WIDOK MXA: RYAN MORAIS

_DSC8799_RYAN MORAISRyan Morais przybył do Glen Helen, aby przetestować fabryczne motocykle KTM 450SXF Ryana Dungeya, Marvina Musquina i Deana Wilsona.

 Ryan Morais jest koordynatorem zespołu w Red Bull KTM. Morais jeździł zawodowo, zanim w 2012 roku doznał poważnego wypadku, w którym uczestniczył Trey Canard na torze Los Angeles Supercross. Będąc poza kontuzją, przeszedł do pracy za kurtyną moto. Obecnie zajmuje się testowaniem i upewnianiem się, że motocykle zespołu KTM są optymalnie ustawione dla jeźdźców. Tak, dostaje pieniądze za jazdę na rowerze Ryana Dungeya.

Jaka jest Twoja podstawowa pozycja w KTM? Jestem koordynatorem zespołu wyścigowego. Stanowisko jest pierwotnym powodem, dla którego zostałem zatrudniony. KTM kazał mi zrobić test, kiedy zaczynałem tutaj, i to przerodziło się w kolejne testy. Teraz przeprowadzam wszystkie testy zespołu wyścigowego dla każdego kierowcy, tylko po to, aby wyeliminować rzeczy, które naszym zdaniem nie idą w dobrym kierunku lub rzeczy, które okazują się inne, niż myśleliśmy. Staramy się to uprościć dla facetów. W ten sposób mogą skupić się na jeździe, treningu i obozie na Florydzie. Trochę trudno jest przeprowadzić wiele testów z naszymi chłopakami, ponieważ są na Florydzie na pełny etat. Dzięki systemowi, który mamy teraz, możemy iść naprzód i rozwijać rower.

Z kim pracujesz najbardziej? Jest dość ładna nawet na boisku, ale głównymi ludźmi, z którymi chciałbym współpracować, są Ian Harrison, Roger (DeCoster) i Jim Anderson z zawieszeniem WP. To rodzaj głównej grupy. Oczywiście często też pracuję z mechaniką. Po stronie jeźdźca nikt nie zwraca większej uwagi niż drugi facet.

Ryan_Dungey Las Vegas 2016

Jak dostałeś się na tego rodzaju pozycję? Dla mnie to była dość dziwna sytuacja. Oczywiście w 2012 roku doznałem kontuzji Treyem (Canardem) i przez długi czas nie byłem w stanie jeździć po kontuzji. Zapytano mnie, czy chciałbym zarządzać. Nie mogłem wtedy jeździć, a ktoś potrzebował menadżera, więc pomyślałem, że to dobry moment na wypróbowanie tego i sprawdzenie, czy to jest coś, co mi się podoba. Dobrze się bawiłem na kilku ostatnich Mistrzostwach tego roku, robiąc to i oni zaproponowali, że będę menadżerem zespołu na 2013 rok. Czekałem na to trochę, ponieważ nie byłem pewien, czy nadal chcę się ścigać, czy nie, ale Czułem, że już czas. Mój syn był wtedy bardzo młody i nadal miałem do czynienia z poważnymi obrażeniami. Takie otwieranie drzwi nie zdarza się często w tej branży, więc skorzystałem z tego i byłem tam kierownikiem zespołu przez cały rok. KTM rozmawiało ze mną pod koniec tego roku i poprosili mnie, abym przyszedł i pomógł po stronie zespołu wyścigowego. Skończyło się na przeprowadzce tutaj. To była naprawdę dobra decyzja z mojej strony i jestem bardzo zadowolony ze wszystkiego, co robię. Jeżdżę, więc załatwiam sprawę i zawsze jeżdżę na najlepszych rowerach. Mam własny rower testowy i jazda na nim jest naprawdę fajna. Poza tym jest to wspaniały zespół do pracy, wszyscy dobrze się bawimy i dobrze się dogadujemy. To wspaniałe środowisko, ale są też dobre w sprawach rodzinnych. Mam dwoje dzieci. Mój syn ma cztery lata i trochę jeździ. Czasami mam dzień, żeby zabrać go na przejażdżkę, a oni naprawdę to rozumieją. To dla mnie dobra sytuacja.

Czy miło jest nie mieć presji, by wygrywać wyścigi, a mimo to jeździć? Tak. Wiele osób wciąż pyta mnie, czy tęsknię za wyścigami. Mój pierwszy rok był trudny, zwłaszcza w Anaheim 1. Ścigałem się przez dziesięć lat i pokazałem się brutalnie, wiedząc, że nie ścigam się, ale teraz jestem w punkcie, w którym jestem naprawdę szczęśliwy, gdzie jestem . Nadal dostaję naprawę jazdy. Nadal każdego dnia uczę się w biurze nowych rzeczy w zakresie zarządzania i wszystkiego, co techniczne. Dowiedziałem się więcej o rowerze znajdującym się po tej stronie ogrodzenia. Obecnie wykonuję wiele testów produkcyjnych z udziałem Mike'a Sleetera i Casey Lytle oraz całej grupy po stronie rozwoju produktu. W tym roku spędziłem trochę czasu w Austrii, a także w Hiszpanii. Robię też testy produkcyjne. Fajnie jest widzieć powody tego, co robią i jakie zmiany wprowadzimy i dlaczego. Moja wiedza i zrozumienie motocykla bardzo wzrosły w ciągu ostatnich dwóch lat.

Czy pozwolisz swoim dzieciom ścigać się? Mój maluch ma teraz cztery i pół roku i jeździ. Odkładałem to tak długo, jak mogłem, ale on ciągle prosił mnie o rower. Dopiero we wrześniu ubiegłego roku w końcu dostałem go na urodziny. Zabieram go na przejażdżkę tylko wtedy, gdy o to poprosi, a cokolwiek zechce, będę go wspierać w 100%, niezależnie od tego, czy chodzi na studia, czy na wyścigi. Lubi grać w golfa, uwielbia baseball, lubi grać w piłkę nożną, jest w tym wieku, że jest wszędzie i lubi wszystko, co robi. Cokolwiek wybierze, ja i moja żona będziemy za nim w 100% i damy wszystko, czego potrzebuje, aby być w tym jak najlepszym.

SUBSCRIBEINTERNAL AD ROCKYMOUNTAIN

Może Ci się spodobać