WYWIAD MXA: STEVE STACKABLE - DŁUGOWŁOSY DZIECKO Z TEKSASU

STEVE, ZACZNIJMY Z TWOICH WCZESNYCH DNI. GDZIE DORASTAŁEŚ? Urodziłem się w Niemczech, ale miesiąc po urodzeniu moja mama, która nie mówiła po angielsku, i mój ojciec wrócili do Michigan na pogrzeb swojej mamy. Stacjonował wtedy w Lansing. Stamtąd pojechaliśmy do Cheyenne w stanie Wyoming na jego następną przeprowadzkę. Mieszkaliśmy w Wyoming przez sześć do siedmiu lat, a potem został ponownie wypoczęty w Japonii. Miałem zaledwie kilkanaście lat, a mój starszy przyrodni brat, który pochodził z drugiego małżeństwa mojego ojca, miał hondę po dziewięćdziesiątce.  

WIĘC, CO ROZPOCZĘŁO TWOJE ZAINTERESOWANIE MOTOCYKLEM? Tak. Był dwa do trzech lat starszy ode mnie i wszyscy po prostu śliniliśmy się z tego powodu. Wymykaliśmy się z bazy wojskowej w okolicach Tokio i wychodziliśmy na tę górę. W górach przebywało wielu japońskich studentów i amerykańskich żołnierzy. Mieli motocykle, a na całym wzgórzu były ślady. Uwielbiali amerykańskie papierosy, więc mogliśmy tam wyjść z paczką papierosów, które kupiliśmy w Base Exchange za grosze. Sprzedawaliśmy im amerykańskie papierosy, a oni pozwalali nam przejechać kilka okrążeń na swoich rowerach. Tak to się wszystko zaczęło. Później mój tata został przeniesiony do Austin w Teksasie, gdzie mieli bazę lotniczą. Jako dziecko zacząłem wyrzucać artykuły spożywcze i oszczędzać pieniądze, kupując motocykl miejski Yamaha 60. Potem dostałem kolejną pracę w sklepie spożywczym w bazie i przejechałem 10 mil w tę iz powrotem.

JAK ZACZĘŁEŚ JEŹDZIĆ OFF-ROAD? Po obu stronach autostrady znajdował się duży rów nawadniający, a ja zawsze zbiegałem z drogi i jeździłem w górę iw dół przez te rowy irygacyjne. Jeśli nie mieli w sobie wody, tworzyło to zjazd i skok. Po prostu przeglądałbym te wszystkie rzeczy w drodze do pracy każdego dnia iz powrotem, gdybym mógł. Tam właśnie zacząłem doskonalić swoje umiejętności motocyklowe. Później, kiedy wyprowadziliśmy się z bazy, po drugiej stronie ulicy przy szkole, gdzie bawił się mój młodszy brat, znajdował się plac zabaw. Kiedyś graliśmy w berka, ale ja jechałem motocyklem. Robiliśmy to cały czas, aż pewnego dnia go uderzyłem. Po tym przestałem gonić dzieciaka.

„NA KAŻDYM STRONIE AUTOSTRADA BYŁ DUŻY ROWER NAWADNIANIA, A JA ZAWSZE UCIECZAM Z DROGI I JEDZĘ W GÓRĘ I Z DÓŁ PRZEZ TYCH ROWALÓW”.

KIEDY PRZESZIŁEŚ SIĘ Z JAZDY CASUALNEJ NA WYŚCIGOWE MOTOCROSSY? Właściwie moja młodsza siostra spotykała się z mechanikiem motocyklowym, który ścigał się. Miał 250 CZ i jeździł na wszystkie lokalne wyścigi motocrossowe w Teksasie. Nie mogłem się doczekać, aż będę mógł się z nim ścigać. W końcu kupiłem Yamaha 175 i pojechaliśmy na wyścigi. Kilka razy obserwowałem, jak ściga się, a potem w końcu zdecydowałem się ścigać. Mój pierwszy wyścig odbył się gdzieś w okolicach Corpus Christi w Teksasie i dotarłem tam z wszystkimi farmerami i chłopakami w szelkach i kowbojskich butach do jazdy.

CZY MOŻESZ PRZYWRÓCIĆ SZCZEGÓŁY TEGO PIERWSZEGO WYŚCIGU? To było w klasie 250 Nowicjuszy i wygrałem! Pamiętam, jak pomyślałem „Chłopcze, to było łatwe”. Ścigałem się w kilku wyścigach na 175, a potem dostałem 125 cylindra, który włożyliśmy na motocykl. Zacząłem ścigać się w klasie 125 i od razu przeszedłem do klasy Expert na 125 i zacząłem zarabiać pieniądze. To była piękna rzecz; wyścigi zapłaciłyby 100 $ za pierwsze, 50 $ za drugie i 25 $ za trzecie. Wtedy były to rozsądne pieniądze na jeden dzień jazdy na motocyklu. Myślę, że od dłuższego czasu wygrałem prawie każdy wyścig, w którym brałem udział. 

W tym czasie ścigał się Wyman Priddy, a Kent Howerton zaczął się pojawiać. Ścigałem się w 125 Pro, a potem zacząłem jeździć na jakimkolwiek motocyklu, jaki mogłem zdobyć. Gdyby ktoś chciał pozwolić mi się ścigać, ścigałbym się w dowolnej klasie. Czasami ścigałem się w trzech klasach w weekend, ale przynajmniej zawsze w dwóch. Zarabiałem więcej na wyścigach niż na czymkolwiek innym. Po prostu jeździłem, na czym mogłem - na Yamahach, CZ, BSA.

Steve Stackable zyskał sławę w Teksasie w kultowym zespole Action Supply CZ.

CZY NIE ODBIERALIŚCIE SPONSORINGU OD FIRMY TEKSASKIEJ? Absolutnie. Bill Daniels był właścicielem firmy o nazwie Action Supply w Houston w Teksasie. Sprzedawał motocykle i akcesoria. Bill był całkiem promotorem, a my mieliśmy najlepszy sprzęt ze wszystkich. Jeździłem po samochodach kempingowych i na wszelkiego rodzaju platformach, jakie można sobie wyobrazić. Mieliśmy tam pierwsze duże piąte koło, przyczepę ze sklepem i kamperem. Faceci z fabryki w swoich furgonetkach zawsze sprawdzali nasz sprzęt. 

Bill sprzedawał dużo sprzętu, a ja byłem zasadniczo jego sponsorowanym jeźdźcem. Zrobiliśmy wielką scenę. Wszyscy wiedzieli, kim jest Action Supply. Oszukaliśmy wszystkie nasze motocykle i zaczęliśmy kopiować to, co robią fabryki, na przykład przesuwając amortyzatory do przodu. To było zanim byłem z Maico, ale jeździłem na Maicos. Bill później zmienił nazwę firmy na US Sports i zaczął produkować aluminiowe wahacze, które można było kupić, aby przesunąć amortyzatory do przodu.

JAK WCZEŚNIEJ ZOSTAŁEŚ PRZETWÓRCĄ PRO, ZACZĘŁEŚ POKONIĆ FABRYKÓW? W tamtym czasie nie wydawało mi się to nienormalne. Chłopaki z Kalifornii, jak Bill Grossi, John DeSoto, Rich Eierstedt i Brad Lackey, przyjeżdżali do Teksasu na różne wyścigi w trakcie sezonu. Gary Bailey przyjechał do Teksasu i kiedy zobaczyłem Baileya, powiedziałem: „Mam zamiar pokonać tego gościa” i udało nam się to załatwić. Zrobiliśmy to bardzo długo. Myślałem, że powinienem go pokonać, ponieważ byłem przyzwyczajony do wygrywania wyścigów i tak właśnie robiłem.

Steve jest kochającym zabawę facetem, który uwielbiał żartować, ale często jego niezrozumiane dowcipy mu obrzucały.

CO DOTYCZYŁO, ŻE WYŚCIGIŁA SIĘ MAICO W 1974 ROKU? Ścigałem się Yamahami, a także przez jakiś czas wskoczyłem na CZ. Jeździłbym na wszystkim, co mógłbym złapać, lub czymkolwiek, co ktoś pozwoliłby mi jeździć. Wyczułem wiele różnych motocykli, ale kiedy wskoczyłem na Maico, byłem oszołomiony. Powiedziałem: „Wow, to najlepszy motocykl, na jakim kiedykolwiek jeździłem”. Kierował dokładnie tam, gdzie chciałem. Powerband był tak gładki i wszystko po prostu na niego kliknęło. Byłem wtedy sprzedany na Maico, ale niestety miał on inne wady, które powodowały wiele bólu serca na dalszej drodze - połamane szprychy, dmuchane koła, wyrzucone łańcuchy i wiele innych drobiazgów. Praca inżynierska nie odpowiadała wówczas amerykańskim standardom, ale była wspaniałym doświadczeniem edukacyjnym. Kochałem Maicos i nadal kocham.

„ŚCIGAŁBYM SIĘ W KAŻDEJ KLASIE. CZASAMI WYŚCIGIŁEM TRZY ZAJĘCIA W WEEKEND, ALE CO NAJMNIEJ DWÓCH. ZARABIAŁEM WIĘCEJ PIENIĄDZE NA WYŚCIGACH NIŻ Cokolwiek innego ”.

CZY 1974 BYŁ DLA CIEBIE DUŻY ROK? Skończyłem na trzecim miejscu na moim korsarzu Maico w AMA 500 Nationals. To zapewniło mi jazdę po fabryce przez następny rok. Maico pomyślał, że lepiej mnie zabiorą, albo jadę dla kogoś innego. Mój numer AMA w tamtym roku to 21; potem spadł na numer 6. Nie mogłem latać na wyścigi ani nic takiego. Przejeżdżaliśmy ponad 50,000 mil rocznie między wszystkimi wyścigami Nationals i Supercrosses. W 1975 roku, jako kierowca Factory Maico, nadal jeździłem z mechanikiem i to był rok, w którym wygrałem 500cc Supercross Championship.

Gaylon Mosier i Steve Stackable w zespole Maico.

WYGRANIE MISTRZOSTW W SUPERCROSS 1975 500 MUSI BYĆ DUŻE DLA MAICO. Och, to było dla mnie świetne. To zabawne, bo w pierwszym roku w klasie Open Class Supercross Champion nie zyskał większego uznania. Byłem mistrzem 500cc Supercross i to była piękna rzecz, ale do dziś rzadko się o tym wspomina. Jednak wtedy to była wielka sprawa.

1975 BYŁ ROK „BITWY O NOWY ORLEAN”. CZY BYŁEŚ JEDNYM Z GŁÓWNYCH GRACZY TEGO DNIA? Jest o tym film zatytułowany „One Chance to Win” i był to finałowy konkurs krajowy 500 AMA roku. Było pięciu facetów, którzy mieli matematyczną szansę na zdobycie tytułu - Jimmy Weinert, Gary Semics, Bill Grossi, Tony Distefano, Pierre Karsmakers i ja. Brad Lackey wrócił z Europy, aby się ścigać. Byłem na drugim miejscu z kilkoma okrążeniami do przejechania w pierwszym wyścigu, kiedy moje szprychy zaczęły wychodzić z przedniego koła. Pokuśtykałem i zająłem 11. miejsce. Drugie moto wygrałem bez dwóch zdań, ale mógłbym wygrać, gdybym był siódmy lub lepszy w pierwszym wyścigu. Wygrałbym 500 National Championship, gdyby nie szprychy Maico. Weinert oczywiście wygrał.

PO WYGRANIU MISTRZOSTW 1975 500 SUPERCROSS DOSTAŁEŚ JAZDĘ Z DRUŻYNĄ SUZUKI. Ścigałem się na Maicos od 1973 do 1975, a potem dostałem kontrakt z Suzuki po tym, jak wygrałem serię Supercross w 1975. Suzuki szukał europejskich kierowców ścigających się w Trans-AMA, których uważali za dobrą perspektywę. Roger DeCoster dał mi dobre słowo, ponieważ radziłem sobie naprawdę dobrze w serii Trans-AMA. Suzuki sprawdził i podpisałem z nimi kontrakt na 1976. Skończyłem na trzecim miejscu w 250 Nationals i trzecim w 500 Nationals. Ale moje dwa pierwsze trzy wyniki nie znaczyły wiele dla Suzuki. Myślałem, że przez pierwszy rok dobrze sobie radziłem na nieznanym rowerze, ale tuż przed serią Trans-AMA grałem z rodziną w softball i przeprostowałem kolano i musiałem przejść operację. Suzuki mnie zwolniło. Byłem zdenerwowany tą całą umową. Zostałem kontuzjowany, ale moja kariera się nie skończyła. Czułem, że powinni dać mi co najmniej dwa lata na motocyklu, abym wykorzystał mój potencjał. Bynajmniej. Po prostu powiedzieli: „Nie osiągasz wyników, więc Cię nie ma”.

CO ZROBIŁEŚ PO UPADKU SUZUKI W ROKU 1977? Byłem wkurzony i obiecałem, że nie pozwolę, aby jakikolwiek zawodnik Suzuki mnie pokonał. Wróciłem do Maico, kiedy podbili stawkę. Płacili mi wtedy przyzwoicie. Nie było to dokładnie to, co zapłacił mi Suzuki, czyli około 100,000 1978 dolarów, ale było w porządku. Płatności dotyczyły wszystkich premii i nieprzewidzianych wydatków. Musiałem podpisać trochę mniej, ale mnie to nie obchodziło. Chciałem jeździć na rowerze. Kochałem motocykl. Byłem na Maico przez rok, a potem Kawasaki zaproponował mi niezły kontrakt na XNUMX.

JAK JAZDAŁA JAZDA DLA KAWASAKIEGO W 1978 ROKU? To była próba przeciwpożarowa. W ciągu roku miałem sześć różnych ram i cztery różne silniki. Jak miałem przyzwyczaić się do roweru, skoro go ciągle zmieniali? Problem z Kawasaki polegał na tym, że nie można było nim kierować, ponieważ przednia opona nigdy nie znajdowała się na ziemi. Moc była zbyt słaba i szczytowa. W 1978 roku przeszliśmy od minimalnego skoku zawieszenia do 13 cali. Chodziło o kij pogo.

CZY KIEDYKOLWIEK WYKONAŁEŚ JAKIEKOLWIEK BADANIE JAKOŚCI? Cały zespół przyleciał do Japonii, aby przetestować go na terenie Suzuki Race przez cztery dni. Kiedy dotarliśmy do Suzuki, zobaczyliśmy tę dużą ciężarówkę z platformą, na której ustawiono 12 motocykli od przodu do tyłu. A gdy tak staliśmy, wjechałyśmy jeszcze dwiema platformami z jeszcze większą liczbą rowerów. Na każdym musiało być co najmniej 12 rowerów, a potem przyjechały jeszcze dwie ciężarówki. Myślę, że każdy zawodnik w zespole miał co najmniej cztery motocykle do przetestowania.

Wychodziliśmy na tor przez cztery lub pięć okrążeń, robiliśmy kilka gorących okrążeń, a potem wchodziliśmy i mówiliśmy: „Potrzebuję tego i tamtego, i tamtego”. Wsiadaliśmy na inny rower i jeździliśmy na cztery lub pięć okrążeń, wchodziliśmy i mówiliśmy: „Potrzebuję tego i tamtego, i tamtego”. Spędzaliśmy na tym cały dzień - cztery długie dni. To było spore doświadczenie, ale później, kiedy dostaliśmy nasze rowery wyścigowe, dowiedziałem się, że Kawasaki wprowadziło pewne ulepszenia w 1978 roku. Nadal pracowaliśmy z silnikami 370 cm390 i 1979 cmXNUMX, ale potrzebowaliśmy dużej mocy. To było w samym środku ruchu zawieszenia o dużym skoku i cały czas zmienialiśmy się tak bardzo, że ciężko było dostać się w rowek motocykla, ponieważ zmieniała się geometria. To był frustrujący rok. Na Atlanta Supercross zraniłem się w kolano. Stało się to chronicznym problemem przez resztę tego roku, ale nie chciałem poddawać się operacji z powodu doświadczeń Suzuki. Nic dziwnego, że nie dostałem ponownego zatrudnienia w Kawasaki. To był mój ostatni rok na fabrycznym rowerze. Poszedłem do zespołu LOP Yamaha w XNUMX roku, ale straciłem napęd.

„PAMIĘTŁEM, GDY PIERWSZY SPOJRZĘŁEM NA ROGERA DECOSTERA I JAK GŁODNY BYŁEM JEGO PODOBNY.”

CZY TO KIEDY MYŚLISZ O EMERYTURZE WCHODZIŁ W TWOJĄ UMYSŁ? Widziałem tego młodego jeźdźca, który patrzył na mnie z drugiej strony dołów i uderzył w strunę. Widziałem w nim siebie. Był mną 10 lat wcześniej. Przypomniałem sobie, kiedy pierwszy raz spojrzałem na Rogera DeCostera i jak bardzo byłem głodny, by być taki jak on. Zrozumiałem wtedy i wtedy, że z takim dzieckiem będę musiał mieć w przyszłości do czynienia. Nie osiągałem wyników, których potrzebowałem, aby wrócić do zespołu fabrycznego, więc pomyślałem, że może czas się wycofać. Wkrótce potem z wdziękiem skłoniłem się.

LUBISZ ROBIĆ RZECZY NA WŁASNY SPOSÓB. OPOWIEDZ NAM O LIŚCIE MARIJUANY MALOWANYM NA TWÓJ KASKU, O REPUTACJI Z KOBIETAMI, SZYBOWANIU WISZĄCYM I Byciu W BIZNESIE ZĘBATYM. W mojej osobistej książce z zasadami mogłem imprezować tylko jeden dzień w tygodniu lub zapalić trochę trawki raz w tygodniu, w poniedziałek, ponieważ był to dzień po wyścigu. Ludzie myśleli, że nie trenuję, ale miałem swój własny program. W każdym razie odwiedził mnie mój przyjaciel, złapał mój kask i namalował duży, gruby liść marihuany na moim hełmie Maico. Tak naprawdę nie było to coś, o czym chciałem się wypowiedzieć. Nie próbowałem powiedzieć: „Jestem potworem” ani nic w tym rodzaju; to było coś, co zrobił mój kumpel i był to fajnie wyglądający hełm. Poza tym myślałem, że jedynymi ludźmi, którzy rozpoznają, co to jest, byli ludzie, którzy sami to palili. To była tylko dekoracja na moim kasku.

Steve i Kent Howerton w Rio Bravo.

A RUMORY O KOBIETACH? Nigdy nie ścigałem kobiet; Miałem szczęście, że się pojawili. Byłem ukochanym z liceum z dziewczyną, Janet Quist. Później została Playmate of the Month. Wszyscy mówili, że mnie rozprasza, ale kiedy się ścigałem, myślałem o wyścigach! Oczywiście rozpraszała ich. Zabawne było obserwowanie reakcji wielu facetów w dołach na nią. Niektórzy faceci próbowali mnie zdenerwować, pokazując mi jej zdjęcia w czasopiśmie, ale nie pozwoliłem, by to mi przeszkadzało. Uznałem to za komplement. W każdym razie, później w życiu pobraliśmy się. Rozwiedliśmy się jakiś czas temu, ale mam z nią wspaniałego syna.

A HANG-GLIDING? W 1971 roku mój kumpel zabrał mnie na lotni i od tamtej pory latam na lotniach. Kiedy rzuciłem wyścigi, zacząłem pracować w fabryce lotni o nazwie Air Sports International w San Diego. Było to w pobliżu plaży Torrey Pines State Beach, która ma ogromne klify wznoszące się nad oceanem. Torrey Pines to jedno z klasycznych miejsc do latania w kraju, w którym można latać 365 dni w roku. Jestem tandemowym instruktorem paralotniarstwa oraz tandemowym instruktorem lotniarstwa. Zanim przeszedłem na emeryturę, zabierałem 1000 osób rocznie w Torrey Pines.

A BIZNES MOTOCROSS GEAR? We wczesnych latach motocrossu wszyscy nosiliśmy skórzane spodnie, które były ciężkie i gorące. W Connecticut była firma Griffs, która pracowała z nylonową tkaniną zwaną Cordura. Spotkałem właściciela, Stanleya Arrona i zacząłem testować dla nich sprzęt. Był znacznie lżejszy i bardziej oddychający. Zawarliśmy umowę i spodnie nazwano „Steve Stackable Ultralites”. Mój starszy brat Rolf był biznesmenem w rodzinie i nosił je prawie wszyscy na linii startu - nawet Bob Hannah. Ostatecznie wycofałem się z wyścigów. Rolf chciał robić inne rzeczy, a Stanley dorastał. W tamtym czasie na morzu była tak duża konkurencja, że ​​nie można było konkurować z produktem wyprodukowanym w Ameryce.

Maico-Break-o.

CO BYŁO NAJWAŻNIEJSZEJ KARIERY W MOTOCROSSIE? Moje mistrzostwa 500 Supercross. Zrobili z Supercross klasę all-250 po tym roku, ale z pewnością był to punkt kulminacyjny mojej kariery. Chciałbym mieć mistrzostwo kraju, aby to poprzeć, ale kilka szprych mnie to kosztowało. Kiedy się ścigałem, robiłem rzeczy zupełnie inne niż to, co robili inni ludzie. Podczas ćwiczeń nigdy nie korzystałem z linek, z których wszyscy korzystali; Zrobiłbym własne linie, ponieważ wiedziałem, że kiedy szybko się wyczerpią, trzeba znaleźć nowe sposoby na ominięcie ludzi. Zawsze wycinałem nowe linie, biegałem szeroko i prostowałem rogi. Maico był tak płynnym motocyklem, że wyglądałem, jakbym był na niedzielnej przejażdżce.

NIE WSPOMNIŁEŚ, ŻE BYŁEŚ W ZESPOLE USA NA TROPHEE I MOTOCROSS DES NATIONS 1977. To było wspaniałe doświadczenie! Współpracowałem z Garym Semicsem, Kentem Howertonem i Tonym DiStefano. Na Motocross of Nations jeździłem na zupełnie nowym Maico, z którym wyszli. Pozwolili mi, temu długowłosemu dzieciakowi z Teksasu, ścigać się, a ja pokonałem wszystkich innych zawodników Maico. Właściwie prawie wygrałem pierwsze moto. Łapałem lidera, zanim się wymknąłem. Skończyło się na tym, że zdobyłem najwięcej punktów dla drużyny USA. To było doświadczenie, którego nigdy nie zapomnę!

„MXA zrobiła mi zdjęcie w niemieckim hełmie z naklejką Maico. To był tylko żart. Wyścigi nie były tak poważne, jak teraz. Jestem pewien, że muszą się dzisiaj dobrze bawić, ale wtedy działo się wiele dynamicznych rzeczy, o których nawet nie wiedzieliśmy, że są dynamiczne ”.

CO CHCESZ WIEDZIEĆ SWOICH FANÓW? Że nie jestem długowłosym hipisem, który był leniwy i nie trenował. Zawsze nadawałem się do wyścigów. Na gorących wyścigach przeżyłbym każdego, a ludzie po prostu myśleli, że jestem z natury utalentowany. Trenowałem na swój własny sposób. Miałem pewną rutynę, którą robiłem i nikt tak naprawdę o tym nie wiedział. Myśleli po prostu, że jestem hipisem o miękkim głosie, dla którego wyścigi są łatwe, ale pracowałem nad tym.

Może Ci się spodobać