FLASHBACK PIĄTEK | RYAN DUNGEY VERSUS JASON LAWRENCE

To zdjęcie Ryana Dungeya zostało zrobione w 2007 roku, zanim stał się gwiazdą. 

W 2008 roku Ryan Dungey nie zdobył jeszcze tytułu AMA. Wtedy Dungey nie był, no cóż, Ryan Dungey, którym jest dzisiaj. Był początkującym profesjonalistą, który próbował umocnić swoją pozycję na szczycie kolejności dziobania. Dzięki fabrycznemu wsparciu Suzuki i wskazówkom Rogera DeCostera Ryan szybko się rozwijał. Można śmiało powiedzieć, że gdyby nie doznał nieszczęścia na Daytonie w 2007 roku (Ryan nie zakwalifikował się do głównego), a w następny weekend w Orlando Dungey mógłby wygrać 250 East w tym roku. To byłby rzadki wyczyn dla debiutanta, który wygrałby tytuł Supercross po raz pierwszy, a la Trey Canard. Piąte miejsce w klasyfikacji końcowej i trzy zwycięstwa w głównym wydarzeniu zapewniły, że Dungey będzie walczyć o tytuł w 2008 roku.

Roger DeCoster umieścił Dungey w serii 250 West i Nico Izzi na wschodzie w 2008 roku. To był sprytny ruch. 250 Zachód nie był tak głęboki pola jak 250 Wschód. Dungey musiał walczyć z Justinem Braytonem, Austinem Stroupe, Broc Hepler, Jake'em Weimerem i Brettem Metcalfe. Był też dzieciak o imieniu Jason Lawrence. Zapamiętaj go? Ryan Dungey robi. Lawrence i Dungey byli pod każdym względem biegunowymi przeciwieństwami. Ryan miał piskliwie czysty obraz (nadal tak jest), podczas gdy Jason był hałaśliwym, dzikim dzieckiem z chipem na ramieniu. Nastąpiły gry umysłowe. Między nimi nie przepadła żadna miłość. Wyglądało na to, że Dungey będzie się śmiał ostatni, ponieważ po trzech rundach wpadł do 22-punktowej luki. Jason Lawrence nie był nawet w równaniu, ponieważ stracił 34 punkty.

Pamiętaj o tym gościu, Jason Lawrence, arcy-rywal Ryana Dungey'a w 2008 roku. 

Punktem zwrotnym był San Francisco. Jason Lawrence wykorzystał deszcz na swoją korzyść, odsuwając się od pola. Tymczasem Dungey miał kiepski start i potrafił poradzić sobie tylko z siódmym stackiem. W następny weekend - trzeci i ostatni przystanek na stadionie Anaheim - Ryan powoli wychodził z bramki. W desperacji starał się nadrobić stracony teren, ale potrójnie spadł na niczego niepodejrzewającego Wil Hahna. Obaj odjechali z toru. Ryan podskoczył ponownie, tylko po to, by umyć przedni koniec dwie tury później. Obecnie Dungey jest fajny jak ogórek, ale na Anaheim 3 w 2008 roku stracił rozum.

Cytując AMERYKAŃSKĄ POETĘ EDWIN MARKHAM, „DEFEAT MOŻE BYĆ TAKŻE JAK ZWYCIĘSTWO, ABY POZDROWIĆ DUSZĘ I WYDAJNĄ CHWAŁĘ”. TRIUMPH PRZYSZŁO ROK PÓŹNIEJ, GDY RYAN DUNGEY ZDOBYWAŁ 250 MISTRZOSTW NARODOWYCH I 250 NARODOWYCH. MOŻE RYAN WIEDZIAŁ, ŻE WKRÓTCE JUŻ WKRÓTCE JUŻ W TYM WIOSENNYM DNIU W 2008 ROKU, ALE NIE POKAŻĄ.

Oczywiście, Dungey prawdopodobnie stał się czerwony, kiedy podniósł wzrok i zobaczył, że Jason Lawrence zdmuchuje świeczki na swoją drugą wygraną w głównym turnieju. Przewaga Ryana zmniejszyła się do ośmiu w stosunku do J-Law. W następny weekend w San Diego nie poszło lepiej dla protegowanego DeCostera. Dungey uderzył dwukrotnie w pokład i zakończył noc na szóstym. Jeśli chodzi o Lawrence'a, zrobił kolejny świetny start i poszedł drutem na drut po trzecie zwycięstwo z rzędu. Jason objął prowadzenie po San Diego i powiększył dystans na Dungey w Houston, kiedy zajął drugie miejsce na czwartym miejscu Ryana (wygrał Austin Stroupe). Jason Lawrence prowadzony przez sześć punktów w długiej przerwie. Pismo było na ścianie. Zdobycie tytułu wymagałoby szczęścia. Zamiast tego Lady Luck skierowała się w stronę Jasona Lawrence'a. Ryan wygrał w Seattle, ale Jason zdobył swoją jedyną koronę Supercross, przynosząc swoją Yamaha z Troy YZ250F do domu na drugim miejscu.

Po sezonie 2008 spotkaliśmy się z Ryanem Dungey'em i jego agentem, wówczas Tony Gardea, w Competitive Edge, aby napisać artykuł MXA. Ryan włożył kilka twardych motorów w przygotowania do Mistrzostw Świata AMA 2008 (później zajął drugie miejsce w klasyfikacji Ryana Villopoto). Potem poszliśmy na lunch. Dzięki jego usposobieniu i optymistycznemu zachowaniu nigdy nie wyobrażasz sobie, że właśnie stracił tytuł Supercross. Ryan był miły i zabawny, ale także bardzo poważny, gdy dyskusja zmieniła się w wyścigi. Był bardziej zainteresowany tym, co miało nadejść, niż pogłębianiem przeszłości.

Cytując amerykańskiego poetę Edwina Markhama: „Porażka może służyć zarówno zwycięstwu, jak wstrząsnąć duszą i pozwolić na chwałę”. Triumf przyszedł rok później, kiedy Ryan Dungey zdobył 250 Mistrzostw Zachodu i 250 Mistrzostw Krajowych. Może Ryan wiedział, że zwycięstwo nadejdzie wkrótce tego wiosennego dnia w 2008 roku, ale tego nie pokazał. Dungey był zwycięzcą i prawie osiągnął najwyższy szczyt 250 wyścigów. Nie był pompatyczny ani zarozumiały (w przeciwieństwie do swojego największego przeciwnika w tamtych czasach). Aby wbić ten punkt do domu, Ryan zatrzymał się na rampie zjazdowej, gdy po lunchu podążyłem za nim z powrotem na autostradę i wcisnąłem do wózka widłowego pięść pełną dolarów. Powiedział: „Boże błogosław”. Amen!

FLASHBACK PIĄTEK | KOMPLETNE ARCHIWUM

FLashback piątekJason LawrenceJOHN BASHERjedno zdjęcie i jedna historiaOPOSRyan Dungeyretrospekcja toru