WYWIAD TYGODNIA: JUSTIN BRAYTON

Justin Brayton to wyścig wyścigowy. Jest wytrawnym profesjonalistą, czystym i opanowanym jeźdźcem na torze, dobrze wypowiadającym się podczas wywiadów. W Braytonie podoba mi się to, że nie udaje. Najpierw jest naprawdę dobrym człowiekiem, a dopiero potem wyścigowym. Miło było usłyszeć, że Justin wraca na Geneva Supercross, wyścig, który w przeszłości wygrał cztery razy. Miałem szczęście, że otrzymałem zaproszenie od promotorów Geneva Supercross. Moim pierwszym przystankiem po wejściu na przepastną arenę Palexpo było przywitanie się z Justinem Braytonem. Zaczęliśmy rozmawiać i był na tyle uprzejmy, że udzielił wywiadu.

Ostatnie miesiące były dla Braytona wichrem. Zamiast siedzieć z boku i czekać, aż telefon zadzwoni na temat pracy w 2017 roku, podjął inicjatywę, aby porozmawiać z Hondą o ściganiu się w australijskiej serii Supercross. Rozmowa nie mogła pójść znacznie lepiej. Honda wprowadziła Justina na części fabryczne, w tym działa zawieszenie Showa. Natychmiast opuścił pole Down Under. Mniej więcej w tym czasie otworzono budżet dla amerykańskiej Hondy na wsparcie poza Geico Honda. Tak się złożyło, że Justin Brayton dołączył do MotoConcepts Racing, a Honda włożyła pieniądze w program. Co to wszystko znaczy? Pozwolę Justinowi wyjaśnić.

John Basher

Gratulujemy podpisania umowy z MotoConcepts na wyścigi w 2017 roku. Czy możesz wyjaśnić szczegóły umowy?
Jestem podekscytowany, aby podpisać umowę ze Smartop MotoConcepts Honda na ofertę wyłącznie w Supercrossie w 2017 roku. Mam okazję jeździć na Hondzie CRF2017 w 450 roku, co mnie bardzo ekscytuje. Nie mogę się doczekać spotkania z dobrymi ludźmi. Wiesz, myślę, że Mike Genova był w tym od dawna i odniósł duży sukces, robiąc to sam. Teraz, gdy Tony Alessi zarządza programem przez ostatnie kilka lat, jest naprawdę zaangażowany. Tony ma nastawienie na kierowcę wyścigowego. Dostaje stronę wyścigową, ale także techniczną. Byłem częścią zespołu od około miesiąca, ale były poranki, kiedy dostaję SMS-a od Tony'ego o 4 rano na zachodnim wybrzeżu. Zawsze informuje mnie, co się dzieje, co jest naprawdę fajne. To po prostu pokazuje, jak bardzo jest zaangażowany i zespół ma się dobrze. Uzyskiwanie wsparcia od Hondy było niesamowite i myślę, że wszystko w zespole przeszło na wyższy poziom. Nie mogę się doczekać, aby uzyskać dla nich dobre wyniki.

Jakie wsparcie otrzymujesz od fabrycznej Hondy?
Wszystko zaczęło się od tego, że robiłem serię Supercross w Australii. Nadal mam dobre relacje z fabrycznymi pracownikami Hondy w USA. Myślę, że bardzo wysoko oceniam Dana Betleya, kierownika zespołu i cały personel. To naprawdę dobrzy ludzie. Po prostu nawiązał przyjaźnie i utrzymywał dobre kontakty. Chciałem być na Hondzie, więc ścigałem się w Hondzie w Australii. Zespół wyścigowy w USA miał naprawdę duży udział w ustawianiu tego. Wszystko się połączyło i miało to sens dla wszystkich. Miałem najlepszy rok w mojej karierze - 2012 - w Hondzie. Powrót do Hondy jest wyjątkowy.

„UZYSKANIE ZAWIESZENIA FABRYCZNEGO JEST OGROMNYM KOMPONENTEM, W TYM SZCZEGÓLNOŚCI, ROWERY SĄ TAK DOBRE. SŁUCHAMY OD COLE I KENNY, ŻE NOWA CRF450 JEST NAPRAWDĘ DOBRA, A TO NIE MA WIELU FABRYCZNYCH ELEMENTÓW LUB CZĘŚCI NAWET. ”

Czy zamierzasz ścigać się w fabryce Hondy CRF2017 z pełną fabryką w 450 r., Na której będą występować Ken Roczen i Cole Seely?
Nie, to nie będzie ten sam rower. Będę otrzymywać wsparcie od Showa, za co jestem bardzo wdzięczny. Zobaczymy, jak się wszystko potoczy. Nie byłem jeszcze w Kalifornii i nawet jeszcze nie jeździłem na rowerze w 2017 roku. W poniedziałek rano lecę do Kalifornii, żeby rozpocząć testy. Z tego, co słyszałem, CRF2017 450 jest naprawdę dobry w standardowej formie. Zamierzamy trochę popracować nad silnikiem, a ja będę miał części do podwozia, które pomogą MotoConcepts. Uzyskanie fabrycznego zawieszenia jest ogromnym elementem, szczególnie w dzisiejszych czasach, gdy motocykle są tak dobre. Słyszałem od Cole'a i Kenny'ego, że nowy CRF450 jest naprawdę dobry i nie ma w nim wielu fabrycznych części ani części. Jestem tym podekscytowany. Nie mogę się doczekać, aby dostać się do Kalifornii, żeby się rozkręcić.

Mechanik Justina Braytona, Brent Duffe, z dumą prezentuje pierwszą wersję motocykla MotoConcepts przed budynkiem Palexpo w Genewie; chociaż jest to rower z 2016 roku. Brayton będzie ścigał się w CRF2017 450 od Anaheim 1.

„CZUJĘ SIĘ, ŻE JESTEM LEPSZY W SUPERCROSS, I Wciąż czuję, że mogę wygrać wyścig Supercross. Nie czuję się tak, jakbym mógł wygrać kraj, nawet w moim najlepszym dniu. ”

Czy trudno było podjąć decyzję o ściganiu się w Supercrossie tylko w 2017 roku?
W tym roku nie było mi wcale trudno. W ubiegłym roku byłoby bardzo trudno to powiedzieć. To zabawne, rozmawiam z ludźmi, którzy przeszli na emeryturę i odeszli z pracy. Mówią mi, że po prostu będę wiedział, kiedy nadejdzie czas i jestem w punkcie, w którym nie chcę już ścigać się na zewnątrz. Nie chodzi o to, że mi się to nie podoba lub nie. Uwielbiam etykę pracy, którą musisz stosować, aby ścigać się w Nationals. Uwielbiam wszystkie utwory. Po prostu harmonogram jest dla mnie zbyt trudny. Czuję, że jestem lepszy w Supercrossie i nadal czuję, że mogę wygrać wyścig Supercross. Nie wydaje mi się, żebym mógł wygrać National, nawet w moim najlepszym dniu. Świetny dzień w Nationals byłby finiszem w pierwszej piątce. To też nie będzie konsekwentne. W Supercross będą weekendy, w których będę mógł wygrywać wyścigi wyścigowe, znajdować się na podium, a jeśli wszystko pójdzie naprawdę dobrze, nadal mogę wygrać turniej główny. Na pewno nie skończyłem z Supercross. Wierzę, że przez następny rok lub dwa wrócę i ścigam się w Australii. Dla mnie i mojej rodziny było po prostu sens, aby nie robić zawodów narodowych. Najważniejsze jest moje życie osobiste. Chciałbym wystartować kilka miesięcy z wyścigów. To nie tak, że nie będę jeździł. Nadal pójdę do ClubMX i będę robił motory z facetami na świeżym powietrzu. Mam pewne plany, aby tego lata ścigać się w Krajowych Rowerach Górskich. Chcę po prostu cieszyć się jazdą. Naprawdę jednak miną tylko dwa miesiące, kiedy nie będę musiał się martwić ustawieniem na bramie.

Jakie były twoje doświadczenia w Australii?
To było niewiarygodne. Od dawna chciałem ścigać się w pełnej serii Supercross w Australii. Zjechałem tam w 2010 roku i ścigałem się przez pierwsze trzy rundy. To trochę zabawne, ale wróciłem z Australii, a półtora tygodnia później poznałem moją żonę, Paige. Ona i ja zawsze rozmawialiśmy o Australii, ponieważ w mojej głowie było tak świeżo. Odkąd się poznaliśmy, rozmawialiśmy o wyjeździe do Australii. Naprawdę pomogło, że wszystko ułożyło się u amerykańskiej Hondy i Hondy z Australii. Złożyliśmy umowę w ostatniej chwili. Zabrałem tam swoją rodzinę i zostaliśmy na kilka miesięcy. Spędziliśmy dobrze czas. Wyścigi były niesamowite, ale co więcej, był to czas rodzinny. Moja córka ma 2-1 / 2 i może cieszyć się plażami i parkami. Moja żona i córka przyjechały na wszystkie rasy, co było super fajne. Zespół w Australii był bardzo przyjazny i wspierał moją rodzinę. Wiem, że czasem drużyny i faceci mogą mieć problemy w wieku 2-1 / 2 lat, ale były dobre. Moja córka Parker miała piłkę. Będzie to coś, na co spojrzymy wstecz za lata i przypomnimy sobie, jak to była podróż życia. Chciałbym pojechać do Australii jeszcze przez kilka lat, a następnie dokonać ponownej oceny.

Dlaczego przyjazd do Genewy i ściganie się w Supercross ma dla Ciebie sens?
Ma to dla mnie sens przez całą moją karierę. Naprawdę lubię ścigać się. Kiedy byłem młodszy i kiedy zacząłem ścigać się w Supercrossie, zawsze ćwiczyłem naprawdę dobrze. Na torach testowych byłbym najszybszy lub jeden z najszybszych zawodników zespołów, w których byłem. Potem pojawiałem się na wyścigach i nie czułem się dobrze ani nie czułem komfortu. Dokręciłbym się. Wcześniej podjąłem decyzję, że muszę ścigać się więcej. Wybrałem ścieżki testowe i nie potrzebowałem dużo czasu na testowanie. Gdy jestem w oknie, jeśli chodzi o ustawienia, mogę jeździć na rowerze prawie na każdym torze. Od dawna ma sens, i nadal tak jest, jeździć na wyścigach. Nie ma nic lepszego niż przebudzenie w dniu wyścigu. Jeszcze bardziej się denerwuję w te poranki. Lubię to uczucie. Chcę być lepszym kierowcą.

Dzięki za poświęcony czas, Justin. Powodzenia w 2017 roku.
Dzięki, John.

Genewa Supercrosswywiad tygodniaJOHN BASHERJustin Brayton