FLASHBACK PIĄTEK | TRAVIS PASTRANA PRZERWA W PROFESJONALNY WYŚCIG

 

Pastrana był tym dzieckiem, które wchodziło w szeregi Pro. 

Travis Pastrana był dzieckiem „it” w 1999 roku. Pochodzący z najwyższej półki amator, pochodzący z Maryland, zdobył dwa tytuły Loretty Lynn w ostatnim roku, zanim został profesjonalistą. Ręcznie pielęgnowany przez Suzuki od najmłodszych lat Pastrana miała ożywić zwycięskie sposoby marki. Suzuki desperacko szukał tytułu narodowego 125, czego Suzuki nie osiągnął od czasu Guy'a Coopera w 1990 roku. Suzuki musiał również zmienić postrzeganie firmy po zawstydzeniu nieudanym eksperymentem Jeremy'ego McGratha z Suzuki z Troy w 1997 roku. Z Rogerem DeCosterem u steru i dobrego sprzętu brakowało jednego kluczowego elementu - jeźdźca zdolnego do walki z Yamahą Troy i Pro Circuit Kawasaki. Travis Pastrana miał być gęsią, która złożyłaby złote jajko.

Oczywiście historia pokazuje zakres sukcesu Pastrany. Krótka kariera wyścigowa Travisa nie różniła się niczym od gwiazdy Wolfa-Rayeta. Te masywne gwiazdy żyją szybko i giną mocno, płonąc jasno przed wybuchem. Travis Pastrana był w centrum uwagi tylko przez sześć lat, chociaż cztery z tych sezonów spędzały na kontuzjach pielęgnacyjnych lub uprawianiu motocrossu freestyle; jednak „Wonder Boy”, jak czule nazywali go fani, był jednym z najpopularniejszych jeźdźców, nawet po tym, jak nazwał go „rezygnacją” w 2006 roku.

Travis pojawił się na scenie w 2000 roku, ścigając się w 125 East Supercross. W tym, co stało się normą podczas jego krótkiej kariery, Pastrana doznał kontuzji, rozpoczynając swój pierwszy wyścig w Indianapolis. Mimo świeżo złamanego kciuka wypatrzył czwarte miejsce. Jest oczywiste, że Travis prawdopodobnie wygrałby tytuł 125 East w swoim debiutanckim roku, gdyby nie kontuzja kciuka. Mimo to, dzięki trzem zwycięstwom w głównym wydarzeniu, w tym strzelaninie 125 Wschód / Zachód, Suzuki w końcu znalazł swojego człowieka.

Travis miał szybkość, determinację i osobowość, aby stać się kolejną wielką rzeczą, ale Travis miał inne plany. 

Seria AMA 2000 National 125 z 250 roku była jedna na wieki. Może przeznaczeniem było, że debiutujący Pastrana wpadł w lukę między odejściem Ricka Carmichaela do klasy 2002 a zbliżającym się przybyciem Jamesa Stewarta w 125 roku. Może to było głupie szczęście. W każdym razie Travis urzekał tłumy w całym kraju swoją nieustraszoną jazdą w drodze do 10 Korony Narodowej; jednak niewielu mogło zgadywać, że Pastrana wyłoni się z mistrza po rundach otwarcia. Zawodnik Suzuki zajął czwarte miejsce w Glen Helen, dziesiąte w Hangtown i szóste w High Point. Stephane Roncada, Tallon Vohland i Steve Lamson stali się pierwszymi faworytami. Tymczasem wyniki jo-jo Pastrany - wypadki i awarie motocykla połączone ze świetnymi osiągami - powstrzymały go.

Wielu patrzy na punkt zwrotny w Southwick, miejscu pierwszego 125 zwycięstwa narodowego Travisa. To nie jest dokładne; w rzeczywistości drugim moto w High Point była impreza Pastrana. Podczas gdy Kelly Smith zapewnił KTM swoje pierwsze 125 krajowe miejsce w USA, Travis przemknął przez błoto, aby wygrać swoje pierwsze moto na świeżym powietrzu. Od Southwick Pastrana skończył grę tylko raz (Troy, Ohio) i powoli wrócił do wyścigu punktowego. Jednak stracił tytuł Stephane Roncada. Francuz płonął, ale trzask i skręcone kolano w Millville sprawiły, że był bezsilny wobec nieustępliwych ataków Travisa w Minnesocie. W przedostatniej rundzie serii w Binghamton Pastrana ponownie przeszedł 1: 1, aby zmusić zwycięzcę do wzięcia udziału w finale Steel City.

3 września 2000 roku Travis Pastrana jechał jak człowiek opętany, aby wygrać oba motos i ukraść tytuł Stephane'owi Roncadzie o dwa punkty. Patrząc wstecz, historie z tamtego dnia są słodko-gorzkie. Był to jedyny tytuł, jaki Pastrana kiedykolwiek zdobył, a Roncada był najbliżej zdobycia korony na świeżym powietrzu. Jednak obaj konkurenci stworzyli nieprawdopodobną więź. Wierzcie lub nie, mieli zakłady i nosili naklejki na ochraniaczach klatki piersiowej, aby promować się nawzajem podczas serii. Czy możesz sobie wyobrazić, że Cooper Webb i Eli Tomac to robią?

Zawodowa kariera wyścigowa Travisa Pastrany była jasna, dopóki nie wybuchła niczym gwiazda Wolfa-Rayeta na kilka dni przed otwieraczem AMA 2003/250 Supercross w 450 roku. Pastrana rzucił się na trawę podczas swobodnej jazdy na ranczo Castillo, co spowodowało wyrzucenie kolana. Nigdy więcej nie wygra. Roger DeCoster, menedżer zespołu Suzuki przez cały czas Travisa w programie fabrycznym, później żartował: „Mieliśmy Travis Pastrana wygrał tytuł 125 w 2000 roku, ale Travis był bardziej zainteresowany byciem sławnym. Pomiędzy wstrząsem mózgu, stylem wolnym i rodzicami zmarnował coś, co mogło być świetną karierą wyścigową. ” Chociaż to prawda, Pastrana powinna bardzo żałować. Wygrywał wyścigi rajdowe, kręcił filmy i stał się popularną marką. Być może należy go porównać do czerwonego nadolbrzyma, największego typu gwiazdy w kosmosie.

NAJLEPSZE Z // RETROSPEKCJI W PIĄTEK

brudny rowerFLashback piątekmotocrossMXAcyrk nitroSUPERKRZYŻretrospekcja toruTravis Pastranadwusuwowy