MOTOCROSS ACTION RACING LORE: DANNY LaPORTE'S 1981 MOTOCROSS DES NATIONS TRIUMPH


„Najbardziej ekscytującym momentem w moim życiu był pierwszy rok, w którym Team USA wygrał Motocross des Nations w 1981 roku. Jako zespół nie oczekiwano, że wygramy, ani nawet nie sądziliśmy, że wygramy. Honda zebrała grupę kolarzy, którzy prawdopodobnie nie byli najlepszymi wyborami do ścigania się. Przez lata Yamaha miała jeźdźca, który potrafił dobrze sobie radzić w MXDN, a potem Suzuki miał faceta. Problem polegał na tym, że ponieważ jeźdźcy należeli do różnych drużyn, istniała mentalność każdego człowieka dla siebie. Donnie Hansen, Chuck Sun, Johnny O'Mara i ja nie byliśmy najszybszymi amerykańskimi jeźdźcami, ale mieliśmy tę zaletę, że byliśmy kolegami z drużyny Hondy.


„Jako zespół nie spodziewaliśmy się wygranej, ani nie myśleliśmy, że wygramy. HONDA STAWIŁA RAZ GRUPĘ JEŹDŹCÓW, KTÓRE PRAWDOPODOBNIE NIE BYŁY NAJLEPSZYMI WYBORAMI DO WYŚCIGU. ”


„Na początku 1981 roku nikt nawet nie chciał reprezentować USA w Motocross des Nations. Żadna amerykańska drużyna nigdy nie wygrała, więc zainteresowanie wysyłaniem drużyny było niewielkie. Roger DeCoster, ówczesny kierownik zespołu Hondy, wiedział, jak ważna jest rywalizacja w tym wydarzeniu, więc przekonał grupę nas, by poszli. Roger wraz z Dave'em Arnoldem z Hondy postanowili rywalizować w MXDN 1981 z czterema fabrycznymi motocyklistami Hondy. Miałem szczęście być jednym z nich.
 

„Donnie, Johnny, Chuck i ja mieliśmy okazję poznać się bardzo dobrze. Jako członkowie drużyny spędzaliśmy wolny czas, testowaliśmy, jedliśmy, podróżowaliśmy i dobrze się bawiliśmy. Nie przeszkadzało nam również, że zrobiliśmy wszystko, aby przygotować się do Motocross des Nations. Przed wyścigiem, który odbył się w Bielstein w Niemczech Zachodnich, DeCoster zadzwonił i zapytał mnie, czy mogę zrobić 45-minutowe moto na motocyklu wyścigowym. Skończyło mi się paliwo po 40 minutach! Gdybyśmy nie przeprowadzili naszych badań, stracilibyśmy.

„Europejczycy obrzucili nas nosem, kiedy dotarliśmy na tor. Uznali, że nie mieliśmy szansy na zdobycie trofeum Chamberlain. Ich opinie zmieniły się po kwalifikacjach, gdy zobaczyli, że mamy szybkość. W przypadku motoryzacji mieliśmy dobry start i to wszystko, co napisała. Do tego momentu byliśmy przegrani. Ale w 1981 roku mieliśmy zespół bez imion, który pokonałby najlepszych na świecie.

„Mimo to do dziś pamiętam, jak wcisnąłem się do dołu po tym, jak przypieczętowaliśmy zwycięstwo i zobaczyłem emocje na twarzach moich rodaków. Nawet Europejczycy gromadzili się wokół nas i świętowali naszą wygraną. To było niesamowite! Fani wspinali się po płotach i chcieli autografów. Zwycięstwo w mistrzostwach nie zbliża się nawet do poczucia wygranej w Motocross des Nations. Było tyle emocji. Zwycięstwo w tym wydarzeniu naprawdę otworzyło mi oczy i poprowadziło mnie do decyzji o ściganiu się w serii GP. Chciałem być pierwszym Amerykaninem, który wygrał tytuł 250 GP, i dokonałem tego w 1982 roku. Nie jestem pewien, czy wybrałbym serię Grand Prix, gdyby nie triumf MXDN. ”

Może Ci się spodobać