24 GODZINY BÓLU TREVORA: WIELKA PRZYGODA TREVORA NELSONA

W zeszłym roku Trevor nie jeździł tyle, ile miałby w pracy od 10:00 w sobotę do 10:00 w niedzielę. Poza tym MXA był na tyle miły, że dał mu wolne w poniedziałek po 24 godzinach, a potem musiał wrócić do Glen Helen, aby we wtorek nakręcić kilka testów motocykli.

Q: DLACZEGO KTOŚ MIAŁBY SIĘ ZAPISAĆ, ABY SAMODZIELNIE WYSTĘPOWAĆ 24-GODZINNY WYŚCIG WYTRZYMAŁOŚCIOWY?

Josh Mosiman: Chciałbym sobie przypisać zasługę za wpadnięcie na ten pomysł, ale to nie ja wpadłem na niego pierwotnie. Ścigałem się w 24-godzinnym wyścigu w 2020 roku w zespole Pro wspieranym przez Pro Circuit i JCR Honda. Mitch Payton kupił nam Hondę CRF450X. Mike „Schnikey” Tomlin zbudował go dla nas, a Johnny Campbell zapewnił nam swojego asa mechanika, Gage Day, oraz całe doświadczenie i wiedzę, których potrzebowaliśmy, aby skonfigurować CRF450X tak, aby odnieść sukces. Połączyłem siły z moimi przyjaciółmi, Carlenem Gardnerem (obecnie menadżerem zespołu Supercross w Beta USA), Zacem Commansem (obecnie pracującym w Kawasaki w dziale testów) i Prestonem Campbellem (synem Johnny'ego, który ściga się zawodowo w terenie). Wygraliśmy tę imprezę i świetnie się przy tym bawiliśmy. 

Kiedy usłyszałem, że Zac Commans ponownie ustawia się w kolejce do 24-godzinnego wyścigu, tym razem w klasie Ironman na dwusportowym rowerze Kawasaki KLR650, od razu pomyślałem: „Nie może się bawić!” Już prawie zdecydowałem się zrobić to z nim, ale potem zdałem sobie sprawę, że mamy w naszej załodze jeźdźca terenowego, który idealnie nadawałby się do tego zadania, czyli Trevora Nelsona. Trevor zwykle stoi za kamerą, a ja przed nią. Zdecydowaliśmy, że on powinien ścigać się w klasie Ironman, a ja powinienem zrobić zdjęcia! 

Honda CRF2024RX Trevora 250 została wyposażona w części, które zapewnią mu komfort i trwałość.

Trevor Nelson: byłem u MXA od 2019 roku i lubię wyścigi terenowe, zwłaszcza wyścigi pustynne, takie jak zawody Hare and Hound w Dystrykcie 37; jednak w obecnej pracy nie mam zbyt wiele czasu na jazdę konną. Jako redaktor cyfrowy ds Akcja motocrossowa, Zajmuję się robieniem większości naszych zdjęć i filmów, a także projektowaniem MXAokładki magazynów oraz wszystkie nasze logo i koszulki. 

Kiedy Josh mnie o to zapytał, nie trzeba było wiele przekonywać. byłem u MXA przez kilka lat i w końcu miałem okazję spersonalizować swój własny rower za pomocą czegoś więcej niż tylko nowych chwytów i pokrowca na siodełko. Więc zgodziłam się po około 20 minutach namysłu. Uchwyciłem poprzednie zwycięstwo Josha dla magazynu i pomyślałem: „Co może pójść nie tak?”

Q: JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO 24-GODZINNEGO WYŚCIGU?

Josh: Mosiman Prawdę mówiąc, kiedy rozpoczynałem proces przekonywania Trevora do ścigania się w klasie Ironman, wiedząc, że to najcięższy wyścig w roku, nie sądziłem, że się na to zgodzi. Pomyślałem, że poprosi Josha Fouta i mnie, żebyśmy zrobili to razem z nim jako zespołem. Oczywiście, chętnie zrobiłbym to w ten sposób; jednak około półtora tygodnia przed wyścigiem zdałem sobie sprawę, że nie wycofuje się z wyścigu w pojedynkę! Za każdym razem, gdy otwierałem drzwi wejściowe, znajdowałem na werandzie więcej pudeł z częściami Trevora 24-godzinny. Była to dodatkowa korzyść z faktu, że Trevor ścigał się w 24-godzinnym wyścigu — dostał specjalnie zaprojektowany rower wyścigowy CRF250RX skonfigurowany idealnie dla niego. 

Trevor Nelson: To część historii, w której wyjaśniam proces przygotowywania mojej Hondy CRF2024RX 250 do 24-godzinnego wyścigu. Cóż, tak naprawdę nie było żadnych przygotowań poza przykręceniem wszystkiego zaledwie dwa dni przed wydarzeniem. Kiedy jesteś redaktorem cyfrowym w MXA, nie masz luksusu wolnego czasu i, szczerze mówiąc, to, że nie zastanawianie się nad wyścigiem przed wyścigiem, miało ogromny wpływ na to, jak zaprezentowałem się psychicznie. Nie miałem żadnych oczekiwań, żadnego stresu ani pojęcia, jak by to było jeździć przez 24 godziny – ale o tym za chwilę. Martwiłem się tylko, czy mój sprzęt fotograficzny wróci w jednym kawałku po tym, jak Josh Mosiman i Josh Fout bawili się nim przez 24 godziny. 

Doświadczenie Trevora w nocnej jeździe ograniczało się do przejechania tylko dwóch okrążeń z włączonymi światłami, gdy słońce zachodziło w Glen Helen w czwartek przed wyścigiem.

Q: JAK PRZYGOTOWALIŚMY HONDA CRF250RX NA 24 GODZINY BÓLU?

Josh: Na szczęście CRF250RX jest już trwałą i wydajną maszyną, więc nie martwiłem się zbytnio, czy rower wytrzyma 24 godziny; wiedziałem jednak, że jeśli Trevor miał zobaczyć flagę w szachownicę, potrzebowałby wygodnego roweru, który go nie pobije. Trevor ma duże doświadczenie w wielogodzinnych wyścigach pustynnych i enduro ze swoich czasów MXA, ale nigdy nie zbudował roweru, który wytrzymałby 24 godziny bez przerwy. Powiedziałem mu, że będę jego mechanikiem i fotografem i dopilnuję, aby wszystkie właściwe części zostały zamówione i zamontowane. (Oczywiście zadzwoniłem do Josha Fouta i namówiłem go również do wykręcenia, doskonale wiedząc, że jest lepszym mechanikiem niż ja i będziemy potrzebować wszelkiej możliwej pomocy). Pierwszą firmą, do której zadzwoniłem, była Nuetech, która zamówiła śliniaki Nitromousse do kół. Nigdy nie chcesz zmieniać przebitej opony podczas wyścigów terenowych, a Nitromousse to marka musów, po którą chętnie sięgasz MXA. Poza tym byliśmy w stanie jeździć jednym kołem przez całe 24 godziny (doprawdy szaleństwo!). Zębatka Superlite z standardowym łańcuchem O-ring Hondy utrzymywała się przez cały czas. TM Designworks posiada unikalny materiał o „formule pamięci zwrotnej”, który idealnie nadaje się do prowadnic i suwaków łańcucha. Jest mocny, chroni łańcuch, gdy Trevor uderza w skały i działa wiecznie. 

Nitromousse produkuje wkładki piankowe, które zastępują nadmuchiwane dętki, zapobiegając przebiciu opony.

Jako motocyklista aluminiowe wsporniki chłodnicy nie były pierwszą rzeczą, która przyszła mi do głowy podczas dodawania potrzebnych części, ale jestem pewien, że ich nie zapomniałem! Byłem świadkiem, jak Trevor wielokrotnie przewracał swoją CRF250RX w środku nocy, a jego grzejniki nie działałyby bez usztywnień Works Connection. Naprawdę myślę, że uratowali jego rasę. 

CRF250RX jest wyposażony w osłonę podwozia, ale nie zapewnia ona największego zasięgu. Zamówiłem Trevorowi osłonę podwozia Cycra, która była mocniejsza i większa, a także kupiliśmy mu osłony dłoni Cycra i plastiki, które chronią jego dłonie, a także zapewniają ładne plastiki na wypadek, gdy będziemy musieli zwrócić rower do Hondy. Większość naszych czytelników słyszała o paliwie ETS stosowanym w rowerach wyścigowych o dużej mocy oraz w fabrycznych motocyklach KTM, Husqvarna i GasGas, ale ETS oferuje również świetne mieszanki w przystępnej cenie, które spalają się czyściej niż benzyna z pompy i są tańsze niż wyścigi gaz. Zastosowaliśmy paliwo ETS Extrablaze 100.

Jeśli chodzi o opony, założyliśmy oponę Dunlop MX53 na tył, ponieważ ma twardszą mieszankę i jest bardziej dostosowana do trudniejszych zabrudzeń. Z przodu zamontowaliśmy oponę AT81. Myśleliśmy, że Trevor będzie potrzebował nowych opon w połowie wyścigu, więc mieliśmy gotowy zapasowy zestaw kół, ale oryginalne gumy wystarczą! Ponadto, po tym jak RevX Max Power pomógł naszemu FC450 przejść test bez chłodnicy kilka miesięcy temu, wiedziałem, że będzie to dobry produkt do jazdy na rowerze wyścigowym Trevora. Dodatek o masie 2 uncji pomaga lepiej smarować wszystkie ruchome części wewnątrz silnika i zapewnia niższą temperaturę motocykla. Oczywiście mieliśmy wiele wstępnie naoliwionych filtrów Twin Air gotowych do użycia, ponieważ pokrywa skrzynki powietrznej w modelach CRF jest podatna na wpuszczanie dużej ilości brudu. „Wlot” na bocznej tablicy rejestracyjnej jest szeroki, więc aby ograniczyć przedostawania się brudu i kurzu, zastosowałem cienką osłonę filtra powietrza Twin Air, aby zakryć dużą szczelinę w pokrywie skrzynki powietrznej. Był to element ochronny, dzięki któremu rower wyglądał jak fabryczny rower terenowy. 

Osłony podwozia są koniecznością podczas wyścigów terenowych.

Trevor: Na szczęście mieliśmy mnóstwo fajnych firm, które zechciały wesprzeć moją przygodę. Doceniam różne firmy, ale Desert Unlimited z pewnością był złotym biletem na sam wyścig. Biorąc pod uwagę wszystkie rzeczy, które założyliśmy na rower, nie byłbym w stanie ukończyć 12 godzin nocnej jazdy bez, jak się domyślacie, świateł. Desert Unlimited podłączyło nas do tablicy rejestracyjnej CRF450L zamontowanej na zamówienie z modułem świetlnym Baja Designs pośrodku, a także dwoma mniejszymi lampkami Baja Designs, które zamontowaliśmy do mojego kasku. Kiedy powstawał mój pierwszy rower projektowy, wiedziałem, że chcę, aby nie przypominał żadnego roweru projektowego, który zrobiliśmy w przeszłości, ani żadnego innego roweru, który widziałem. Firma Decal Works zaprojektowała niestandardowy zestaw grafik, dzięki którym 24-godzinny rower wyglądał jak własna bestia. Kolejnym elementem roweru, który uratował mnie na dłuższą metę, były dźwignie ASV serii F4, które „włączyły się”, gdy nieuchronnie wysłałem rower w środek nocy. Układ wydechowy Yoshimura RS-12 był wisienką na torcie, ponieważ dopełnił konstrukcję. Uwolniło to także hamowanie silnikiem motocykla, co pozwoliło mi na przeniesienie większego pędu na niektórych nieprzyjemnych technicznych odcinkach. 

Kiedy jeździsz tak mało jak ja, pompowanie ramion może stać się koszmarem; ale dzięki kierownicom Fasst Co. Flexx wiele małych nierówności i drgań zostało wygładzonych. Chwyty Rouge Lock-On firmy ODI zapewniły dodatkową poduszkę również moim dłoniom. Nasz dobry przyjaciel, kierowca testowy i współpracownik Brian Medeiros ma własną firmę zajmującą się zawieszeniem, Ekolu Suspension, dzięki której zawieszenie CRF250RX stało się jeszcze bardziej miękkie. Czuliśmy, że to kolejna kluczowa cecha, która sprawiła, że ​​długie moto było nieco mniej wyczerpujące. I na koniec, jeśli chodzi o ulepszenia roweru, Guts podłączył mnie do wyższego siodła z bardziej miękką pianką. Pomysł był taki, że wysokie siedzisko zapewniłoby większą poduszkę w dolnej części ciała i zmniejszyło odległość między siedziskami. Wyposażyliśmy także siodełko w żebra i podnóżek strategicznie umieszczony dalej do tyłu niż normalnie, żebym nie zauważył tego przez 24 godziny, ale byłoby to bezpieczne, gdybym upadł na rowerze do tyłu. I wreszcie, Trident Coffee zapewniała załodze pit stopu pracę przez całą noc — cóż, przynajmniej Josh Fout był w ruchu i nie spał przez całe 24 godziny. Josha Mosimana przyłapano na spaniu z tyłu furgonetki, kiedy zatankowałem, chcąc zatankować. Użyłem również podnóżków Evolution Air firmy Fastway, które są wyjątkowo ostre, aby pomóc mi utrzymać stopy we właściwej pozycji.

Q: JAK WYGLĄDAŁO PIERWSZE OKRĄŻENIE 24-GODZINNEGO WYŚCIGU?

Josh: 24-godzinny wyścig Glen Helen Endurance Race rozpoczyna się o 10:10 w sobotę i kończy o XNUMX:XNUMX w niedzielę. Przez około dwa tygodnie poprzedzające wyścig kręciło mi się w głowie z radości, podekscytowany widokiem cierpienia naszego kamerzysty i osiągnięcia przez ten wyścig nowego poziomu wytrzymałości! Trevor wyróżnia się we wszystkim, na co się zdecyduje. Od czasu dołączenia znacznie urósł MXA dzięki swoim umiejętnościom fotograficznym i wideo i nie boi się ciężkiej pracy, nawet jeśli oznacza to poświęcenie snu. W dniu wyścigu Trevor był na tyle miły, że wręczył mi swój aparat (który jest droższy od mojego), ponieważ wiedział, że jakość filmów i zdjęć byłaby lepsza, gdybym korzystał z jego sprzętu. Dał mi kilka krótkich wskazówek na temat swojego zaawansowanego technologicznie sprzętu. Przygotowałem dla niego parę gogli. Josh Fout przygotował swój rower i był w drodze na linię startu! W ciągu ostatnich 30–40 minut przed wyścigiem widać było, że Trevor zaczyna ciążyć na tym wszystkim. Nie mówił zbyt wiele, a jego normalne, wesołe nastawienie zostało zamienione na nowe nastawienie w „trybie przetrwania” – i to nastawienie pozostało przez całe 24 godziny. 

Reflektor Desert Unlimited pasuje do przedniej tablicy rejestracyjnej Hondy CRF450L.

Trevor: Minęło kilka lat, odkąd ustawiłem się w kolejce do wyścigu. Josh powie ci, że zmienił się mój sposób myślenia, ale nie chciałam o tym za dużo myśleć. Szczerze mówiąc, dziwnie było być po drugiej stronie obiektywu, niż jeździć przez 24 godziny. Kiedy ustawiliśmy się w kolejce, nie spodziewałem się, że dobrze sobie poradzę, tylko że ukończę wyścig. Myślałem o tym bardziej jak o maratonie lub długiej przejażdżce szlakiem. Mój dobry przyjaciel Zac Commans również się ścigał i bardziej niż cokolwiek innego byłem podekscytowany widokiem, jak przysłał masywne Kawasaki KLR650. Nie mogłam uwierzyć, jakie to było wielkie i po prostu zabawne. Gdy rzędy startowały jeden po drugim, klasa Ironman była ostatnia. Niewiele myśli przychodziło mi do głowy poza słowami: „Nie rozbij się na pierwszym okrążeniu; po prostu sprawdź utwór.” Po wywieszeniu zielonej flagi wyruszyliśmy w rejs. Nie zależało mi specjalnie na dobrym starcie, ale rzeczywiście, ten gigantyczny KLR650 wyprzedził mnie, a ja po prostu wybuchnąłem śmiechem w kask. Kiedy okrążaliśmy tor motocyklowy i wspinaliśmy się na grzbiety Glen Helen, śledziłem Zaca, gdy beztrosko przeskakiwał obok strzałek w dół i pokonywał zakręty. Całkiem zabawne było podążanie za nim, gdy próbowałem zapamiętać utwór. 

Zanim pierwsze okrążenie dobiegło końca, popełniłem już błąd nowicjusza, polegający na tym, że jednym szarpnięciem zerwałem wszystkie odrywane części, myśląc, że to na pewno wina Josha. Dałem im znak, żeby wzięli dla mnie nowy zestaw gogli i wyścig był kontynuowany. Jedyną strategią, jaką miałem, była jazda w tempie, w jakim myślałem, że jestem w stanie jechać w nocy. Oznaczałoby to celową jazdę wolniej niż jestem przyzwyczajony, a nawet jeszcze wolniejszą. Ustawiając czas okrążenia na około 27 minut, okrążenia zaczęły się dłużyć, gdy zjeżdżałem po trzech–czterech okrążeniach i uzupełniałem paliwo z 10-minutowymi przerwami pomiędzy nimi.

Trevor przygotowuje się mentalnie do kolejnej nocnej sesji na rowerze, a Josh Fout upewnia się, że wszystko jest w porządku.

Q: PODZIELMY WYŚCIG NA PERSPEKTYWY. JAK BYŁO, CHŁOPAKI?

Josh: Od samego początku byłem na torze z aparatem, robiąc zdjęcia i filmy Trevorowi i Zacowi. Na każdym okrążeniu, które przejechali, śmiałem się z Zaca, gdy próbował manewrować masywnym KLR650 na torze, i śmiałem się z Trevora, wiedząc, że w nadchodzących godzinach czeka go ogromny ból. Widziałem, że Trevor poważnie traktował dotarcie do mety, ponieważ był ostrożny na początku wyścigu. Nie popełniał żadnych błędów i jechał poniżej swoich możliwości, aby mieć pewność, że na dłuższą metę ocali ręce, ramiona, nogi i umysł. Pozwolę Trevorowi opowiedzieć resztę historii.

12:00 W południe (GODZINA 2)

Trevor: Zanim minęło kilka godzin, czułem się dobrze, naprawdę dobrze. Po prostu jechałem szlakiem i pokonywałem każdy segment toru pojedynczo, notując, na których częściach toru będę musiał się skupić, ponieważ z każdym okrążeniem stają się one coraz bardziej nierówne.

2:00 (GODZINA 4)

Trevor: Kiedy minęły cztery godziny, nadal nie myślałem o tym zbyt wiele. Po prostu wykonywałem czynności, jeżdżąc CRF250RX ostrożnie i bezpiecznie. Było kilka części toru, które zaczynały robić się bardziej nierówne niż inne. Dwa zestawy ogrodów skalnych, mulisty podjazd, długi zjazd wzdłuż doliny Glen Helen oraz długi i pionowy podjazd łączący grzbiety z torem motocyklowym znajdowały się na mojej liście „nie zawracaj sobie głowy”. Za każdym razem, gdy docierałem do tych przeszkód, musiałem je zamknąć. Każda z nich mogła z łatwością zrujnować cały dzień. Same te przeszkody uniemożliwiały po prostu jazdę po torze z prędkością spaceru, ponieważ ich istnienie stało się cierniem w boku w późniejszych godzinach.

4:00 (GODZINA 6)

Trevor: Zanim słońce zaczęło zachodzić, moje ciało nie czuło się zbyt dobrze, a przez „ciało” mam na myśli żołądek. To był najdłuższy dystans, na jakim kiedykolwiek jeździłem i do tego momentu nadal robiłem od trzech do czterech okrążeń z 10-minutową przerwą pomiędzy nimi. Ciągłe przepychanie wnętrzności zaczynało mi się odbijać. Joshowie zaczęli dawać mi przekąski, a każdy kęs wywoływał niesamowicie lepki odruch żołądkowo-okrężniczy, wprawiając moje wnętrzności w ogień. Nawet coś tak głupiego jak zjedzenie żelkowego misia byłoby wytrącające z równowagi. Gdy słońce zaczęło utrudniać nawigację, zapaliliśmy światła na kaskach. Reflektory były zbyt jasne, aby można było szybko pokonywać wzniesienia, a bez nich było zbyt ciemno, aby możliwa była normalna nawigacja wizualna. Przechodząc z dnia do nocy, jechałem najwolniej, jak mogłem w ciągu 24 godzin. 

6:00 (GODZINA 8)

Trevor: Minęło osiem godzin, a moje ciało powoli z każdym okrążeniem stawało się coraz mniej podekscytowane. Na początku wyścigu powiedziałem mojemu zespołowi, aby nie wspominał o tym, jak dobrze lub źle radzę sobie w zależności od pozycji. Moim celem było właśnie ukończenie. W miarę upływu godzin nie myślałem o niczym innym, jak tylko o jeździe. W niektórych miejscach było trochę nudno, ale do tego czasu tor zaczął się robić nierówny, a pogoda uległa pogorszeniu.

Zac Commans czeka, aż jego zespół zakończy regularne prace konserwacyjne podczas zimnej i wietrznej nocy.

8:00 (GODZINA 10)

Trevor: Zbliżając się do połowy, było już zupełnie ciemno. Nigdy nie jeździłem po ciemku, z wyjątkiem dwóch dni wcześniej, kiedy o zachodzie słońca przejechałem dwa okrążenia w Glen Helen, zanim wyrzucili mnie z toru. To było dla mnie obce terytorium, coś zupełnie nowego. Ale nie spodziewałem się, ile frajdy może to sprawić (o ile ktoś nie będzie przede mną). Wieczorem zaczęła się nuda i nie mogłem się doczekać zmiany scenerii. Wielu czytelników tego artykułu nie wie, jak ciemno może być nocą w Glen Helen. Poczujesz się samotny w czarnej jak smoła otchłani gór Glen Helen, dopóki blask czyichś mijanych reflektorów nie oświetli drzewa, gdy zbliża się ono do ciebie. Wiele zespołów również zwolniło tempo, a innych zawodników przybywających do mojej strefy było coraz mniej. Wielu twierdzi, że samotne dotarcie do wieczoru jest osiągnięciem samym w sobie, mnie jednak zależało na ukończeniu wyścigu w całości.

10:00 (GODZINA 12)

Trevor: W połowie drogi bolała mnie każda część ciała. Części, które nie sądziłem, że będą boleć, bolały. Na szczęście półmetek był także naszym pierwszym ważnym kamieniem milowym. Zatrzymałem motocykl i ekipa wymieniła olej. Zespół obok nas to zespół naszej siostrzanej publikacji, Dirt Bike Czasopismo. Zespół dowodzony przez Setha Barneza z Hi-Torque składał się z obecnych i byłych żołnierzy amerykańskiej piechoty morskiej. Podczas gdy moimi głównymi chłopakami byli dwaj Joshe, szorstki i twardy chłopak obok nas zapewniał mi mnóstwo wsparcia moralnego, zmuszając mnie do jedzenia łyżek musztardy i łykania wody z elektrolitem. Moje ciało nie zostało napompowane żadnym jedzeniem, nawet hamburgerem In-N-Out i frytkami, które pojawiły się w środku nocy dzięki Dennisowi Stapletonowi.

12:00 Północ (GODZINA 14) 

Trevor: To właśnie wtedy wyścig przybrał najgorszy obrót. Wiatr zaczął wyć i utrudniał jazdę po torze. Dwa kaniony szczelinowe zapewniły na krótką chwilę schronienie przed niewidzialną siłą wiatru, ale unoszący się pył stał się nie do zniesienia, gdy tylko wjechałeś na otwarte obszary toru. Moje ciało odczuwało niewiarygodny ból, o czym starałem się nie myśleć na początku wyścigu. Starałem się ograniczać ruchy na rowerze i jechać tak płynnie, jak to tylko możliwe, ponieważ każdy mały błąd, który popełnię, spowoduje nierealne skurcze, a ból będzie się tylko nasilać w przypadku upadku. 

Były zawodowiec AMA Zac Commans ścigał się Kawasaki KLR 2024 650 na czwarte miejsce w 24-godzinnym wyścigu wytrzymałościowym Glen Helen

Do tego momentu nie upadłem. Ale niestety, gdy poruszałem się jednym z wielu jednotorowych szlaków, zaskoczyła mnie niespodziewana dziura, ponieważ drzewa pochłonęły całą moją widoczność na wąskiej trasie. Moja tylna opona utknęła i niedługo potem pojawił się legendarny KLR650 i wiedziałem, że zaraz będę walczył na krzyki z Zacem. W tym przypadku na 100 procent wybrałem cały jednotorowy szlak i próbowałem wyciągnąć RX z czyjejś dziury, którą właśnie wykopałem głębiej. Krzyknąłem do Zaca: „Idź dookoła!” 

Odkrzyknął: „Jestem za duży. Nie mogę się zmieścić!” W końcu niecierpliwość Zaca zwyciężyła i posłała jego KLR przez gęste zarośla drzew Glen Helen. 

Po spędzeniu całej energii na wyciąganiu roweru z dziury dotarłem do jednego z kilku ogrodów skalnych, o których wspomniałem wcześniej, jęcząc na myśl o odbiciu się od każdego kamienia. Następnie przypadkowo wjechałem na nasyp, wyrzucając siebie i ukochanego 250RX na wysokość 15 stóp w powietrze i lądując na głazie wielkości furgonetki, obniżając poziom spalania do zera. 

Niestety, podniosłem rower i ruszyłem po torze, desperacko potrzebując długiej przerwy. 

Trevor kwestionuje decyzje życiowe, które podjął, aby znaleźć się w tej sytuacji. W tym 18-godzinnym wyścigu spędził na rowerze ponad 24 godzin.

2:00 (GODZINA 16)

Trevor: Wszystko — i mam na myśli wszystko– bolało. Przez cały dzień jeden z Joshów podróżował GasGas EX250, który Josh Fout przywiózł jako pojazd pościgowy. Świetnie się bawili, podążając za mną, ale było to dla mnie dość denerwujące. Jako zawodnik Ironmana, ilekroć widziałem, jak najmniejszy promień czyjegoś światła uderza w drzewo, natychmiast się zatrzymywałem i czekałem, aż ta osoba przejdzie, aby w żaden sposób nie utrudniać jej wyścigu. Ale o drugiej w nocy trudno było stwierdzić, czy był to zawodnik, czy ktoś z mojej załogi, chichoczący w kasku, gdy szedł za mną. Zanim po 2 godzinach jazdy dotarłem do budzącego grozę mulistego wzgórza, było ono już głębokie i zawierało kilka stóp czystego mułu. Będę szczery, za każdym razem, gdy docierałem do tej sekcji, opuszczałem nogi i prosto w górę wiosłowałem na psie, trzymając rower szeroko otwarty, podczas gdy RX przedzierał się przez teren. Ale o 00:16 w nocy bolało mnie całe ciało i gdy dotarłem na szczyt, moja stopa straciła pozycję. Straciłem równowagę i spadłem ze wzgórza na czyjeś przednie koło. Spojrzałem w górę i rzeczywiście był to Josh Mosiman. Patrzyłem na niego tępo w całkowitej ciemności i krzyknąłem: „Odbierasz ten rower!” i rzeczywiście, zrobił to. Spędziłem kilka minut opierając głowę na kierownicy na szczycie góry, a gdy odzyskałem oddech, ruszyliśmy w drogę.

Długo oczekiwany poranny wschód słońca to wspaniały widok zarówno dla jeźdźców, jak i mechaników. Tutaj Trevor jest pokazany w myjni piaskowej za torem dla ciężarówek Glen Helen.

4:00 (GODZINA 18)

Trevor: Gdy minęła godzina wiedźmy, wszystko stało się niewyraźną wizją. Wiatr wzmógł się tak mocno, że nie było widać 4 stóp przed sobą. Szedłem dalej i tuż przed wschodem słońca zrobiłem sobie najdłuższą przerwę w wyścigu. W tym czasie przerzuciłem się już na inny komplet przerzutek, co na dłuższą metę było błędem. Próba przerzucenia się z jednego zestawu narzędzi na drugi po tym długim dniu była bardziej uciążliwa, niż się spodziewałem. Następnie położyłem się na tyłach furgonetki Josha z kocem na twarzy, aby przez 30 minut uciec przed wysysającym życie wiatrem. Nie mogłem zasnąć, ale nasz jeździec testowy/przyjaciel Ernie Becker powie inaczej, ponieważ obudził się o 2:00 w nocy i postanowił pojechać i okazać swoje wsparcie, ponieważ nie miał nic lepszego do roboty w środku noc.

O szóstej rano załoga podała mu talerz naleśników. Nawet nie zdjął hełmu, żeby je zjeść. Po prostu włożył je pod hełm. Takie jest życie zawodnika wyścigów wytrzymałościowych.

6:00 (GODZINA 20)

Trevor: Słońce wzeszło i do wyścigu pozostały cztery godziny. W tym momencie zmieniliśmy harmonogram na dwa okrążenia i przerwę, starając się grać jak najwięcej w dłuższej grze. O 6:00 rano zostałem przywitany zimnym talerzem naleśników, na które nie miałem ochoty zjeść. Nie chciało mi się zdejmować kasku i po prostu zjadłem je siedząc na leżaku na plaży i wiatr próbujący mnie przewrócić.

Zac Commans (87 l.) prowadził duży, dwusportowy motocykl Kawasaki KLR650 pod górę i po masywnych wzgórzach w Glen. W dole widać doły wygrzewające się w słońcu, ale po tej stronie wzgórz Zac wciąż goni zachodzące słońce.

8:00 (GODZINA 22)

Trevor: Moje ciało zostało zmiażdżone, ale na szczęście CRF250RX trzymał się niesamowicie dobrze. Jedyne, co wymieniliśmy raz, to olej i przednia tablica rejestracyjna, gdy znów nastał dzień. Zac i ja staraliśmy się jeździć jak najrzadziej, abym nie wyjechał i nie doznał katastrofalnej awarii na zaledwie dwie godziny przed końcem. W którymś momencie nocy załoga kopalni przypadkowo wyjawiła mi, w którym miejscu się znajduję i niestety byłem w zasięgu słuchu. Byłem na piątym. Po tym, jak Zac wyprzedził mnie w środku nocy podczas mojego małego błędu na szlaku, dotarłem na szóste miejsce. Znając te informacje, nie chciałem się bardziej starać. Wiedziałem, że mogę zachować ostrożność, ponieważ siódme miejsce było kilka okrążeń za mną. Ostatecznie nie obchodziło mnie, jak ukończę, ale byłem wdzięczny, że mogłem zrobić dłuższą przerwę i nie zostać zaliczonym. 

Trevor i załoga świętują jego szóste miejsce w klasie Ironman.

10:00 (GODZINA 24)

Trevor: Trwało ostatnie okrążenie. Zac i ja obmyśliliśmy strategię, że wyjedziemy zaraz po tym, jak liderzy udają się na kolejne okrążenie, abyśmy nie musieli robić kolejnych dwóch okrążeń, aby ukończyć wyścig. Rzeczywiście, kiedy zjechaliśmy na metę, wywiesiła się biała flaga. Zatrzymaliśmy się na kilka zakrętów przed końcem wyścigu, aby poczekać, aż liderzy ponownie się zbliżą, ponieważ nie musieliśmy jeszcze raz pokonywać trasy, aby utrzymać nasze pozycje. 

Ostatecznie dzielna drużyna Tylera Nicholsona, RJ Wardy, Thomasa Dunna i Claytona Robertsa przybyła, aby chwycić flagę w szachownicę, a wkrótce dołączyła do nich garstka ludzi, którzy nie chcieli zrobić kolejnego okrążenia. Na mecie wiwatowały setki ludzi i minęło kilka tygodni, zanim dotarło do mnie, jakie to było szalone. Nie przepadam za alkoholem, więc na mój koniec czekała butelka musującego cydru. 

Patrząc wstecz, z pewnością była to jedna z najbardziej szalonych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiłem i nie mógłbym tego zrobić bez pomocy Josha Mosimana i Josha Fouta. Miałem także duże wsparcie ze strony załogi SOFLETE Marine (Seth Barnez), moich rodziców, którzy przyjechali, i rodziny Bushnellów, którzy obozowali tuż obok naszego dołu. Teraz, gdy mam już za sobą jeden 24-godzinny dystans Ironman, pytanie brzmi: czy zrobiłbym to jeszcze raz? Co zaskakujące, tak. Choć ta historia brzmi wyczerpująco, z sentymentem wspominam chwile, kiedy dobrze się bawiłem. Ale ostrzegam, nie jest to pozycja dla osób o słabym sercu. Jest dla tych, którzy są oddani dokończeniu zadania i/lub tych, których łatwo przekonać.

24 GODZINY BÓLU TREVORA: WIDEO

 

Może Ci się spodobać

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.