WYWIAD MXA: JOEL SMETS O NAJWIĘKSZYM MOMENCIE I NAJWIĘKSZYM BŁĘDZIE

JIM KIMBALL

CZY PRAWDZIWE NAZWANO CIĘ OD JOELA ROBERTA? To jest poprawne. Moi rodzice byli zdecydowanie miłośnikami sportu, preferującymi motocross. Mieszkaliśmy w tej samej okolicy co rodzina Geboers. Kiedyś Sylvain Geboers walczył z Joelem Robertem. Moi rodzice byli fanami i myśleli, że to ładne imię. 

CZY PRZYWOŁASZ SWOJE WCZESNE WYŚCIGI MOTOCROSSOWE Z WSZYSTKIM PÓŹNIEJSZYMI SUKCESAMI? Oczywiście. Całkiem dobrze wszystko pamiętam. Nie przyszedłem do motocrossu z pragnieniem zostania mistrzem świata. Byłem w siódmym niebie po prostu mając motocykl. Miałem 17 lat, kiedy dostałem swój pierwszy rower; moim jedynym celem była nauka i doskonalenie się każdego dnia. 

Z reguły w Ameryce zaczynasz ścigać się MINI lub 125. CZY OBSERWUJESZ TAKI WZÓR? Nie, nigdy nie ścigałem się na małych motocyklach z powodu mojego ograniczonego budżetu. Od razu wybrałem 500 ze względów konserwacyjnych. To był najtańszy sposób na zrobienie tego. Zacząłem od Yamaha YZ490 i później  Honda CR500. To była dla mnie jedyna szansa na bycie zawodnikiem.

KIEDY WYGRAŁEŚ SWOJEGO PIERWSZEGO GP? Rok 1990 był moim pierwszym w Mistrzostwach Świata; Byłem korsarzem na CR500. W 1993 roku, kiedy wygrałem swój pierwszy GP, byłem półfabrycznym jeźdźcem na szwedzkim Husabergu.  

Smets na swoją fabrykę Husaberg.

CZY PO TEJ PIERWSZEJ WYGRANEJ MIAŁEŚ POCZUCIE „PRZYBYŁEM”? Robiłem szybkie postępy. W 1990 roku zająłem 46. miejsce w mistrzostwach. W 1991 r. Zająłem 17. miejsce w mistrzostwach, aw 1992 r. Awansowałem na 4. miejsce w mistrzostwach. Robiłem postępy, ale nie chciałem myśleć o wygraniu mistrzostw świata. Jeśli zaczynasz w późnym wieku, to nie tylko późno zaczynasz, ale musisz też wyznaczać sobie realistyczne cele i to była moja siła. Byłem dobry w wyznaczaniu realistycznych celów i nie wywieraniu na siebie zbytniej presji. Moim jedynym celem było to, że „jutro musi być lepsze niż dzisiaj”. Wierzyłem, że gdybym mógł wygrać jednego GP, byłbym w stanie wygrać więcej. A gdybym wygrał więcej, kto wie, pewnego dnia mógłbym wygrać mistrzostwo. Tak to się stało.

"OCZYWIŚCIE. WSZYSTKO DOBRZE PAMIĘTAM. NIE WCHODZIŁEM DO MOTOCROSSA OD ROKU, BY ZOSTAĆ MISTRZEM ŚWIATA. ” 

W TYM CZASIE 500 DWÓCH UDERZENIA BYŁO STANDARDEM, ALE NADCHODZIŁY NOWE CZTERY UDERZENIA. CZY DLACZEGO SIĘ PRZEŁĄCZAŁEŚ? Nie był to wybór taktyczny; to był wybór finansowy. Po zajęciu czwartego miejsca i zostaniu pierwszym korsarzem w 4 roku miałem nadzieję uzyskać wsparcie od Hondy. Pierwsze dwa lata w mistrzostwach spędziłem na CR1992, ale nie otrzymałem żadnej pomocy od Hondy. Potem przyszła oferta od Husaberga, który był na czterosuwowym silniku. Przetestowałem motocykl i zakochałem się w czterosuwowym, więc to był szczęśliwy zbieg okoliczności. Dostałem ofertę, w której mógłbym zarabiać na życie ze sportu, a jednocześnie mogłem jeździć na rowerze, który mi odpowiadał. Uwielbiałem ten rower i był wyjątkowy, ponieważ tylko Jacky Martens i ja jechaliśmy czterosuwami. Walka ze wszystkimi dwoma uderzeniami była niesamowita; czułeś się jak przegrany.

TO UNDERDOG CZTERY UDERZENIA WKRÓTCE BYŁA STANDARDEM. Kiedy nadeszła pora wyścigu czterosuwem, poprosiłem Rogera DeCostera o radę. Zapytałem go, co myśli o czterech uderzeniach. Roger powiedział: „Słuchaj, w Kalifornii silniki dwusuwowe będą wkrótce zakazane w miejscach publicznych”. Ostatecznie nie zaszło to aż tak daleko, ale w jakiś sposób ta rada Rogera pomogła mi zadzwonić. Jak zwykle Roger miał rację.  

W 1994 r. PRZYCHODZIŁEŚ DO VERTEMATI. CO TO BYŁO? Zespół Husaberg, dla którego ścigałem się w 1993 roku, był zespołem włoskim. Coś tam poszło nie tak i właściciele postanowili zbudować własny motocykl oparty na silniku Husaberg. Tak więc, chociaż motocykl stał się Vertemati, nadal ścigałem się dla dokładnie tego samego zespołu. Vertematis to ręcznie robione, domowe rowery. Nie był to dokładnie ten sam rower, co Husaberg, ale jeżdżąc mądrze, czuł się podobnie.  

Joel ściga się na fabrycznym czterosuwowym KTM.

DLACZEGO ZOSTAŁEŚ TYLKO JEDEN SEZON? Głównym powodem było to, że nie otrzymali wsparcia od Husaberga, którego chcieli i potrzebowali. Poza tym, kiedy budowali swój własny rower, było bardzo mało czasu na ćwiczenia i testy. Ścigałem się na jednorazowym prototypowym motocyklu, a to zwykle zły znak dla niezawodności. Miałem o jeden lub dwa DNF za dużo; w przeciwnym razie wygrałbym Mistrzostwa Świata FIM 1994 w 500 roku. Ale tak właśnie było. Vertemati był tak małym zespołem, że nie widziałem tam żadnej przyszłości. Otrzymałem ofertę powrotu do Husaberg w 1995 roku i zdecydowałem się to zrobić, zamiast mieć wątpliwości co do zespołu Vertemati we Włoszech. 

CZY TY I PIĘCIU INNYCH KIEROWCÓW 500 GP NIE BĘDZIAŁEŚ DRUGIM MOTO GP W 1994 ROKU? Tak, to było Grand Prix Słowacji. To był bardzo błotnisty dzień i był jeden bardzo stromy podjazd, który był tak trudny, że wielu kolarzy utknęło w nim. Trzeba było jechać z dużą prędkością. Faceci, którym się nie udało, schodzili do tyłu. Po prostu zrobiło się zbyt niebezpiecznie w pierwszym wyścigu, a nie chcieliśmy ryzykować, dlatego szóstka z nas stanęła.

Cała szóstka z nas, w tym pierwsza trójka w klasyfikacji 500 Mistrzostw Świata (Jacky Martens, Marcus Hansson i ja) poszliśmy do pokoju w klubie toru i pozostaliśmy tam razem do początku wyścigu. Wiedzieliśmy, że jeśli wrócimy na padok, nasze zespoły zmusią nas do ścigania się. Trzymaliśmy się razem, aby zagwarantować, że nikt z nas nie rozpocznie wyścigu i nie zdobędzie punktów.  (Od redakcji: Mervyn Anstie wygrał swoje jedyne Grand Prix tego dnia).

W 1995 ROKU, PO POWROCIE DO SZWEDZKIEGO HUSABERG, WYGRAŁEŚ 500 MISTRZOSTW ŚWIATA. JAKIE BYŁO UCZUCIE? Nie potrafię tego opisać. Za każdym razem, gdy opowiadam komuś tę historię, wciąż trudno uwierzyć, że to się stało. Przez resztę mojego życia trudno będzie w to uwierzyć. Zaczynając od 17 roku życia na swoim pierwszym rowerze i ostatecznie wygrywając pięć mistrzostw, nie możesz napisać lepszego scenariusza do filmu.  (Od redakcji: Joel wygrał cztery mistrzostwa świata FIM 500 i jedno mistrzostwo FIM MX3 650 cmXNUMX). 

Tony Cairoli i Joel.

CZY OBRONA MISTRZOSTW W 1996 ROKU BYŁA TRUDNO? Tak, 1996 był dla mnie trudnym rokiem. Aż do tego momentu, od dnia, w którym zacząłem jeździć, zawsze patrzyłem w górę i starałem się doskonalić. Wtedy nagle stałem się numerem jeden na świecie i jedyne, co mogłem zrobić, to to samo, co rok wcześniej. Nie mogłem już poprawić wyników, więc psychicznie nie było to łatwe. Również wtedy, gdy wygrałeś mistrzostwa, musiałeś jeździć z numerem jeden na rowerze.  

„POCZUŁEM, ŻE WSZYSTKIE OCZY BYŁY NA MNIE - MUSIAŁEM DOWIEDZIEĆ, ŻE ZASŁUGUŁEM NA MISTRZOSTWO. MYŚLAŁEM, ŻE MUSZĘ WYGRAĆ W KAŻDYM WYŚCIGU. TO ZDECYDOWANIE NIE BYŁO WŁAŚCIWY SPOSÓB MYŚLENIA ”.

WIĘC CIĘŻARU NUMER JEDEN CZUŁEŚ NA ROWERZE? Ciężko mi było sobie z tym poradzić. Czułem, że wszystkie oczy skierowane są na mnie - że muszę udowodnić, że zasłużyłem na mistrzostwo. Myślałem, że muszę wygrywać każdy wyścig. To zdecydowanie nie był właściwy sposób myślenia. Popełniałem błędy. Poza tym mój motocykl z 1996 roku nie był tak dobry jak motocykl z 1995 roku. Jedyną dużą różnicą był widelec. Używałem widelców WP do góry nogami w 1995 r., Ale w 1996 r. Zmieniliśmy na konwencjonalny widelec. Przez cały rok walczyłem z moim przodem. Radzenie sobie psychicznie z numerem jeden na rowerze i problemy z widelcem sprawiły, że straciłem mistrzostwo.  

JAK MOŻESZ POWRÓCIĆ TAK SILNY W 1997 I 1998 ROKU? Wiele się nauczyłem, wygrywając mistrzostwa w 1995 roku i przegrywając je w 1996 roku. To doświadczenie uczyniło mnie naprawdę silnym - fizycznie, psychicznie i technicznie. Dowiedziałem się, że jeśli chcesz wygrać mistrzostwa, musisz być przygotowany na przegranie niektórych wyścigów. Ta siła przetrwała resztę mojej kariery.  

PO WYGRANIU 1995, 1997 I 1998 500 TYTUŁÓW, TWOJE WYNIKI UTRZYMAŁY W 1999 R. DLACZEGO? Byłem naprawdę silny i wierzyłem, że mogę zdominować każdy wyścig, ale miałem za dużo DNF-ów. Mieliśmy nowy silnik. Myśleliśmy, że mamy problem z zapłonem, ale okazało się, że jest to problem z głowicą cylindrów. Rozwiązanie tego problemu zajęło nam do końca roku. Szkoda; Nadal wygrałem cztery wyścigi z 12, ale mogłem wygrać osiem lub dziewięć. Mogłem wygrać mistrzostwo, ale zająłem trzecie miejsce.

Joel był uwielbiany przez belgijskich fanów.

DLACZEGO W SEZONIE 2000 PRZESIŁEŚ SIĘ Z HUSABERG NA KTM? W rzeczywistości jeździłem dla KTM od 1996 roku, odkąd Husaberg był młodszym bratem KTM. To był najlepszy rok w mojej karierze, jeśli chodzi o wyniki i jazdę. To był zupełnie nowy rower, ale bardzo mi się podobał. Dla mnie najbardziej niezwykłą historią 2000 roku było to, że po raz pierwszy w mojej karierze udało mi się wygrać rodzinną GP w Namur i ostatecznie mistrzostwo świata. Kiedy o tym mówię, dostaję gęsiej skórki. W Namur było 30,000 XNUMX widzów. Kiedy udało mi się zdobyć honorowe kolano, bałam się, że nie wrócę do boksów. Tłum po prostu oszalał.  

POWIEDZ NAM, JAK BYŁO WYGRYWAĆ W LEGENDARNYM NAMURZE? Ściganie się tam i zwycięstwo to było takie fenomenalne przeżycie. Jeśli nigdy tam nie byłeś i nie byłeś świadkiem wyścigu, nie ma szans, abyś zrozumiał, o czym mówię. Poziom trudności technicznych, atmosfera, układ toru, las, Cytadela, strome zjazdy, strome podjazdy, skały i pochyłości nie przypominały niczego, co można zobaczyć w dzisiejszym motocrossie. Wszystkie te rzeczy sprawiły, że był nieporównywalny. Chciałbym móc ponownie przeżyć te dni.

JAK BYŁO WYŚCIGI MOTOCROSSOWE WE WCZESNYCH DNIACH? Motocross był wtedy bardzo popularny. Mieszkałem w małej wiosce, w której mieszkało mniej niż 10,000 XNUMX osób. Pamiętam wyścigi w Niemczech, gdzie połowa mojej wioski kibicowała mi. Wszyscy mogliby się ze mną identyfikować. Nigdy nie widziałem płaczu tylu dorosłych ludzi.

STEFAN EVERTS PRZENIESIŁ SIĘ DO KLASY 500 I WYGRAŁ W 2001 I 2002. CZY ON BYŁ O WIELE SZYBCIEJ NIŻ TY? Jeśli chodzi o szybkość, byłem tak samo szybki jak Stefan, ale był bardziej konsekwentny. Poza tym byłem przyzwyczajony do jazdy na dużych rowerach, a on do 125 i 250. Zjeżdżając z 500 dwusuwów i 650 czterosuwów, byłem przyzwyczajony do dużej mocy; 450 wymagał innego stylu jazdy. Stefan, ze swoim doświadczeniem 125 i 250, lepiej się przystosował.

FIM ZABIŁ MISTRZOSTWA ŚWIATA 500 I STAŁO MISTRZOSTWAMI ŚWIATA MX3. JAK PODOBNE BYŁY ROWERY MX3? Za mocny. Podobały mi się duże silniki w klasie 450 / MXGP, ale nie 650. Ludzie nie mogli już na nich jeździć; po prostu stali się za bardzo. Ponadto producenci nie byli zainteresowani motorami terenowymi o pojemności 650 cm2003. Wygrałem Mistrzostwa Świata MX3 450, ale zdecydowałem się przejść do klasy 2004 na rok XNUMX. 

Smets ścigał się dla włoskiej drużyny Vertemati przez rok.

OPUŚCIŁEŚ KTM W 2004 R. I PODPISANO ŚCIGAĆ SIĘ W PROTOTYPIE SUZUKI RM-Z2005 450. DLACZEGO? KTM skupiało się na wyścigach szosowych i czułem, że zbyt wiele uwagi poświęca się poboczu drogi. Czułem, że mój KTM 450SXF nie był na tyle konkurencyjny, aby pokonać Yamaha YZ450F Stefana. Suzuki złożyło mi bardzo dobrą ofertę, ale Suzuki nigdy nie złożyło czterosuwowej ani aluminiowej ramy motocrossowej, więc nie była to łatwa decyzja, zwłaszcza że nigdy nie widziałem motocykla, a co dopiero na nim jeździłem. Ale Sylvain Geboers kierował zespołem i przekonał mnie, żebym to zrobił.  

„ŚCIGANIE SIĘ TAM I WYGRYWANIE BYŁO TAKIE ZJEDNOCZONE DOŚWIADCZENIE. JEŚLI NIGDY NIE BYŁEŚ I NIE BYŁEŚ ŚWIADKOWANYM WYŚCIGU, NIE MA SZANS, O KTÓRYCH MÓWIĘ. ”

JAK BYŁY DWA LATA W SUZUKI? To był największy błąd w mojej karierze. Szkoda, że ​​popełniłem ten błąd pod koniec kariery. Kiedy podpisałem kontrakt z Suzuki, miałem już 34 lata. To był dobry interes finansowy. Ponieważ RM-Z450 był nowym motocyklem, Sylvain powiedział: „Hej, damy ci dwuletnią umowę. Pierwszy rok wykorzystamy na rozstawienie motocykla i ewentualne wygrywanie wyścigów. Jeśli nie możemy, to nic wielkiego ”. Dla mnie to brzmiało jak dobry plan. Problem w tym, że jeszcze w tym roku chciałem walczyć o mistrzostwo. 

Joel w swojej karierze wygrał cztery mistrzostwa świata FIM 500 i jedno mistrzostwo FIM MX3 650cc.

CZY CZUŁEŚ, ŻE CZAS dobiegł końca? W moim wieku nie miałam dużo czasu do stracenia. Przez całą swoją karierę wyznaczałem realistyczne cele, ale Suzuki był jedynym momentem w mojej karierze, w którym źle to zrozumiałem. Kontuzjowałem się jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, ponieważ starałem się jeździć na rowerze coraz szybciej. To zepsuło mi dwa lata z Suzuki. Pod koniec dwuletniej umowy wiedziałem, że czas przejść na emeryturę.

KIEDY Dołączyłeś do KTM, aby pracować z drużyną wyścigową MXGP? Zacząłem w KTM jako Racing Sports Director pod koniec 2015 roku. Doradzam kolarzom w zakresie treningu, jazdy konnej, taktyki wyścigowej i techniki. Planowałem zgrupowania i asystowałem kolarzom na treningach. Dałem im codzienne rady. Mamy kierownika technicznego, który jest odpowiedzialny za rowery. A na mojej pozycji, jeśli kolarze nie jeżdżą dobrze lub fizycznie nie są dobrzy, to moja wina. Gdy zaczniesz pracować z młodym jeźdźcem, musisz zobaczyć, jaki jest jego charakter. Czy on bierze radę? Czy szybko się uczy? Jaka jest jego sytuacja rodzinna? Po rozważeniu tego wszystkiego możemy pomyśleć: „Hej, to może być dobry pakiet”.

TOM VIALLE PRZYSZŁO W CZASIE TWÓJ PROGRAMU. CO DOTYCZY, ŻE TOMASZ BYŁ TAK SZYBKO MISTRZEM ŚWIATA? Ten dzieciak szybko się uczy. Nie jest wielkim mówcą, ale jest bardzo dobrym słuchaczem. Tom był wyjątkowy i przerósł nasze nadzieje.

FREDERIC VIALLE, OJCIEC TOMA, BYŁ WYŚCIGIEM GP. CZY TO POMOGŁO? Frederic był wielokrotnym zwycięzcą 125 GP, ale Fredric powiedział mi: „Joel, nie chcę już być jego nauczycielem i trenerem. Chcę być ojcem, a jego mama chce być mamą. Chcemy, abyście Ty i KTM wzięli udział w wyścigach ”. To było niezwykłe, ponieważ niewielu rodziców to rozumie.

„SZANUJĘ JEŹDŹCÓW AMERYKAŃSKICH. MASZ WIELKICH MISTRZÓW I RÓWNIEŻ EUROPA. NAPRAWDĘ NIE LUBIĘ PORÓWNANIA. NIE MOŻESZ POWIEDZIEĆ, ŻE CHŁOPAKI JAK SIĘ WEBB, BARCIA LUB TOMAC NIE SĄ JEŹDZIĆ MOTOCYKLEM ”.

DLACZEGO BELGIA NIE PRODUKUJE WIELKICH MOTOCROSSÓW, JAK WCZEŚNIEJ? Belgia była wiodącym krajem motocrossowym przez długi czas, ale nie wygrała Motocross des Nations przez 14 lat, głównie dlatego, że Team USA wygrywał przez 13 lat z rzędu. Potem, w 1995 roku, byłem członkiem zespołu i wygraliśmy! To sprawiło, że byłem naprawdę dumny, ponieważ był to mój pierwszy występ w reprezentacji Belgii. Po zakończeniu moich wyścigowych dni byłem przez 11 lat Belgium Team Managerem.

Czterdzieści lat temu, kiedy motocross był popularny w Europie, wielu czołowych zawodników mieszkało w Belgii, ponieważ byliśmy w centrum Europy. Skandynawscy i angielscy jeźdźcy, wszyscy silni, mieli bazę w Belgii, aby uniknąć konieczności podróżowania. Kiedy młodzi belgijscy jeźdźcy wychodzili na treningi na torach, zawsze mieli do pokonania czołowych zawodników. Jeśli chcesz być najlepszy, musisz trenować z najlepszymi. Ale wraz ze wzrostem populacji nasze tory zniknęły, co zaszkodziło belgijskim jeźdźcom.

JAKIE MYŚLISZ O HIPIE „EUROPA-WERSJA-AMERYKA”? Szanuję amerykańskich jeźdźców. Masz wspaniałych mistrzów, podobnie jak Europa. Naprawdę nie podoba mi się to porównanie. Nie można powiedzieć, że faceci tacy jak Webb, Barcia czy Tomac nie mogą jeździć na motocyklu. Ostatnio byliście pokonani w Motocross des Nations, ale w przeszłości również zostaliśmy pokonani. 

Patrząc wstecz na wszystkie Twoje osiągnięcia, co najbardziej wyróżnia się? To pewnie banał, ale moje pierwsze mistrzostwa świata są najbardziej widoczne. Ale czuję, że jest tak samo ze wszystkim w życiu. Tylko raz możesz mieć pierwszy pocałunek, pierwsze dziecko i tak dalej. Dzięki doświadczeniu i emocjom, przez które przechodzisz, wygrywając pierwsze mistrzostwa, drugie i trzecie zawsze będą wyglądać jak déjà vu.

Może Ci się spodobać