NAJLEPSZE Z PUDEŁKA JODY'EGO: IGNORANCJA TO BŁOGOSŁAWOŚĆ I JESTEM NIC, JEŚLI NIE BĘDZIE BĘDĘ

Jody i Lovely Louella.

JODY WEISEL

Zawsze jestem zaskoczony, gdy ktoś w Internecie pisze, że spotkał mnie raz i byłem dla nich palantem. Och, nie zrozum mnie źle; Mogę być palantem. Ale bardzo rzadko spotykam kogokolwiek spoza mojego dołu. Czytałem gdzieś, że ktoś widział mnie na wyścigu w stylu vintage jadącym jak idiota na Montesie. Przyznaję, że jeździłem jak idiota na Montesie, ale ostatnia Montesa, którą ścigałem się, miała miejsce w 1978 roku - i nigdy w życiu nie ścigałem się w stylu vintage. Anonimowy facet z Anglii napisał, że przyjechał do SoCal, aby ścigać się na wakacjach, a ja go powaliłem i przysięgałem na niego. Przyznaję, że powaliłem ludzi, ale nigdy w życiu nie użyłem przekleństwa. Nie jestem skautem - chociaż byłem nim - ale nie robię nic, aby zostać zauważonym. Zawsze mówię: dziękuję, otwórzcie drzwi ludziom za mną, pożyczcie narzędzia potrzebującym i nie żujcie z otwartymi ustami. Jestem bardzo prywatną osobą i wszystko, co ktoś naprawdę o mnie wie, to to, co przeczytali na tej stronie.

W branży motocrossowej jest wielu niepodobnych ludzi. Motocross to mikrokosmos prawdziwego świata wypełniony dobrymi ludźmi i ciekawością. Podczas mojej kariery motocyklisty poznałem naprawdę niesamowitych ludzi i naprawdę niepokojących ludzi. Ludzie, którzy mnie spotkali, mają swobodę oceny, po której stronie tej skali się znajduję. Brzmiałbym jak palant, gdybym powiedział, że nie obchodzi mnie, co ludzie o mnie myślą - bo to nie do końca prawda. Zależy mi na tym, co myślą dobrzy ludzie.

MÓWIĘ, ŻE JEŚLI NAPRAWDĘ CHCĄ SPĘDZIĆ ZE MNIE CZAS, PRZYCHODZI DO GLEN HELEN. ZOBACZYŁA, ŻE OD LAT I
KURS, SPOTKAŁEM SIĘ NA RACETRACK, GDY BYŁA DZIEWCZYNĄ.

Przeważnie zależy mi na tym, co myśli „Lovely Louella”. Spędziła ze mną najwięcej czasu, widziała mnie w najgorszym przypadku, żyła ze swoimi źli i miała tak ustalony harmonogram, że jeśli chce spędzić ze mną czas, musi obejść moje wyścigi, testować i terminy magazynów. Na ścianie w kuchni ma kalendarz, w którym próbuje zapisać każdą z moich ras, terminów i sesji testowych. Skonsultuje się, zanim poprosi mnie o cokolwiek. Wie, że pod żadnym pozorem nie mogę przegapić wyścigu. I mówię jej, że gdyby naprawdę chciała spędzić ze mną czas, przyjechałaby do Glen Helen. Robiła to przez lata i, oczywiście, spotkałem ją na torze wyścigowym, kiedy była dziewczyną z nutami. Ale teraz przychodzi tylko na specjalne okazje, takie jak World Vet (kiedy wszyscy nasi przyjaciele przyjeżdżają z Europy) i duże przyjęcia urodzinowe dla naszych przyjaciół motocrossowych w REM Glen Helen.

Byłem bardzo zaskoczony, kiedy pojawiła się w boksach o godzinie 10:00. Powinienem był się domyślić, że coś się stało, ponieważ ostatni raz, kiedy przyjechała niezapowiedziana, były to moje urodziny. Przyniosła wystarczająco dużo tortu urodzinowego dla każdej osoby na wyścigu, wraz z balonami i jamą pełną chętnych wspólników. Tym razem, kiedy przyjechała, moja straż była na nogach - nie do końca świadoma tego, co się dzieje, ale podejrzana. Wcześniej tego ranka debiutantka fotografa motocrossowego Asa Debbi Tamietti zapytała mnie: „Czy jesteś gotowy na wielki dzień?”

Zapytałem: „Jaki wielki dzień?”

Wyjąkała coś w stylu: „Och, to znaczy… ach, hmm, tylko kolejny słoneczny dzień w SoCal”.

Niewiedza jest błogością, a ja jestem niczym, jeśli nie błogim. Pozwoliłem, by komentarz się przesunął, ale kiedy przybyła Louella, moja antena była podniesiona: „Co tu robisz?” Zapytałam.

„Dowiesz się” - powiedziała i ruszyła przez dziury, aby naradzić się ze swoimi partnerami w sprawach kryminalnych.

Wszyscy mają przyjaciół, ale są to partnerzy w zbrodni.

Okazuje się, że w tym tygodniu wyścigem był REM Awards Day, w którym rozdali numer jeden w poprzednim roku. Zapomniałem o tym, ponieważ nie brałem udziału w wyścigu, wygrałem tylko trzy wyścigi w ciągu ostatnich dwóch lat. Co więcej, byłem już numerem jeden w Glen Helen w 1998 roku. Gdy stanąłem na końcu spotkania kolarzy, promotor zaczął rozdawać kurtki zwycięzcom klasy. Następnie ogłosił, że są jakieś nagrody specjalne i wezwał Mike'a Mariona, aby go odebrał Sportowiec roku nagroda. Mike zasłużył na to, że zbudował pamiątkowy rower Toma White'a, który naśladował srebrną Yamahę YZ1974A z 250 roku z muzeum Toma. Zanim zmarł w listopadzie, Tom poprosił promotora o zrobienie czegoś specjalnego dla Mike'a.

Następnie ogłosili, że rozdadzą Kierowca roku nagroda dla człowieka, który naprawdę na to zasłużył. Instynktownie rozejrzałem się, żeby zobaczyć, kto to może być, gdy „Luscious Louella” mocno mnie odepchnął. Kiedy zawołali moje imię, byłem zszokowany, zawstydzony i niedowierzający. Jedyną rzeczą, którą zrobiłem, było warte odnotowania w ostatnim roku kalendarzowym, oprócz złamania ręki i wygrania trzy kiepskie czasy, było ukończenie serii 117 prostych wyścigów bez utraty jednego (aż do wyścigu, w którym złamałem rękę) . Promotor wręczył mi tabliczkę, kurtkę i mikrofon.

Powiedziałem: „Jestem naprawdę zaskoczony otrzymaniem tej nagrody, ale nie mogę przestać myśleć, że gdybym wygrał cztery wyścigi w zeszłym roku, mógłbym wygrać Zawodnik dekady. Kiedy ogłosili Mike jako Sportowiec roku, Trochę żałowałem, że nie mogłem wygrać tej nagrody, ale wiem, że nikt, z kim nigdy nie ścigałem się, nie uwierzyłby w to, szczególnie ten anonimowy facet z Anglii. ”

 

BEST OF JODY'S BOXDebi TamiettiJodyJody WeiselPUDEŁKO JODYśliczna louellamotocrossakcja motocrossMXA