BEST OF JODY'S BOX: MIŁOŚĆ I NIENAWIŚĆ W DOŁACH

Jody Weisel

Większość prędkości zawdzięczam mojej dziewczynie Lovely Louelli. Bez niej wciąż byłbym po prostu kolejnym facetem bez talentu, bez nadziei iz wielką dziurą na koncie bankowym. Ale na szczęście dla mnie znalazła mnie i kazała pościć cztery razy. Tak, cztery razy!

Pierwszy raz to nasz pierwszy kontakt. Dała mi wolę zwycięstwa. Muszę przyznać, że bycie dziewczyną zawodnika to ciężkie życie, ale samo poznanie Louelli przyspieszyło mnie. Jak to? Musiałem działać szybko, aby sprostać wszystkim przechwałkom, które jej robiłem w dni powszednie. Od dnia, w którym zdecydowałem się jej zaimponować, moje wyścigowe szczęście się poprawiło i zacząłem być szybszy. Dobra, nie byłem dużo szybszy, ale nigdy wcześniej nie byłem tak szybki w obszarze sygnału. Gdziekolwiek stała Luscious Louella, szybko płonęłam. A ponieważ miałem mniej więcej taką samą prędkość jak moja konkurencja, ten niewielki wzrost prędkości powyżej 100 stóp toru zaowocował zwycięstwami. Moi przeciwnicy twierdzili, że to tylko wyścigowe szczęście, ale ja wiedziałem, że to Louella.

CHCIAŁA BYĆ „ZAANGAŻOWANA”. NIE BYŁO DUŻO, ABY STAŁA SIĘ WIEDZIEŁA NA TEMAT SPORTU I ZACZĘŁA MNIE BĘDZIEĆ ZA POZWOLENIE, ŻE NIEKTÓRZY „SPODE WPISUJĄ SIĘ POD TOBĄ W TYM MIEJSCU”.

Kiedy po raz pierwszy spotkałem Lovely Louellę, moja prędkość wzrosła, ponieważ miałam nową energię, która pomagała mi wykorzystać przerwy. Ale wszystko, co dobre, musi się kiedyś skończyć i Louelli szybko znudziło się kręceniem się cały dzień na wyścigach, obserwując, jak ścigam się. Nie była już usatysfakcjonowana po prostu stać na poboczu toru. Chciała być „zaangażowana”. Nie minęło dużo czasu, zanim stała się coraz bardziej kompetentna w tym sporcie i zaczęła mnie zbesztać za to, że pozwoliłem „Spode'owi wsadzić to pod ciebie w ten róg”. Zamiast po prostu pisać informacje o okrążeniu na tablicy, pisała teraz takie rzeczy, jak „Haste Makes Waste” lub „Are You Awake”.

W ten sposób pościła mnie po raz drugi. Rozpad naszego wcześniej błogiego związku sprawił, że przyspieszyłem, by pokazać jej, że nie potrzebowałem jej do wygrania. Byłam jeszcze szybsza niż wcześniej przy pit boardzie, tylko teraz miałam nadzieję, że wyślę na nią losową grzędę. Nawet w tej roli nadal była moim źródłem energii. Przyjęła rolę adwokata diabła i poniżała moje umiejętności wyścigowe przed moimi przyjaciółmi. Zacząłem ją nienawidzić. Teraz możesz zadać sobie pytanie: „Jeśli ten facet nienawidził swojej dziewczyny, dlaczego jej nie zostawił?” Odpowiedź jest prosta. Z każdym tygodniem stawałem się szybszy. Każdy walczący zawodnik powinien znaleźć kogoś, kogo mógłby nienawidzić. Jeśli to ma być twoja dziewczyna, to niech tak będzie, ale lepiej, jeśli to ktoś, z kim się ścigasz.

Jak Louella i ja przeszliśmy przez ten okres, nigdy się nie dowiem, ale z czasem nasz związek wrócił na właściwe tory. W tym momencie kazała mi pościć po raz trzeci. Jak? Kiedy zaczęła mi trochę luzu (zarówno na torze, jak i poza nim), poczułem się winny, ponieważ tak ciężko pracowała, aby uczynić mnie lepszym kierowcą. Skoro ona mogła być tak niestrudzona w oglądaniu kilku motocykli jeżdżących dwa razy w tygodniu, to ja mógłbym być równie niestrudzony w ściganiu się z nimi. Poszło mi dobrze, ponieważ chciałem pracować nad tym równie ciężko, jak ona. Kiedy inni ludzie pokładają w tobie wiarę, musisz dać z siebie wszystko. Może to twój tata płaci rachunki, twoja mama pakuje ci lunch, twój przyjaciel smaruje twój łańcuch lub, jak Louella, twoja dziewczyna przy tobie pomaga (niezależnie od tego, jak nudne jest jej zdaniem). Pomyśl o ludziach, którzy ci pomagają. Samo poczucie winy powinno być warte cztery miejsca.

W WEEKENDY CHCIAŁA TAŃCZYĆ. Powiedziała, że ​​zacznie spotykać się z kolekcjonerem znaczków albo komputerowym nerdem. ALE PRZEDE WSZYSTKIM BYŁA ZMĘCZONA SŁYSZENIEM, JAK W PIERWSZEJ PIERWSZEJ KOLEJCE WYPEŁNIŁEM… I ŻE MOGŁEM TO WYPEŁNIĆ.

Więc dzisiaj, po wyścigach, po raz dziesiąty powiedziałem Louelli, jak wepchnąłem tego gościa w pierwszy zakręt i odjechałem z wygraną. I była swoim normalnym, słodkim ja, a potem, kiedy zacząłem powtarzać jej dobre strony, powiedziała: „Zostawiam cię”.

I miała to na myśli. Powiedziała, że ​​jest zmęczona spędzaniem sobotnich wieczorów w garażu. W weekendy chciała tańczyć. Miała dość martwienia się, że doznam kontuzji. Powiedziała, że ​​zacznie spotykać się z kolekcjonerem znaczków lub nerdem komputerowym. Była zmęczona plamami oleju na ubraniach. Była zmęczona długimi przejażdżkami, krótkimi motorami i niekończącymi się rozmowami o przełożeniu. Ale przede wszystkim była zmęczona słuchaniem, jak wypchałem jakiegoś faceta w pierwszej turze… i że mogę go wypchać.

Muszę przyznać, że byłem zdruzgotany. Była moim powodem, dla którego dobrze sobie radziłem. Była moim powodem do życia. A teraz odeszła ode mnie. Miałem złamane serce. Nie obchodziło mnie, czy żyję, czy umrę. Wtedy przyszło do mnie! Miałem tu coś, z czym mogłem pracować. Zawsze się zamykałam, bo bałam się umrzeć — teraz nie obchodziło mnie, czy umrę. Nie miałem po co żyć. Poczekaj tylko do następnego weekendu. Nadaję nowe znaczenie terminowi „Wygraj lub zgiń próbując”. I muszę za to podziękować Lovely Louella!

 

BEST OF JODY'S BOXJody WeiselPUDEŁKO JODYmotocrossMXA