykle / quady), pokonując mniej mil na już pokonanym terenie, umożliwiając tory nieco więcej regeneracji, a także będzie bezpieczniejsze z punktu widzenia kierowcy zepsuć się ćwierć mili z kursu, co utrudnia jego odnalezienie. Wydaje mi się, że ta zmiana reguły może przynieść wiele pozytywnych efektów i oklaskiwam Rogera i SCORE za jej wdrożenie. Niestety, wszystkie kontrowersje, które pojawiły się w San Felipe, są niefortunne, ale uważam, że poprawi to nasz sport na dłuższą metę i pozwoli nam nadal cieszyć się sportem, który kochamy w stale rozwijającym się kraju.

Robby'ego Bella
www.robbybellracing.com

Może Ci się spodobać

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.