WYWIAD Z SHANEM MCELRATHEM: ZACZEPIANIE SIĘ NA NADCHODZĄCY SEZON

WYWIAD Z SHANEM MCELRATHEM: ZACZEPIANIE SIĘ NA NADCHODZĄCY SEZON

Po dołączeniu do zespołu Monster Energy Star Yamaha na sezon 2020, Shane McElrath był zdeterminowany, aby wygrać mistrzostwo 250 Supercross, aby zapewnić sobie miejsce na pokładzie 450 przejazdu przez następny rok. Podczas gdy Shane od czasu do czasu wygrywał wyścigi z czerwoną tabliczką w ręku, serię Supercross wygrał Chase Sexton, który kończył swój wyścig jako 250 zawodnik. Podczas gdy drugie miejsce z pewnością nie było straszne z trzecim w klasyfikacji generalnej 250 na świeżym powietrzu, nie wystarczyło mieć żadnych fabrycznych 450 ofert. Shane ostatecznie podpisał kontrakt z MotoConcepts na 2021 rok, ale kontuzje będą plagą sezonu wyścigowego Shane'a, tylko przez trzy rundy. W swoim pierwszym wyścigu po powrocie walczył z Elim Tomacem o zwycięstwo w Heat Race, ale niestety szczęście Shane'a nadal spadało. Pod koniec tego lata McElrath został podpisany przez zmieniony zespół Rocky Mountain ATV/MC-KTM-WPS. Niedawno opublikowali film oficjalnie zapowiadający jeźdźców Maxa Anstie, Joeya Savatgy i Shane'a, szczegółowo opisujący ich nową strukturę na 2022 rok. Aby usłyszeć więcej, zadzwoniliśmy do Shane'a do jego domu na Florydzie. 

Słowa Jim Kimball

CZY CIESZYSZ SIĘ, ŻE UMOWAŁ SIĘ NA 2022 WCZEŚNIEJ PRZED KONIEC ROKU DLA ROCKY MOUNTAIN? "To jest normą w naszej branży, aby pracować nad rzeczami tak szybko, jak to możliwe. Naprawdę zaczęliśmy pracować nad rzeczami po tym, jak spędziłem resztę Supercrossu, aby się wyleczyć. Próbowałem wyprzedzić sytuację, ponieważ po sezonie outdoorowym 2020 była połowa października, a my wciąż staraliśmy się rozgryźć sytuację na 2021. Skończyliśmy na świeżym powietrzu i pojechaliśmy prosto na Supercross, więc pod względem czasowym nie było dla nas zbyt dobre. Fizycznie i psychicznie, to był już ciężki rok i wrócić do niego od razu i poradzić sobie z kilkoma kontuzjami, było mi ciężko jako zawodnikowi. Tak więc zaczęliśmy rozmawiać na początku tego roku z zamiarem nie dać się złapać w tyle, jak w zeszłym roku. Wykorzystamy cały ten czas i wykorzystamy go na naszą korzyść. Podpisaliśmy się latem. To było miłe i ekscytujące, gdybyśmy to zamknęli, ponieważ mogliśmy od razu zacząć planować. Przygotowuję się psychicznie i fizycznie”.

POZNAJMY WIĘCEJ O ZESZŁYM ROKU. "Dla mnie, jako zawodnika, był to jeden z tych okresów, kiedy to był straszny rok pod względem wyników. Dobrą rzeczą jest to, że miałem za sobą dobrych ludzi, a zespół MCR dawał mi każdą okazję, jaką tylko mógł. Kontuzje były największą częścią, więc mój czas na rowerze był tak niski, że prawie tak samo, jak nie jeżdżenie, z tym, ile czasu na rowerze miałem. Mieliśmy z tym zespołem dobrą okazję i po prostu nie zrobiliśmy zbyt wiele. Jako zawodnik jest to zawstydzające i rozczarowujące, ponieważ włożyłem w to swoje życie, a dalsze radzenie sobie z różnymi sprawami i poczucie, że nie możesz iść do przodu, naprawdę cię obciąża. Po prostu nie miałem zamiaru dać się złapać na tej samej pozycji, w jakiej byłem, ponieważ rok wcześniej (2020) pracowaliśmy tak późno, że byłem tak fizycznie wyczerpany przez cały ten rok. Ale zaraz po plenerze musiałem zacząć testować rowery i zastanawiać się, dokąd wybieram się na Supercross. Ciężko było poradzić sobie z tymi kontuzjami, ale naprawdę wiele się nauczyliśmy jako ludzie i musieliśmy dużo dorosnąć. Nigdy nie miałem tyle wolnego czasu w jednym czasie.”

Shane pojechał na MotoConcepts 450 krótko, ale wiele się nauczył.

JAK TO BYŁO BYĆ NA PIERWSZYM MIEJSCU DLA JEDNEJ Z NICH? "Ten jeden wyścig naprawdę utrzymał mnie przy życiu w sensie psychicznym i fizycznym, ponieważ w tym momencie byłem na motocyklu tylko przez około cztery tygodnie, odkąd podpisałem kontrakt z zespołem. Byłem na rowerze i zostałem ranny. Jeździłem dobrze, ale potem zostałem ranny i zjechałem z roweru na kolejne cztery tygodnie. Wróciłem w siódmej rundzie w Orlando i miałem około dwóch tygodni na rowerze. Chodziło głównie o to, żebym mogła utrzymać się na ramieniu. Zamierzaliśmy ustawić się do wyścigu, ponieważ nie mogę być dużo lepszy niż teraz, po prostu ćwiczę. Muszę zdobyć kilka zrzutów bramek i nauczyć się ścigać w klasie 450. Dobrze się zakwalifikowałem. Na linii startu byłem zdenerwowany. Nie wiem, co się stanie, a ja po prostu spróbuję strzelić do dziury, a stamtąd to rozwiążemy.

„Próbuję się uczyć, próbuję się ścigać, próbuję rozgryźć tych kolarzy w tej klasie, więc było to duże przedsięwzięcie i wielkie otwarcie oczu, właśnie tam, gdzie przyjechałem z szczytu 250 klasa.”

W JAKI SPOSÓB POKONAŁEŚ MOTYLE, KIEDY OPUSZCZONA BRAMKA? „W moim wyścigu upałów dostałem dziurę i po prostu próbowałem się ścigać, ale jednocześnie nie miałem pojęcia, jakie było tempo wyścigowe. Mój czas się skończył i próbowałem naciskać, ale ścinałem rzeczy i przeskakiwałem. Potem ścigam się z Elim i myślę „To jest naprawdę fajne”. Ale nie byłem na to przygotowany. To było dobre, ale było to również wielkie otwarcie oczu. Moja druga runda w Orlando, tor był bardzo trudny. Generalnie jechałem dużo lepiej. Nie byłam wtedy w tak dobrej formie. Zrobiłem kilka dobrych podań po drodze przez grupę, ale potem zostałem wyprzedzony kilka razy pod koniec wyścigu. Ciężko było wejść i zacząć ścigać się na tych rundach, kiedy chłopaki byli już w swoim rytmie i zostali wybrani. Próbuję się uczyć, próbuję się ścigać, próbuję rozgryźć tych zawodników w tej klasie i tak , było to duże przedsięwzięcie i wielkie otwarcie oczu, właśnie tam, gdzie doszedłem z czołówki klasy 250”.

Ostatni rok Shane'a na pokładzie Star Yamaha 250 był najlepszym w jednym z najlepszych lat w jego karierze, zajmując 2. miejsce w mistrzostwach Supercross i 3. w plenerze.

JAK BYŁO PRZEJŚCIE Z 250 NA 450? „Byłem nieźle wybrany w klasie 250. Naprawdę, zespół (Star Yamaha) miał z tym wiele wspólnego, ale to był mój siódmy rok jako zawodowiec w klasie 250. Naprawdę dobrze znałem klasę. Wiedziałem, że rower jest ustawiony. Przyszło to naturalnie w ciągu ostatnich kilku lat mojej kariery. Pomyślałem „w porządku, nie walczę z tempem, to raczej jak mogę naprawdę rozwijać się psychicznie i fizycznie i tak naprawdę kształtować moje umiejętności wyścigowe i przejść do klasy 450”. Kiedy po raz pierwszy dostałem się na 450, nie miałem pojęcia, jak ustawić 450 na Supercross.

NIEKTÓRZY MÓWIĄ, ŻE 450 JEST ZA SZYBKI NA SUPERCROSS. „Nie jestem pewien, jak szybko powinno być. Dopiero po dwóch miesiącach jazdy na rowerze poczułem, że „musimy trochę zmniejszyć moc”. Zrobiliśmy to i to zrobiło dużą różnicę. To było dużo nauki, o której tak naprawdę nie wiedziałem, że tam będzie, ponieważ nie było to coś, z czym tak naprawdę wcześniej się nie spotkałem. to było jak jedna z tych rzeczy, które są poza zasięgiem wzroku i umysłu. Nie wiem, co jest dobre, a co złe, co tak powinno być, co trzeba zmienić.”

Słyszałem, że w minionym sezonie kilkoro jeźdźców faktycznie odstrajało swoje 450-tki. „Jest kilka torów Supercross, na które możemy się dostać i zobaczymy, jak klasa 250 zakwalifikuje się szybciej. Niektórzy ludzie pozostają na drugim biegu na 450 w Supercrossie, nawet podczas upsów. Jeśli tak jest, jedziesz tylko na pierwszym i drugim biegu i to wszystko. Kiedy jeździłem na motocyklu Star Racing, czasami mogłem jeździć na pierwszym biegu i kilka wrzasków trafiałem na czwartym, a okrzyki w Arlington na początku roku trafiałem na piątym. Tak więc naprawdę możesz wykorzystać całą moc 250, podczas gdy 450, ledwo uderzasz w gaz. To szalone, jak szybkie są motocykle i jak ciasne są tory”.

Podczas gdy Shane był kontuzjowany, nadal pojawiał się na wyścigach, aby wspierać zespół.

BEZ UDZIAŁU W ZESPOLE MOTOCONCEPTS BYŁEM ZSZOKOWANY, ŻE NIE MASZ FABRYKI 450 OFERT PO UKOŃCZENIU DRUGIEJ W 250 SUPERCROSS I TRZECI W MOTOCROSSIE. „Mój ostatni rok w klasie 250 był moim najlepszym rokiem zawodowców w wyścigach. W tamtym czasie to było tak, jakbym wygrał mistrzostwa, Star Racing zrobiłoby mi miejsce, ponieważ mieli już inne zobowiązania wobec innych zawodników. Wcale się tym nie wściekam, bo to stricte biznes. Wszystkie ekipy fabryczne były już obsadzone, aw moim przypadku było już trzech facetów jadących do fabryki 450 jazd. Do tego wszystkiego dochodzą zawodnicy z wieloletnimi kontraktami. To było ściśle związane z tym, że nie zdobyłem tytułu 250 Supercross i nie było dostępnych fabrycznych przejażdżek. Szansa, jaką dostałem z MCR, była naprawdę dobrą okazją do sytuacji, w której się znalazłem, i szczerze mówiąc, nie wyszło mi to zbyt dobrze. To świetna grupa facetów w MCR i wszystko minęło tak szybko, że nawet nie zdążyliśmy razem pracować. Ścigałem się w trzech wyścigach, ale tylko w dwóch głównych imprezach; to jest zawstydzające i złe. Trudno to zaakceptować, ale muszę to wykorzystać na przyszły rok. Jestem wdzięczny za szansę, jaką otrzymałem z zespołem Rocky Mountain”.

„Teraz trochę scentralizowaliśmy nasze życie i jest to bardzo miłe i o wiele mniej stresujące”.

CZY TERAZ DZIĘKI ROCKY MOUNTAIN ZESPÓŁ MA SIEDZIBĘ NA FLORYDZIE? “Tak, nowy współwłaściciel zespołu, Mark Lane, jest właścicielem 83 Compound. To jest teraz siedziba naszego zespołu, jeśli wolisz. Moja żona i ja jesteśmy z powrotem w naszym domu na Florydzie i po prostu szczęśliwi, że mamy ustalony harmonogram przynajmniej na chwilę, ponieważ w naszej branży wiele się zmienia. Przeprowadziliśmy się do Kalifornii na kontrakt z gwiazdą i ostatecznie przeprowadziliśmy się cztery razy w ciągu ostatnich dwóch lat. Teraz trochę scentralizowaliśmy nasze życie i jest to bardzo miłe i o wiele mniej stresujące”.  

Shane wyglądający incognito podczas przejażdżki w Górach Skalistych kilka miesięcy temu.

JAK OGLĄDASZ, KIEDY WCHODZIMY W 2022? „Jestem bardzo podekscytowany możliwością i stanem zespołu, ponieważ są zespołem, który istnieje od dłuższego czasu i mają duże doświadczenie. Ten rok to prawie restart i odświeżenie dla całego zespołu. Jest teraz trzech facetów, dużo nowych pracowników i nowy współwłaściciel. Zaczęliśmy również przejmować niektóre aspekty zespołu we własnym zakresie, ale nigdy nie zrobiliśmy kroku wstecz. To był boczny krok i teraz kontynuujemy budowanie, więc ekscytujące jest myślenie o tym, gdzie jesteśmy teraz, i jesteśmy na początku grudnia. Mamy czas na budowę. Wciąż mamy kilka rzeczy do załatwienia, ale jesteśmy w tak dobrej sytuacji, że będziemy gotowi do wyścigu. Jestem bardzo podekscytowany, naprawdę biorąc pod uwagę czas, w porównaniu do zeszłego roku, technicznie to wciąż mój debiutancki 450 rok. Tak to postrzegam.”

ZAKŁADAM WAS TRZECH W ROCKY MOUNTAIN BĘDZIECIE JEŹDZIĆ I TRENOWAĆ RAZEM. "Jeździłem z wieloma różnymi ludźmi i trenowałem z wieloma różnymi ludźmi i myślę, że jest dla mnie ważne, aby zawsze uczyć się nowych jeźdźców, uczyć się nowych osobowości, uczyć się, jak ten facet radzi sobie dobrze i co z jakimi się boryka. Zawsze się uczę i studiuję, a im więcej ludzi jeżdżę i trenuję, tym lepiej, ponieważ biorę od nich różne rzeczy i stosuję je do jazdy i wyścigów. Jeśli działają lepiej, słodko, a jeśli nie, to w porządku, może będę robił ten krok trochę inaczej.

CZY TO KORZYŚĆ MIEĆ CAŁY CZAS, KTÓRY SPĘDZIŁ NA TROY LEE DESIGN KTM? "To szaleństwo, bo po zejściu z TLD KTM i przejściu do Yamahy to była wielka zmiana, tylko oparta na podwoziu. Przejście ze stalowej ramy na aluminiową zajęło mi więcej czasu, niż myślałem. Wracając do KTM, od razu brzmiało: „ok, pamiętam to”. Wiem, jakie to uczucie i co to zrobi, i to jest naprawdę zachęcające. To naprawdę bezstresowe, ponieważ nie pytam „co to robi, co się dzieje, gdy rower dotrze do tego punktu?” Czuję, że pomogło mi to zacząć wcześniej niż przez ostatnie kilka lat, kiedy zmieniałem marki”.

Shane McElrathPrzed ściganiem się dla Star Yamaha, Shane był wcześniej w zespole Troy Lee Designs Red Bull KTM.

DOTKNĄŁEŚ RZECZY ZMIENIAJĄCYCH SIĘ POMIĘDZY ROCKY MOUNTAIN A KTM, CZY MOŻESZ TO ROZSZERZYĆ? JESTEŚ NA FABRYCZNYCH ROWERACH? "Technicznie nie, nie jeździmy na fabrycznych rowerach. Trudno to wytłumaczyć, ale Factory KTM i KTM Corporate zmieniają swój model biznesowy. Wraz z tym są ich zespoły wspierane przez fabrykę. Niekoniecznie jest to jednak odbieranie rzeczy. Niewiele się zmieniło poza etykietą i stroną marketingową. Plotka głosi, że zespół to przegrał, a zespół to przegrał, ale wewnętrznie niekoniecznie tak jest. Wiele osób lubi spekulować na ten temat. To duża zmiana, myślę, że według listy sponsorów lub umowy, ale cała logistyka to nie tak bardzo.

CZY BĘDZIESZ W NOWEJ WERSJI FACTORY EDITION? "Teraz nie. Mieliśmy możliwość być na tym. Głównym powodem, dla którego pozostajemy na starym rowerze, jest brak gwarancji na części. Powiedziano nam: „Możemy kupić rowery, nie ma problemu. To części, których nie możemy zagwarantować”, a data obietnicy części była trochę zbyt bliska początku sezonu, a biorąc pod uwagę, że wszystko idzie gładko. Pozostaniemy przy tym, co robili przez ostatnie kilka lat i wszyscy byliśmy z tym w porządku. Zaoszczędziło nam to dużo czasu, stresu i bólu głowy. Po prostu zaczynamy kończyć pracę zespołu”.

Rocky Mountain pozostanie na ubiegłorocznym modelu KTM w nadchodzącym sezonie.

ZROZUMIEJĄC TO, WYOBRAŹ sobie, ŻE DOBRZE JEST BYĆ NA OBECNYM MODELU. "Przeszedłem przez to samo w zeszłym roku; z wyjątkiem tego, że tak naprawdę nie mieliśmy opcji. Mieliśmy tylko jeden nowy rower i to był Vince. Jechał na fabrycznym rowerze, a kilka tygodni później w końcu dostali do niego wydech. Nieco później dostali inne części, więc Vince był deweloperem. Nie było przypadku, żeby każdy z nas mógł kupić nowy rower w zeszłym roku i mieć do niego coś. Wielu tak naprawdę nie rozumie logistyki związanej z próbą uczynienia nowego roweru tak samo dobrym w ciągu sześciu miesięcy, jak w ciągu ostatnich czterech lat, kiedy ten rower był rozwijany. Wiele osób nie widzi tej strony. Zabawnie jest słyszeć, jak ludzie rozmawiają o tej sytuacji, ale zabiera to dużo stresu”.

ona Supercross_Shane McElrath-4120Shane i jego żona Joy przenieśli się na Florydę, aby pracować z 83 Compound, którego właścicielem jest współwłaściciel zespołu, Mark Lane. Syn Marka, Ethan, również ściga się w amatorskim programie zespołu.

CO JESZCZE DZIEJESZ SIĘ TERAZ, PRZED ROZPOCZĘCIEM SUPERCROSS? „Do tej pory jestem zadowolony z mojego ustawienia. Koncentruję się na poprawie kondycji i poprawie sylwetki. Spędziliśmy Święto Dziękczynienia z rodziną w Północnej Karolinie, wróciliśmy i wróciliśmy do pracy. Nie szukam dużo. Czas na pracę, czas na grind i w moim przypadku trochę nadrabiam sprawność fizyczną i formę jeździecką, bo mam dużo wolnego czasu. Dla mnie to było do przewidzenia i zaakceptowałem to. Tak naprawdę to tylko czas na grindowanie”.

CZY MASZ CEL LUB CEL PO TYCH PIERWSZYCH RUNDACH? "Bazując na zeszłym roku, moim pierwszym celem jest przejście przez pierwszą rundę, ponieważ nie zrobiłem tego w zeszłym roku. Gdy się zbliżymy, zawęźmy naszą uwagę do naszych celów i po prostu rozwijajmy się jako zawodnik w klasie 450. Nie jest to łatwe zadanie, biorąc pod uwagę liczbę osób, które były tam od jakiegoś czasu, ponieważ nadal są super dobrymi zawodnikami i wciąż są szybcy. Spodziewam się, że będzie ciężko, ponieważ żaden z tych facetów nie chce, żeby „dziecko” przychodził i ich bił”.

Może Ci się spodobać