WYWIAD Z ADAMEM CIANCIARULO: „STARTY SĄ JAK MAŁŻEŃSTWO W GOLFIE; Czasem po prostu się pojawiasz i czujesz się dobrze”

WYWIAD Z ADAMEM CIANCIARULO: „STARTY SĄ JAK MAŁŻEŃSTWO W GOLFIE; Czasem po prostu się pojawiasz i czujesz się dobrze”

Nie mylcie się co do tego; Adam Ciancurulo jest szczęśliwy, że ściga się w Supercrossie. ale nadal nie jest podekscytowany swoim czternastym miejscem w rankingach Supercross. Obecnie 27-letni Florydyjczyk ma bardzo obiecującą karierę, jednak kontuzja za kontuzją spowalnia jego rozwój. Tylko czas i być może technologia zadecyduje o jego przyszłości. Ale Adam żyje swoim najlepszym życiem motocrossowym.

JIM KIMBALL


ADAM, ZACZNIJMY OD WYPADKU MOTO ONE NA ST. POTRÓJNA KORONA LUDWIKA. To niefortunne, że na mojej linii pojawił się rower Mitchella Oldenburga i uderzyłem w niego. Podczas kwalifikacji czułem, że jadę dobrze. Początkowo myślałem, że mam duży problem z podudziem lub kostką, ale teraz uważam, że to raczej skręcenie. Wolny kolejny weekend to dobry moment! Mój plan jest taki, aby wrócić na następną rundę. To wyścigi motocykli terenowych, ale miałem nadzieję, że uda mi się dobrze jeździć mojemu mechanikowi Justinowi Shantie, który przechodzi do pracy w branży samochodowej. Zatem ta część była rozczarowująca.

Niestety po zderzeniu z Mitchellem Oldenburgiem Adam Cianciarulo nie był w stanie kontynuować ścigania się w St. Louis.

POPRZEDNIE TWOJA NOC KOŃCZĄCA SIĘ WCZEŚNIEJ W ST. LOUIS, JAKIE OBECNIE MASZ TWOJE PODEJŚCIE DO WYŚCIGÓW. Miałeś pewne warunki fizyczne, które nie pozwalają ci na ściganie się w najlepszym wydaniu. To nie moja kondycja, a jestem w świetnej formie.  Nie chodzi o to, że się zmęczę, czy nie będę wystarczająco silny, czy coś w tym stylu. Jednak moim głównym problemem jest to, że w miarę trwania wyścigu sytuacja będzie się pogarszać. Nerwy są śmieszne. To ewoluująca rzecz, która po prostu przekształciła się w coś innego, gdzie trudno jest mi utrzymać takie sprinterskie tempo. Jeśli spojrzysz na mnie pod koniec wyścigu, moje czasy okrążeń są nadal takie same, jak na początku. W każdym razie czasami moje tętno w tym roku osiągało maksimum w okolicach 170, czyli normalnie mogłem osiągnąć około 190. To pokazuje, że nie mogę tak mocno naciskać. Moim głównym priorytetem jest po prostu wyciągnięcie z tego jak najwięcej. Mam pracę do wykonania dla Kawasaki i ten motocykl zasługuje na to, aby być z przodu. Chłopaki ciężko pracują, a ja wciąż mam przed sobą szansę. Jest to zatem jedna z tych rzeczy, w których muszę kontrolować to, co mogę kontrolować, i właśnie to robię. Staram się być jak najbardziej pozytywny i trochę myśleć o swojej drodze na torze. Mam nadzieję, że zacznę pracować nad ustawieniem roweru z przodu.

Po zeszłorocznych zmaganiach Adam czuje się znacznie pewniej na nowym modelu Kawasaki KX2024 450.

MÓWIĄC O TWOIM NOWYM KAWASAKI 450, SŁYSZĘ O NIM DOBRE RZECZY. Kocham rower.  To był świetny krok w porównaniu z ubiegłym rokiem. Ogólnie rzecz biorąc, w zeszłym roku mieliśmy problemy z pewnymi zakrętami i pierwszą rzeczą, jaką powiedziałem, wsiadając na sezon 2024, było to, jak dobre jest wyczucie środka ciężkości. Sprawia wrażenie wyważonego i miękkiego motocykla. Jednocześnie, mówiąc to, zapewnił Kawasaki KX również stabilny rower. Prawdopodobnie najlepszą rzeczą w naszym rowerze jest jego stabilność i tak też zostało.  Żadnych skarg na rower; rower może wygrać, absolutnie.  Jest wielu utalentowanych chłopaków. Oczywiście każdy zespół ciężko pracuje i potrzebny jest także jeździec.

MAMY TERAZ KILKA POTRÓJNYCH KORON, CZY TO PAŃSTWO PASUJE? LUBISZ TO CZY NIE lubisz? Mi to odpowiada, ponieważ mój obecny plan gry to po prostu powtarzanie okrążeń i unikanie kłopotów. I w końcu znowu czuję się pewnie podczas startów. Starty są jak huśtawka golfowa; czasami po prostu się pojawiasz i czujesz się dobrze. Innym razem trochę to tracisz. Odzyskałem pewność siebie po kilku dobrych startach w Alabamie i ostatnio odkryłem kilka rzeczy na torze. Myślę, że na krótszych wyścigach pomoże mi to wystartować z przodu. Zawsze jestem zły na wszystko, czym ekscytują się fani. Czy Potrójna Korona z punktu widzenia jeźdźca jest trochę ryzykowna, ponieważ za każdym razem, gdy jedziesz czterokrotnie poza potrójną, jest to ryzykowne, prawda? Początki są gorączkowe i to właśnie w nich możesz wygrać lub zakończyć wyścig. Z tego punktu widzenia jest to trochę bardziej ryzykowne, ale myślę, że jest świetne dla fanów.  

Adam, który nieustannie wpada w pecha, jest jednym z najbardziej pozytywnych facetów na torze i jest uwielbiany przez wielu.

Wracając do problemów z nerwami, czy możesz coś zrobić?   Miałem ponad dziesięć lub dwanaście operacji, próbując dowiedzieć się, co to jest. Najbardziej przekonującą rzeczą, jaką doszliśmy do tej pory, jest to, że wiele razy zwichnąłem ramiona, gdy zostałem zawodowcem. W tym czasie urosłem jakieś siedem cali w ciągu sześciu miesięcy. Pewnie po prostu trochę się pospieszyłem. Na górnej części ramion znajdują się zakończenia nerwowe, zwane splotem ramiennym, które były wielokrotnie rozciągane w wyniku zwichnięcia barku. To jedna z tych rzeczy, gdzie nerwy wymagają odpoczynku. Czasami mogą się zagoić i wrócić, ale nasz sport ma duży wpływ. Dużo się dzieje i po prostu nie ma czasu na taki odpoczynek, jaki jest potrzebny. Wciąż mam nadzieję i wciąż próbuję różnych technik, aby zachować otwarty umysł na ten temat. Pod względem mentalnym jestem w świetnym miejscu i po prostu jestem w bardzo akceptowalnym miejscu, w którym mogę dać z siebie wszystko. Myślę, że są ludzie, którzy myślą, że właśnie się obudziłem i nagle zapomniałem, jak jechać szybko na rowerze terenowym. Ale to nic, nadal dobrze się tam bawię.

WYŚCIGI JEST TAK STAŁE.  RZECZYWIŚCIE TRUDNO MUSI BYĆ WYKORZYSTAĆ WYMAGANY CZAS. Trudno jest wziąć wolne. Zwłaszcza w tym sporcie poziom jest tylko podwyższony. Wszyscy są coraz szybsi. Masz teraz Jetta i Chase'a. Ci goście bardzo podkręcili tempo i uwielbiam patrzeć na to z punktu widzenia fanów. Ci goście są niezwykle utalentowani i wspaniale jest być z nimi na torze. Ale tak, będzie to wymagało odpoczynku i tak właśnie jest.  

Adam jeździ dla Kawasaki od czasów, gdy miał 85 cmXNUMX i do dziś jest oddany marce.

INTERESUJE MNIE, ŻE JESTEŚ W KAWASAKI CAŁĄ DOTYCHCZASOWĄ KARIERĘ PRO; MUSISZ MIEĆ DOSKONAŁĄ RELACJĘ. Oczywiście zawsze ceniłem lojalność, a Kawasaki był dla mnie wspaniały. Oczywiście było wiele razy wśród amatorów i zbliżania się do rang zawodowych, gdzie były różne oferty. Ale oboje musicie być wobec siebie lojalni, prawda? Nie mogłem prosić o lepszą sytuację. Gdybyś powiedział mi, kiedy podpisywałem kontrakt z Kawasaki w 2004 r., że nadal będę dla nich jeździć w 2024 r., dwadzieścia lat później, po przejściu przez program ekologiczny zespołu do programu Mitcha, a teraz do fabrycznego poziomu 450, to naprawdę było spełnienie marzeń. Nie zdarza się to często; to tylko świadectwo dla tych chłopaków. Sposób, w jaki Kawasaki prowadzi swój program, z ludźmi, których mają w domu, jest niesamowity. Wszyscy mamy świetne relacje; byli przy mnie, zawsze mnie wspierali i zachęcali. Mamy świetne relacje, więc naprawdę nie biorę tego za pewnik.  

Niestety, Adam w tym roku znalazł się na ziemi więcej niż kilka razy, ale zawsze jest zdeterminowany, aby wrócić i poprawić swoje wyniki.

SKOŃCZMY Z TYM; JAKIE JEST TWOJE NASTAWIENIE W POZOSTAŁYCH RUNDACH? Jeśli spojrzysz na moje tegoroczne wyniki, myślę, że łatwo będzie dojść do wniosku, że jestem po prostu zadowolony z tego, co robię. Myślę, że trudno jest zrozumieć moje wyniki. Mówię, jak dobrze się bawię i że jestem w dobrej formie, ale to nie znaczy, że nie mogę się doczekać dwunastego miejsca. Dorastałem, wygrywając całe życie i zawsze miałem przynajmniej taką prędkość, aby wygrywać.  Brakowało kilku składników, których czasami nie udało mi się połączyć w całość, ale jako kierowca zawsze będę tam wychodził i dawał z siebie wszystko, co w mojej mocy, dla siebie i ludzi, którzy mnie wspierają.  Jestem to winien sobie i jestem to winien im.  Dopóki nie wystartuję w wyścigu na ostatnim okrążeniu, zawsze będę dawał z siebie wszystko w granicach rozsądku, w najmądrzejszy sposób, jaki potrafię. Moje nastawienie jest takie, że obniżyłem swoje oczekiwania.  Teraz czuję, że staram się po prostu wyciągnąć z siebie jak najwięcej, a nie przywiązywać się do celu końcowego.  Po prostu skup się na procesie i rób, co w mojej mocy, a cokolwiek to będzie, to będzie.

Może Ci się spodobać

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.