WYWIAD MXA: DARRELL SHULTZ - KRÓL BÓLU


Eric Johnson

Dwie duże czerwone fabryki Hondas o pojemności 500 cm34 pojawiły się za rogiem, a ich tylne opony szukały przyczepności na tłustym skręcie w prawo, który następnie rozpoczął oblicze dużego skoku. Ołowiany motocykl z czarną liczbą 20 na żółtej tablicy rejestracyjnej skoczył w powietrze, a zaraz za nią podjechała Honda numer XNUMX. 

DARRELL SHULTZ'S AMA PRO MOTOCROSS CAREER PRZEDSTAWIONO TYLKO PIĘĆ LAT. Zaczynał jako prywatyzator MAICO w 1978 r., A do końca 1982 r., Z CAŁKOWITYMI USZKODZENIAMI USZKODZONYCH PRZEZ CIAŁO USZKODZONYCH SZKODLIWYMI CIAŁAMI SIĘ NALEŻYŁO W NIEDZIELĘ, 15 SIERPNIA 1982 R..

Pod nie zagrażającym, monotonnym szarym niebem, niedziela 30 maja 1982 r. Była wielkim wydarzeniem dla kierowcy wyścigowego z Północnej Kalifornii, Darrell Shultz. W pierwszym motorze otwierającym High Point Raceway w bardzo południowo-zachodnim rogu południowo-wschodniej Pensylwanii Shultz podążył za swoim kolegą z zespołu, Dannym „Magoo” Chandlerem, do mety na drugim miejscu. Później tego popołudnia maszyny o pojemności 500 cmXNUMX wyskoczyły z bramy, przeciągnęły się wzdłuż długiego startu pod górę, wokół prawej zamiatarki i na tor. Gdy moto się skończyło, Alan King, Shultz i Chandler Suzuki poszli na całość, pełna awantura o zwycięstwo moto - i ogólnie. Zgorzkniały koniec stał się paskudny.

„Magoo, minął mnie jeszcze dwa okrążenia, a myślałem, że jestem martwy”, uśmiechnął się Darrell Shultz. „Potem zabrzmiały mi dzwony i po prostu oszalałem. Znalazłem drugi wiatr i trochę więcej prędkości. Myślałem, że oddałem wszystko, co miałem, ale ta przepustka mnie rozpaliła. W jakiś sposób uderzyłem go w zakręt z tyłu, na dole wzgórza - na samym dole - i zepchnąłem go na drzewa. Wrócił na tor pod górę, szeroko otwarty i wymknął się spod kontroli. Ledwo go skrzypnęłam. Uderzyłem go tak mocno w ten kąt, że nie mogłem uwierzyć, że przeżył.

Darrell w chłodzonej powietrzem fabryce Suzuki.

I w ten sposób Shultz wygrał nie tylko moto, ale pierwszy w historii AMA National swojej bardzo młodej kariery zawodowej.

Gdyby ktoś twierdził, że Darrell Shultz był najodważniejszym, najdzikszym, najtrudniejszym do życia, najszczęśliwszym kierowcą motocrossowym, jaki kiedykolwiek żył, nie byłby poza linią. Tak, Danny Chandler zamachnął kota dziewięcioma istnieniami i pozostawił rzeź, zdjęcia rentgenowskie i luźne spojrzenia z podziwem, ale w porównaniu ze sposobem, w jaki Darrell Shultz poradził sobie z tym wszystkim, cóż, Magoo wygląda na chłopca „bądź przygotowany” Zwiadowca.

Historia „Dangerous” Darrella Shultza to historia, w której prawda jest dziwniejsza - i znacznie bardziej szalona - niż fikcja. Był oryginalnym wyburzaczem, który „wybiegł i kupił małą czerwoną hondę Porsche” i „będzie cały czas nad jeziorem Tahoe z piwem wydobywającym się z [jego] uszu!” Żyjąc od miecza i umierając od miecza, kariera motoryzacyjna Darrell Shultz AMA Pro trwała tylko pięć lat. Zaczynał jako korsarz Maico w 1978 r., A pod koniec 1982 r., Pomimo wszystkich zniszczeń, jakie poniosło jego zniszczone przez obrażenia ciało, skończył się w niedzielę 15 sierpnia 1982 r. Miał zaledwie 24 lata.

Mitch Payton i Darrell Shultz.

„SUZUKI BYŁO WIELKIE, ALE TRUDNE”, MÓWI. „MOJE PIERWSZE DWA LATA W ZESPOLI BYŁY DUŻO PRZYWÓDZTWA I DUŻO WYPADKÓW. Pamiętam, że cały czas przebywam w szpitalu. ”

„Jako dziecko zawsze byłem zupełnie poza kontrolą”, zastanawiał się Shultz. „Zacząłem ścigać się w wieku 16 lat i nigdy tak naprawdę nie poświęciłem czasu na naukę dobrej jazdy. Bardzo się spieszyłem, żeby to zrobić. Myślę, że ścigałem się tylko z nowicjuszem przez cztery miesiące, jeździłem na jednym wyścigu średnim i pojechałem Pro. Nigdy tak naprawdę nie poświęciłem czasu, aby go wygładzić. Dodatkowo musiałem ścigać się z Dannym „Magoo” Chandlerem. Jak tylko stałem się zawodowcem, musiałem ścigać się z Magoo w każdy weekend i nie sądzę, aby ktokolwiek mógł jeździć w kontrolowany sposób i zostać z Magoo. Nikt tego nie zrobił. Nie mogłem go pokonać co tydzień, ale w weekendy, w których mogłem, nigdy nie próbowałem go pokonać w obu kierunkach; zbyt ryzykowne było przesuwanie się ponad moją głową w dwóch kierunkach. Zwykle pozwalałem mu wygrać pierwsze moto o minutę, 30 sekund lub trochę szalonego czasu. Następnie, w drugim moto, będę z nim walczył.

„Szczerze mówiąc, Magoo i ja w ogóle się nie dogadywaliśmy. Prawie się nienawidziliśmy. Aby walczyć tak ciężko i poważnie, sprowadzało się to do powalenia drugiego faceta, aby wygrać. Był niski, ale był krępy i twardy jak diabli. Mógłby każdego trzasnąć i wyprowadzić go bez problemu. Był brutalnym małym facetem i myślę, że oboje popchnęliśmy się nawzajem i pomogliśmy sobie stać się wystarczająco szybkim, by wygrać. ”

W 1978 r. Shultz spakował swoje wielkie dziury Maico do furgonetki i pomimo swojej prywatnej egzystencji udało mu się zająć siódme miejsce w Mistrzostwach Krajowych o pojemności 500 cmXNUMX. Nastolatek z Kalifornii wygrał także rundę spektakularnej wówczas serii Trans-AMA.

„Po tym, jak spędziłem w sumie sześć miesięcy w klasie Expert, w 1978 roku wyszedłem i pojechałem na 500 Nationals na Maicos. Miałem 19 lat, kiedy ruszyłem w drogę, i miałem najlepszy rower na świecie do swojego stylu jazdy - wielki Maico. Japońskie motocykle były wtedy lżejsze i mniej mocne, a moim stylem było zamiana wszędzie, więc Maico i ja współpracowaliśmy dobrze. Tej jesieni wygrałem również ostatni Trans-AMA na europejskim rowerze w Plymouth w Kalifornii, który był moim domowym torem. To było jak spełnienie marzeń. Wszyscy moi przyjaciele byli tam tego dnia. ”

„SUZUKI BYŁO WIELKIE, ALE TRUDNE”, MÓWI. „MOJE PIERWSZE DWA LATA W ZESPOLI BYŁY DUŻO PRZYWÓDZTWA I DUŻO WYPADKÓW. PAMIĘTAJ, ŻE BYŁEM W SZPITALU CAŁY CZAS. W rzeczywistości, przeżyłem większość drugiego roku ze złamaną nogą.

Zespół Suzuki zagrał dla Shultza i był w stanie zmusić go do podpisania się na przerywanej linii w sezonach Supercross i motocross w 1979 roku. „Suzuki był świetny, ale twardy” - mówi. „Moje pierwsze dwa lata w zespole polegały na przewodzeniu i awariom. Pamiętam cały czas przebywanie w szpitalu. W rzeczywistości jechałem przez większość drugiego roku ze złamanym nadgarstkiem. Byłem wtedy wielkim trenerem. Nigdy nie piłem piwa ani nic takiego. Ale tylko tyle możesz zrobić, gdy zawsze jesteś ranny.

Ostatecznie zespół Honda przyjechał do dzikiej Północnej Kalifornii. „Honda przez jakiś czas nie miała zwycięzców Supercross i wiedziałem, że są głodni zwycięzcy. Z kolei Suzuki miał dwóch mistrzów krajowych w drużynie w Howerton i Barnett. Mógłbym dostać te same pieniądze od Suzuki, ale wiedziałem, że Honda chce mnie znacznie gorzej ”. Shultz był nie tylko zachwycony wspaniałym nowym motocyklem Hondy RC250 i najnowocześniejszym motocyklem krajowym o pojemności 500 cm1982, ale także faktem, że jego idol z dzieciństwa, Roger DeCoster, właśnie wycofał się z wyścigów, aby stać się nowym światowym produktem japońskiej marki konsultant motocross na sezon XNUMX.

Zespół Honda wyszedł z huśtawki w 1982 roku. Donnie Hansen wygrał rundę otwarcia sezonu AMA / Wrangler Supercross Series przed 70,000 30 fanów na Anaheim 6 stycznia. Shultz zajął czwarte miejsce. Potem były dwa miejsca na drugim miejscu na Kingdome w Seattle, a następnie ogromna wygrana w Daytona International Supercross 16 marca. W niedzielę 1982 maja 500 r. Podczas rundy otwierającej Mistrzostwa Krajowe AMA 8 cm4 w kolorze głębokiego brązu piasek z Southwick w stanie Massachusetts Darrell zakochał się w swoim rowerze. „Naprawdę nie spodziewałem się, że zrobię coś dobrego, ponieważ, jak zwykle, właśnie wracałem z operacji kolana”, mówi Shultz, który w piątek wypadł 1982: XNUMX na piątym miejscu. „Nie trenowałem ani nic takiego. Mimo wszystko jazda Hondy była niesamowita. Po prostu miałem szczęście, że wyszli z tym niesamowitym rowerem, z monokokową ramą i aluminiowym zbiornikiem i wszystkimi innymi cudownymi rzeczami, które zrobili w tym roku. To był tylko mój powodzenia. Rok wcześniej mój zespół Suzuki, Mark Barnett, Kent Howerton i ja, wygraliśmy prawie wszystko. Honde były o wiele lepsze niż cokolwiek, co Suzuki miał w XNUMX roku. Nadal pamiętam uczucie ścigania się tym motocyklem. Po prostu czułem się w tym niezwyciężony. ”

Darrell zasłynął jako korsarz Maico.

W weekend Dnia Pamięci na High Point Raceway Darrell Schultz spędził najlepszy dzień w swoim życiu pokrytym bliznami. „Pojechaliśmy na Mount Morris i miałem najlepszy dzień w moim życiu”, uśmiecha się Shultz. „Wygrałem swój pierwszy w historii 500 National. Po południu byłem szybki i konsekwentny. Była jedna owłosiona część, kiedy musiałem przekazać Magoo temu off-camberowi. Jak powiedziałem wcześniej, w przypadku Magoo zwykle wygrywał lub upadał. ”

UDERZENIE BYŁO TAK WIĘKSZE PRZEZ SIEDZENIE I NA MÓJ KRĘGOSŁUP, ŻE NAPRAWDĘ NIE WIEDZIAŁEM, CO DZIAŁA. Myślałem, że uderzyłem mięsem. WŁAŚNIE DOSTAŁEM SIĘ DO DOŁÓW I ZBRAŁEM ROWER I POZWALI CHRIS HAINES, „NIE JEDŹ JAZDĘ. IDĘ DO DOMU.'

Podczas Mistrzostw Krajowych o pojemności 500 cm8 z Darrellem Shultzem nie wszystko szło dobrze. Poobijany i czarno-niebieski pokuśtykał z powrotem do funky kalifornijskiego miasteczka Santa Cruz, aby dosłownie i w przenośni spróbować go połączyć. Przedostatnia runda serii została zaplanowana na 1982 sierpnia XNUMX r. W zalesionym wiecznie zielonym obwodzie Washougal w Waszyngtonie. W dniach poprzedzających wyścig Shultz, a także klucz do asów Chris Haines, znaleźli się w trudnej sytuacji. Następnie pojawiła się jedna z najbardziej przerażających i niewiarygodnych opowieści ludowych MX, jakie kiedykolwiek opowiadano.

„Washougal był drugim do ostatniego wyścigu 500 Championship. Miałem punkty przewagi nad moim kolegą z Hondy, Chuckiem Sunem. Niestety, w praktyce uderzyłem w guz, siedząc, czego nigdy nie powinienem był uderzyć. Powinienem był stać, kiedy go uderzyłem. Dosłownie wyrwało mi coś z piersi. Uderzenie uderzyło tak mocno w siedzenie i kręgosłup, że tak naprawdę nie wiedziałem, co się dzieje. Myślałem, że naciągnąłem mięsień. Właśnie wszedłem do boksów, zszedłem z roweru i powiedziałem Chrisowi Hainesowi: „Nie mogę jeździć. Idę do domu.'

„Później byliśmy w restauracji i sięgnąłem naprzód nad stołem, żeby zostawić napiwek. Kiedy się pochyliłem, poczułem, że coś puściło. Moje płuco całkowicie się zapadło. Całe powietrze z niego wyszło. Od razu wiedziałem, że coś jest naprawdę, naprawdę nie tak. Ledwo mogłem mówić. Ledwo mogłem oddychać. Wciągałem i wydychałem te maleńkie oddechy. Powiedziałem Chrisowi: „Muszę iść do szpitala”. Powiedział: „O tak, w porządku, cokolwiek. Przygotuję ci rower w przyszłym tygodniu i będziesz mógł później zadzwonić ze szpitala. Ten facet był cały interesami.

Tor wyścigowy Carlsbad odegrał kluczową rolę w rozwoju sławy i ostatecznej śmierci Darrella Schultza.

„NAPRAWDĘ CHCESZ POŁĄCZYĆ SIĘ TUTAJ I ODRZUCIĆ SWOJĄ STRONĘ W KAŻDYM MIEJSCU NARODOWYM CHAMPIONEM? JESTEŚ LIDEREM PUNKTÓW, ALE NIE BĘDZIESZ, JEŚLI NIE WYŚCIGASZ NA KOLEJNY WEEKEND W CARLSBAD. NIE PONIESZ SIĘ TAM DO POŁOŻENIA I PODDASZ, JESTEŚ? ”

„Kiedy dotarłem do szpitala, lekarz powiedział:„ Masz zapadnięte płuco. Nie będziesz ścigać się w następną niedzielę. Nawet nie będziesz stąd przez tydzień. Zadzwoniłem do taty i powiedziałem mu wszystko, co powiedział lekarz. Powiedział: „Będę tam natychmiast”. Kiedy jego samolot wylądował, przyszedł do mojej sali szpitalnej i powiedział: „No cóż, wydajesz się teraz dobrze. Możesz mówić dobrze. Możesz dobrze oddychać. Czy naprawdę zamierzasz po prostu położyć się tutaj i rzucić swój jedyny w swoim rodzaju bycie mistrzem narodowym? Prowadzisz punkty, ale nie będziesz, jeśli nie ścigasz się w następny weekend w Carlsbad. Po wszystkich odniesionych obrażeniach nie zamierzasz tam położyć się i porzucić, prawda?
„Powiedziałem:„ Nie wiem. Lekarz powiedział, że nie mogę się stąd wydostać przez tydzień.

„Powiedział:„ Porozmawiam z lekarzem. Nie martw się o to. ”

Wierzcie lub nie, Darrell Shultz wymeldował się ze szpitala, aw niedzielę 15 sierpnia 1982 roku pojawił się na torze Carlsbad Raceway w finałowej rundzie Mistrzostw Narodowych AMA o pojemności 1982 cm500 w XNUMX roku. Nikt w to nie wierzył. Czuł wyraźny ból. Doły były dziwne, że Shultz wyglądał, jakby powinien być w szpitalu - a nie na twardej, suchej kuli z Carlsbad Raceway.

„Carlsbad był brutalny”, mówi Darrell. „Były takie ogromne dziury i nierówności. Niektóre z podjazdów, nie sądzę, żeby kiedykolwiek zostały ocenione w historii Carlsbadu. Na podjazdach przed i po długim zjeździe z potworami dziury musiały mieć głębokość 3 stóp i były twarde jak beton. To było złe. Naprawdę nie wiedziałem, czy będę w stanie ukończyć pierwsze moto. Każde uderzenie, które uderzyłem, tak bardzo bolało moje płuco i kolano, że po prostu jeździłem na 11. miejscu. Starałem się to jak najłatwiej. Byłem w agonii. Pod koniec pierwszego moto wiedziałem, że nie mogę wyjść na drugie moto.

„Przez cały rok z operacjami kolan, wizytami w szpitalu i urazem klatki piersiowej widziałem te objawy. Pod koniec pierwszego motoryzacji w Carlsbadzie pomyślałem: „To jest to. Nie wiem, czy będę mógł ścigać się w przyszłym roku. Zawsze czułem się niezwyciężony. Szczerze mówiąc myślałem, że mogę znieść każdy ból i wytrzymać go. Ale na zjeździe Carlsbad mogłem stwierdzić, że moje ciało się na mnie poddało. ”

„MAM ZAWSZE ODCZUWAŁO SIĘ NIEZNANE. Szczerze myślę
Mógłbym wziąć jakąkolwiek ilość bólu i mógłbym to wytrzymać. ” 

10 punktów, które Darrell Shultz zdobył za swoje 11. miejsce w pierwszym motorze w Carlsbad, były dokładnie tym, czego potrzebował, aby utrzymać Chucka Suna, mistrza krajowego AMA 1980 w 500 r., Od wygrania Mistrzostw Narodowych 1982 500. Gdyby Darrell Shultz nie wstał z łóżka szpitalnego, straciłby swoje jedyne w swoim rodzaju Mistrzostwa Narodowe AMA i 200,000 1982 $, które zarobił na ból i cierpienie, które znosił w XNUMX roku; Darrell Shultz już nigdy nie ścigał się. Jego ciało rzeczywiście się na nim poddało. W kontekście współczesnych premii i wynagrodzeń Supercross i motocross te pieniądze stanowią coś bliskiego zera. Dziś Darrell Shultz mieszka w regionie San Diego w Kalifornii, gdzie wciąż jeździ dla zabawy i bardzo łatwo sobie życie.

 

jestem mistrzem narodowymdarrell shultzhondaMAICOmotoktosMXASUPERKRZYŻSUZUKI