FLASHBACK PIĄTEK | 2010 MOTOCROSS DES NATIONS

Ryan Dungey zwyciężył w pierwszym wyścigu.

Po raz ostatni Stany Zjednoczone wygrały Motocross des Nations we Francji w 2011 roku. Rok wcześniej MXDN odbyło się w Lakewood w Kolorado. Wysoko wzniesiony i trudny tor w Lakewood w Kolorado był we wrześniu etapem wyścigów. Wymarzonym zespołem byli Ryan Dungey, Trey Canard i Andrew Short. Zespoły MXDN często stanowią dobre połączenie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, i to był na to dobry przykład. Andrew Short był miejscowym i doświadczonym weteranem. Ryan Dungey był świeżo po swoich pierwszych 450 mistrzostwach. Trey Canard był młodym kierowcą grupy i właśnie wygrał 250 Mistrzostw Krajowych.

Wiele rzeczy sprawia, że ​​MXDN jest wyjątkowy. Zawodnicy rywalizują jako część prawdziwego zespołu - mimo że zwykle jeżdżą dla różnych marek - zamiast indywidualnych wysiłków pod tym samym namiotem i sponsorami. MXDN przyciąga również najlepszych kierowców z całego świata do rywalizacji na tym samym torze w tych samych warunkach przez te same dwa dni. Jako jedna z najstarszych prawdziwych imprez motocrossowych, Motocross des Nations ma poziom prestiżu niespotykany w wielu dziedzinach sportu. Niestety, w ostatnich latach do harmonogramów amerykańskich kolarzy wkradły się inne imprezy i wielu z nich unikało ścigania się w nich.

Na starcie w Kolorado wystąpili Ken Roczen (11) i Trey Canard (2).

Kwalifikacje odbyły się w sobotę. Włoch Tony Cairoli uciekłby i wygrał wyścig kwalifikacyjny 450, a Ryan Dungey zająłby czwarte miejsce w klasie 450. Klasa 250 była bardziej konkurencyjna. Trey Canard musiałby walczyć z Niemcami Ken Roczeń. Po błędzie Roczena Canard był w stanie wygrać eliminację 250 z niewielką przewagą. Niedaleko w tyle był Zach Osborne z „Puerto Rico”, który chętnie skoczył na każdy błąd któregokolwiek z zawodników. Finałowa eliminacja przebiegała podobnie jak pierwsza… z jednym wyjątkiem. Drużyna USA trafiła w dziesiątkę. Andrew Short objął prowadzenie i uciekł z wyścigiem. Dwa z trzech zwycięstw w kwalifikacjach dały drużynie USA dobrą pozycję w niedzielnych turniejach głównych.

Połączone moto 250/450 rozpoczęło się w niedzielę. Na bramce byli Trey Canard z USA i Ryan Dungey. Jonathan Barragan z Hiszpanii ukradłby dziurkacza, ale Dungey szybko go wciągnął. Nie minęło dużo czasu, zanim dowiedział się, że ktoś go również wciągał, Tony'ego Cairoli. To był wyścig, w którym Mistrz Świata z 2010 roku 450 pokonał go z 2010 Supercross / National Champion. Oczekiwanie wygasło, gdy Dungey wycofał się, by wygrać. Gdzie był Trey Canard? Zaplątał się z Zach Osborne na starcie i musiał zadowolić się 12. miejscem.

Trey Canard walczył dzielnie, ale kłopoty w obu motos sprawiły, że nie znalazł się w pierwszej piątce. 

W moto 250 / Open Andrew Short złapał dziurkę. Trey Canard upadł, próbując się odkupić i ostatecznie zajął siódme miejsce. Ken Roczen złapał i wyprzedził Andrew Shorta, ale wkrótce potem upadł. Ostatecznie wygrałby Ben Townley z Nowej Zelandii. Andrew Short wrócił z ogniem w trzecim wyścigu, połączonym moto 450 / Open. Złapał dziurkę, a tuż za nim był jego kolega z drużyny USA, Ryan Dungey. Dungey ostatecznie wyprzedził Shorty'ego na prowadzenie. Ich największy rywal, Ben Townley, wypadłby w połowie wyścigu, pozostawiając szeroko otwarte pole. USA wygrałyby u siebie.

andrew krótkoFLashback piątekKen roczeńmotocross wśród narodówMXDNRyan Dungeyretrospekcja toruTrey Canard