ZAŁOGA MXA WRECKING W KONTRA „GOLF JAZDY OFF-ROAD”

Niska waga, duży moment obrotowy i brak siodełka sprawiły, że GasGas TXT 250 bardziej przypominał rower górski niż motor terenowy.

 

ZAŁOGA MXA WRECKING W KONTRA „GOLF JAZDY OFF-ROAD”

JOSH MOSIMAN

Motocross był dla mnie dobry. Podróżowałem po świecie, wspinałem się po szczeblach kariery zawodowej, ścigałem się w Supercrossie, zdobyłem krajowy numer AMA i miałem najlepsze przejażdżki w moim życiu jako zawodnik MXA redaktor. Co najbardziej lubię w przebywaniu MXA nigdy nie wiesz, co będziesz robić dalej. To świetna praca dla uzależnionego od adrenaliny ćpuna… i MXA niszcząca załoga, w skład której wchodzi duża obsada szaleńców, lubi maksymalizować emocje, gdy tylko mamy okazję zrobić „coś fajnego”. Więc kiedy GasGas zapytał, czy MXA chciałbym jechać z 10-krotnym mistrzem AMA National Trials, Geoffem Aaronem, Darylem Ecklundem i ja wykorzystaliśmy okazję - a Dennis Stapleton przyszedł, żeby się z nas śmiać. Nie tylko moglibyśmy jeździć z ikoną amerykańskich trialów, ale moglibyśmy to zrobić na pierwszym motocyklu z nowego konglomeratu GasGas / KTM / Husqvarna - Gas Gas TXT 250. To jest „coś fajnego”. Nie tylko byliśmy gotowi do kłusa, ale obaj chcieliśmy być najlepszymi zawodnikami jeżdżącymi po raz pierwszy w jeździe próbnej, jakich Geoff kiedykolwiek widział. Daryl i ja zawsze dążymy do tego, by prześcignąć się nawzajem, nawet jeśli w grę nie wchodzi żadne trofeum. 

Sport jazdy próbnej rozwinął się we wczesnych dniach motocykli, kiedy kierowcy i producenci rywalizowali w „próbach niezawodności”, aby pokazać, jak dobrze ich maszyny radziły sobie przez wiele dni w trudnym terenie. Najbardziej znanym z nich były Scottish Six-Day Trials. Rozpoczęty w 1910 roku, był połączeniem nierównych wrzosowisk, kamienistych ścieżek dla kóz, stromych szlaków i dróg publicznych w najlepszej (i najgorszej) pogodzie, jaką Highlands of Scotland mogła rzucić na jeźdźców. Próby nigdy nie miały być rasą. Zamiast tego jest to wyzwanie, w którym człowiek i maszyna współpracują, aby pokonać przeszkody, których w inny sposób nie da się pokonać. Jazda próbna wymaga umiejętnego i precyzyjnego stylu. W tym sporcie nie można uciec od skręcania przepustnicy i zamykania oczu. Pod wieloma względami jazda próbna jest paradoksem dla motocrossu. 

Jazda z 10-krotnym mistrzem National Trials, Geoffem Aaronem, była niesamowita. Pokazał nam liny i przyspieszył naszą krzywą uczenia się.

Wielu fanów sportu pyta nas, dlaczego KTM miałby kupić 60-procentowy udział Black Toro Capitol, właścicieli hiszpańskiej marki motocykli GasGas, skoro już kontrolują rynek terenowy za pomocą KTM i Husqvarna, zwłaszcza biorąc pod uwagę plany KTM dzielenie platformy podwozia, zawieszenia i silnika KTM wśród trzech obecnych marek. Jednak lukrem na przejęciu GasGas nie były sklonowane motocykle motocrossowe, przełajowe czy enduro; był to jedyny rower terenowy, którego KTM nie miał - rower do trialu. 

Rowery trialowe nie są stworzone do skakania dużych dubletów, młotkowania w okrzykach, uderzania 70 mil na godzinę w drodze do pierwszego zakrętu Talladega lub startu z bramki wraz z 39 innymi motocyklami trialowymi walczącymi o pierwszy zakręt. Nie! Rowery trialowe były hodowane przez ostatnie 110 lat w celu zbadania terenu, do którego nie byłbyś w stanie dotrzeć na typowym rowerze motocrossowym. Są małe, niskie i ultralekkie, z super przyczepnymi oponami, silnikami, które maksymalizują moment obrotowy w stosunku do mocy, i prowadzeniem, które jest bardziej wózkiem zakupowym niż szybka wyścigówka. Są zaprojektowane tak, aby jechać wolno - niewiarygodnie wolno - aż do momentu, gdy potrzebują wybuchowego momentu obrotowego, aby oczyścić głaz lub wystrzelić z wodospadu. 

Kierując się na południe przez krajobraz SoCal, nie wiedziałem, czego się spodziewać po naszej pierwszej przejażdżce Gas Gas TXT 250. Daryl Ecklund miał większe doświadczenie niż ja na rowerach trialowych, ale to było lata temu, zanim skupił się na byciu zawodnik motocross. Nasz profesjonalista z Dover, Geoff Aaron, przyszedł z nami, aby złagodzić szok wywołany „plonkingiem”, które jest klasycznym słowem próbnym, przy włosach powyżej minimalnej prędkości zrywania łańcucha. Kiedy byliśmy na polu głazów, wskoczyłem na GasGas TXT 250 i zacząłem bawić się małymi skałami. Bawiłem się, próbując zrozumieć maszynę i sport. Wygląda to na takie proste i powinno było być znacznie łatwiejsze, gdyby Geoff zademonstrował nam każdą technikę, ale to nie pomogło. Sprawił, że wszystko wyglądało na łatwe. Sprawiałem, że wszystko wyglądało niebezpiecznie, a czasem bolesne. 

ROWERY PRÓBNE NIE SĄ WYKONANE DO SKOŃCZENIA DUŻYCH DOUBLI, MŁOTU PRZEZ WHOOPS LUB WYRUSZANIA BRAMY Z 39 INNYMI ROWERAMI PRÓBNYMI
WALKA O PIERWSZY KĄT. NIE! SĄ ZAPROJEKTOWANE
TO GO WOLNOŚĆ - NIEWIARYGODNIE WOLNOŚĆ.

Dzięki ultraciężkiemu kole zamachowemu dwusuwowego GasGas TXT moc silnika działała płynnie i obracała się dłużej niż w motocyklu crossowym. Geoff wyjaśnił, a następnie pokazał nam, jak ciężkie koło zamachowe pomogło mu utrzymać rozpęd podczas pokonywania dużych przeszkód. Na dnie stromego głazu wielkości Skały Gibraltarskiej Geoff zwiększał obroty silnika do wysokich obrotów, puszczał sprzęgło i ruszył naprzód, tylko po to, by wypuścić gaz i płynąć w górę. Dodatkowy ciężar na kole zamachowym nadał silnikowi efekt podobny do traktora, który utrzymywał tarcie tylnego koła nawet po zamknięciu przepustnicy. Aby zachować przyczepność na skałach, GasGas wykorzystuje tylną oponę bezdętkową, która pozwala na niewiarygodnie niskie ciśnienie w oponach bez obawy o przebicie. Specjalne lepkie opony pomogły przyczepność roweru daleko poza miejscem, w którym typowa opona motocrossowa traci przyczepność. Musiałem ufać, że opony się przyczepią. Doświadczenie nauczyło mnie, że opony do rowerów terenowych wirują, ale opony do rowerów terenowych nie mają twardości gumy jak gumka.

Celem jazdy próbnej jest pokonywanie trudnych odcinków bez dotykania podłogi. Gdy tylko raz dotkniesz stopy, prawie cała wiarygodność zostaje utracona. Geoff wyjaśnił zawody próbne, mówiąc: „To golf w wyścigach motocyklowych”. 

Trasa próbna przebiega podobnie jak duża pętla dla rowerów górskich w lesie. Zawodnicy (nie da się ich nazwać zawodnikami) podążają trasą przełajową, dopóki nie dotrą do „sekcji testowej”. Jest wytyczony, często w serpentynach, przez bardzo trudny teren, który podkreślają strome podjazdy lub głazy. Odcinki testowe są nowe dla jeźdźców, ale raz na odcinku testowym mogą przejść trasę przed rozpoczęciem biegu. Na każdym odcinku testowym znajduje się sędzia, który liczy, ile razy Twoja stopa dotyka ziemi, co nazywa się „dotknięciem”. Sędzia w każdej sekcji testowej ocenia, ile razy trzeba było zrobić, aby przejść przez tę sekcję. Zwycięzcą jest zawodnik z najmniejszą liczbą dotknięć na wszystkich odcinkach. Jeździec może poprosić swojego mechanika lub trenera o spacer z nim, podobnie jak caddie w golfie. W golfie caddies służą pomocą i sugerują, który klub będzie najlepszy dla każdego dołka.

W zawodach Pro trial mechanik (caddy, treser, pomocnik, trener) ubiera się w dopasowany sprzęt i podąża za swoim jeźdźcem po trasie na dopasowanym rowerze do trialu; jedynymi częściami trasy, na których caddy nie jeździ, są odcinki testowe. W pewnym sensie profesjonalne triali to sport zespołowy, w którym zawodnik i jego pomocnik wspólnie planują strategię. W przeciwieństwie do brutalnej, samotnej natury motocrossu, człowiek przeciwko człowiekowi, jazda próbna wymaga wyrachowanej i zręcznej techniki, ale jest tak samo trudna jak motocross. Porównywanie motocrossu i trialu jest jak porównywanie hokeja i golfa. 

Silnik jest tak lekki i kompaktowy, jak to tylko możliwe. Kiedy jest suchy, rower trialowy waży 148 funtów.

Wiele lat temu sport prób polegał na jeździe motocyklem przez odcinki testowe ze starannym doborem linii i stałym, choć powolnym, pędem do przodu. Wszystko to zmieniło się, gdy zawodnicy z hodowli BMX weszli do sportu i wprowadzili skakanie po króliczku. Zamiast jeździć na odcinku w ciągłym ruchu, skoki króliczka pozwoliły jeźdźcom zatrzymać się, a króliczek skoczyć w lewo, w prawo i prosto na skały i kłody. Dla mnie wskoczenie na rower trialowy z martwego punktu było najtrudniejszą rzeczą do opanowania. Jako zawodnik motocrossowy zawsze kusiło mnie, by przebić się przez ten odcinek i uderzyć w skały szeroko otwarte.

Geoff Aaron sprawił, że wyglądało to tak łatwo, że straciliśmy wiarę w siebie. Josh Mosiman wątpi w siebie w tym momencie.

Jody, który miał pewne doświadczenie w testach na krótkotrwałym motocyklu Hondy TL125 w latach 1973–74, ostrzegł mnie, żebym nie ścigał się z odcinka testowego do odcinka testowego, ponieważ geometria roweru do trialu jest bardzo stroma, co powoduje duże trzęsienie głową z prędkością. Mimo to musiałem spróbować. Szczerze mówiąc, nie było tak źle, jak się spodziewałem. Trzy górne biegi w sześciobiegowej skrzyni biegów GasGas TXT 250 służą do przenoszenia z sekcji do sekcji, podczas gdy dolne trzy są używane głównie w sekcjach technicznych. Ostry kąt główki jest niezbędny do bardzo ostrych skrętów, a brak siedzenia zmusza do wstawania. Nie można powiedzieć, że rowery nie są wygodne na długie wędrówki; jednakże są one specjalnie zaprojektowane do precyzyjnego działania w najtrudniejszych miejscach.

Krzywa uczenia się Josha w próbach wymagała od niego zapomnienia wielu technik, które czynią go dobrym na motocyklu terenowym i radzenia sobie z nimi naprzeciwko.

Podczas naszego dnia z Geoffem przeszliśmy przez serię sekcji testowych. Pierwsza sekcja była niesamowicie zabawna. To był mały szlak przez wyschnięte dno potoku. Odcinek miał około 200 stóp długości i był ciężki! Daryl i ja przeszliśmy przez nią i po kilku pierwszych przejazdach zgodziliśmy się, że poradzilibyśmy sobie lepiej na naszych zwykłych motocyklach terenowych. Ale z pomocą Geoffa zaczęliśmy przyjmować właściwy sposób jazdy na rowerze trialowym. Naszą naturalną skłonnością, ilekroć wpadaliśmy w sytuację harry, było przypinanie jej. To było naprawdę zabawne oglądać nas na motocyklach trialowych, ponieważ „przypinanie go” jest zupełnie odwrotne od tego, co powinno się robić. Zamiast z wdziękiem przedzierać się przez trudne części sekcji, wpadaliśmy w panikę, hamowaliśmy przepustnicę i próbowaliśmy wyjechać z niej na kółkach. W motocrossie jest to normalna i poprawna reakcja; ale w próbach to nie działa i uszło nam to tylko na łatwych rzeczach.

Zamiast wdzięcznie wybierać sobie drogę przez ciężkie części sekcji, wpadlibyśmy w panikę, wbijalibyśmy przepustnicę i próbowalibyśmy się z niej wydostać. W MOTOCROSSIE JEST TO NORMALNA I PRAWIDŁOWA REAKCJA. ALE W PRÓBACH, NIE DZIAŁA.

W motocrossie i Supercrossie zawsze skupiałem się na ściskaniu nóg, aby chwycić motocykl i pochylić się z nim w zakrętach. Ale na próbach Geoff nauczył nas robić dokładnie odwrotnie. Musieliśmy pozwolić motocyklowi robić to, co chciał i utrzymywać ciężar naszego ciała na środku, bez chwytania roweru. Ważąc zaledwie 148 funtów, z oponami podobnymi do rzepów i miękkim zawieszeniem, TXT250 był w stanie utrzymać przyczepność w miejscach, o których nigdy nie marzyłem. Ale działało tylko wtedy, gdy moje ciało pozostawało wyśrodkowane i zrównoważone. Na motocyklu motocrossowym polegam na pędzie do przodu, aby nie przewrócić się. Ale wolne tempo jazdy próbnej wymaga innego zestawu praw fizyki. Mój ciężar ciała został wykorzystany do zachowania równowagi, podczas gdy rower poruszał się w dowolnym kierunku, jaki potrzebował, aby zachować przyczepność. Kiedy Geoff przekonał mnie, żebym przestał trzymać nogi i pozwolił motocyklowi robić to, co chciał, byłem znacznie płynniejszy. 

Rower jest w stanie pokonywać masywne ściany skalne i zatrzymywać się w mgnieniu oka, ale tylko wtedy, gdy rowerzysta jest skłonny do tego. Wymaga poważnego zaangażowania - pomyśl o tym jak o pierwszej próbie dużego dubletu na torze motocrossowym. Jesteś zdenerwowany, ale podekscytowany. Po pokonaniu kilku małych ścian skalnych, Daryl i ja chcieliśmy się wspiąć na coś, z czego moglibyśmy być dumni. Geoff Aaron wskazał sękaty, wysoki na 4 stopy kamień o pionowych bokach i stopniowym nachyleniu z tyłu. To było idealne, tylko na tyle, żeby nas zastraszyć, ale wciąż w granicach naszych minimalnych możliwości. 

Po spędzeniu kilku minut na oglądaniu skały i rozmowie z Geoffem na temat właściwej taktyki skalowania, Daryl ruszył pierwszy. Byłem podekscytowany, kiedy to wymyślił i przekroczył głaz za pierwszym razem. To było niesamowite, ale jego kilka następnych prób nie poszło tak dobrze. W swojej najgorszej próbie uderzył w górę głazu i spadł do tyłu ze skały, podczas gdy GasGas wylądował na swoim podkręconym tylnym kole i wykonał salto w tył, po prostu nie trafiając Daryla, gdy się od niego odskakiwał. 

ROWER MOŻE SKALIĆ MASYWNE SKAŁOWE TWARZE I ZATRZYMAĆ SIĘ NA CZAS, ALE TYLKO JEŚLI KIEROWCA CHCE TO SIĘ ZDARZYĆ. WYMAGA POWAŻNEGO ZAANGAŻOWANIA - POMYŚL O TYM JAK PIERWSZY RAZ PRÓBUJESZ DUŻEGO PODWÓJNEGO TORU MOTOCROSS.

 

Teraz była moja kolej. To był szybki kurs wspinaczki po ściankach skalnych. Kiedy wreszcie zebrałem się na odwagę, uderzyłem tylnym kołem w skałę i spróbowałem podbić rower w górę i nad głaz. To nie zadziałało. Na samym szczycie moje stopy oderwały się od kołków i zeskoczyłem z roweru, aby uniknąć upadku nas obojga tyłem na ziemię. Po kilku próbach z tym samym rezultatem, Geoff powiedział mi, żebym przestał używać tylnego koła do pchania i zamiast tego odbił moją przednią oponę o ścianę skały, a następnie pozwolił, aby podskoczyło mnie w górę i nad nią. Starałem się ogarnąć ten pomysł. Jestem przyzwyczajony do przejeżdżania przez nierówności lub używania przyspieszenia z tylnego koła, aby moja przednia opona znalazła się na progu.

Nigdy wcześniej celowo nie uderzyłem w przednie koło w pionowym skoku. Pokazał mi nawet, jak to zrobić, jakby to było tak łatwe jak ciasto. Ale nie mogłem przejść przez kamienną ścianę i nie mogłem przestać próbować. Czułem, że jeśli przestanę, nie będę miał odwagi, by spróbować ponownie. Geoff zdecydował, że to w GasGas i moim najlepszym interesie jest stanięcie na szczycie skały i próba złapania roweru, jeśli znowu go porzucę. Przynajmniej w ten sposób nie wyląduje na mnie, gdy leżę na ziemi. W końcu to wymyśliłem i przeskoczyłem przez skałę. To było miłe uczucie! Ale raz dotknąłem stopą górnej krawędzi głazu. Czułem, że otarcie stopą, kiedy w końcu pokonałem skałę, było lepsze niż dotknięcie głową ziemi pięć razy, kiedy mi się nie udało. 

Geoff Aaron jest kierowcą trialowym sponsorowanym przez GasGas od 2000 r. I pracował dla firmy, kiedy została kupiona przez KTM w 2019 r. Z przyjemnością pozostanie przy GasGas w następnym rozdziale.

Kiedy pokonałem głaz, zainspirowałem się. Zacząłem szukać kolejnych głazów i każdego dnia później MXADoświadczenie z Geoffem Aaronem, zabrałem GasGas na wzgórza, żeby zobaczyć, w jakie kłopoty mogę wpaść. Mój umysł został oficjalnie zmieniony. Teraz, gdy stanąłem twarzą w twarz z moim największym demonem w kształcie głazu, mogłem zobaczyć, jaką frajdę oferują próby. Nauczyłem się kilku technik, które można przenieść na motocross. Jazda próbna wymaga skupienia lasera, wymagającej precyzji, idealnego wyważenia i najwyższej pewności siebie. Doskonalenie w każdym z tych obszarów przynosi duże korzyści w motocrossie, bez względu na poziom umiejętności czy wiek. Największym plusem było to, że mogłem bawić się godzinami na stosunkowo niewielkim obszarze. Jeśli masz podwórko, mogę prawie zagwarantować, że masz wystarczająco dużo miejsca, aby ćwiczyć jazdę próbną. Cichy, rowery na szlaki są przyjazne dla sąsiadów. Silniki o niskiej mocy są niewidoczne, a motocykle ledwo wzbijają kurz. O tak, umiejętność, która przydała się najbardziej podczas moich pierwszych prób jazdy konnej, polegała na wylądowaniu na nogach.

 

Może Ci się spodobać