Gołe KOŚCI: CZASAMY ZŁEGO ZAWIESZENIA NIE JEST NAPRAWDĘ ZAWIESZENIE

BONES6Przez Bones Bacon

Siedząc dziś rano przy kominku na moim podwórku, zastanawiałem się nad poprzednim dniem, który właśnie spędziłem na Mistrzostwach Świata Weterynarii w Glen Helen. Dzień był pełen jeźdźców z całej planety, z których każdy miał zabawny dzień ścigając się na historycznym torze. Jeźdźcy jeden po drugim przynosili swoje rowery do ciężarówki Pro Circuit, prosząc o pomoc w podstawowych problemach, które uniemożliwiały im komfort na torze.

Ron Lechien został zaparkowany obok nas z bardzo ładnym KX450F, który były Pro Terry Fowler właśnie dla niego przygotował. Chciał, żebyśmy sprawdzili ugięcie, ponieważ właśnie odzyskał zawieszenie z powodu naszej obsługi. Wszystko to brzmiało dobrze; myślał o wszystkim, co powinieneś zrobić przed wielkim wyścigiem, dopóki nie usiadł na rowerze i nie powiedzieliśmy: „Wow!” Liczby spadków ujawniły, że tempo wiosny nie było nawet bliskie. To prawda, że ​​Ron się starzeje i czas trochę go dogania, ale podziwiam każdego byłego mistrza kraju, który wciąż lubi wystarczająco dużo wyścigów, aby postawić się na linii startu. Ale Ron zapomniał o jednej drobnej informacji, kiedy przysłał mi swoje zawieszenie - nie wspomniał, że zyskał 25 funtów od czasu, gdy ostatni raz zrobiliśmy jego widelce i szok. Gdybyśmy wiedzieli, byłoby to łatwe, ale nie mieliśmy tak sztywnej sprężyny w naszym samochodzie wsparcia.

„NASTĘPNY JEŹDŹCA DO CIĘŻARÓWKI POSZUKIWANYCH POMOCEM BYŁ PRAWDZIWY ŁADNY ŚWIĄTECZNY SZWECJA Z SZWECJI LUB CO NAJMNIEJ DŹWIĘK, JAK BYŁO SZWECJI I BYŁ JAZDĄ 450 HUSKY”.

Kolejnym jeźdźcem, który szukał pomocy, był naprawdę miły facet ze Szwecji, a przynajmniej zabrzmiało to tak, jakby był ze Szwecji i jechał 450 Husky. Powiedział, że przód był nieco nerwowy, a przedni widelec był zbyt sztywny, schodząc z dużych wzgórz. Rzuciłem jego rower na stojak i pierwszą rzeczą, którą zauważyłem, było to, że kiedy puściłem rower, kierownice opadły i zatrzymały się. Łożyska jego głowicy sterowej były zbyt luźne, i to właśnie powodowało drżenie. Co do bycia zbyt sztywnym na zjazdach, był to klasyczny przypadek zbyt miękkiego uczucia zbyt sztywnego. Zacisnęliśmy jego głowę i usztywniliśmy jego przednie widelce, aby nie spadły do ​​sztywnej części skoku

Następny rower pod namiotem przyjechał z jeźdźcem, który powiedział, że przód jest lekki, a rower jeździ wysoko w zakrętach. Jego wyścigowy ugięcie zmierzyło się doskonale na uderzeniu, więc przenieśliśmy się na przednie widelce, aby złamać śruby odpowietrzające na widelcach sprężyn śrubowych, które miał. Gdy tylko śruba dotarła do ostatniego gwintu, wyskoczyła w powietrze z powodu uwolnionego podmuchu powietrza. Problem rozwiązany. Jego rower jechał wysoko z przodu, ponieważ narastające ciśnienie powietrza nie pozwalało mu osiąść na zakrętach.

Pewien facet podszedł do ciężarówki z amortyzatorem w rękach i powiedział, że przygotowuje swój rower do wyścigu, i zauważył, że jedno z jego łożysk było zepsute. Umieściliśmy dla niego nowe łożysko, nasmarowaliśmy i zapytaliśmy, czy inne łożyska są w porządku. Powiedział, że są w porządku i odszedł. Wrócił 10 minut później i powiedział, że jego powiązanie się nie poruszy. Okazuje się, że inne łożyska nieco wyszły, a po dokręceniu link utknął. Wcisnąłem łożyska z powrotem do miejsca ich przynależności i odszedł ponownie.

Kolejnym problemem były dwie dmuchane uszczelki widelca. Jeździec powiedział, że nie wiedział, jak mógł wystrzelić oba w zaledwie sześciu okrążeniach treningowych. Sprawdziliśmy jego nogi widelca i nie było w nich wgnieceń skalnych. Byliśmy w rozterce, dopóki nie powiedział nam, że wszystko jest w porządku, kiedy wyjechał z Nowego Jorku z rowerem przywiązanym do tyłu ciężarówki. Jednak po wszystkich godzinach przywiązania, uszczelki widelca przelały trochę oleju między uszczelką olejową a uszczelką przeciwpyłową, gdy motocykl odbił się na 3000 mil od autostrady. Podczas treningu pewna ilość oleju przedostała się przez uszczelkę kurzu na nogi widelca. Wyglądało jak dmuchane uszczelki widelca, ale tak nie było. Zatrzasnęliśmy uszczelki, wyczyściliśmy nogę środkiem do czyszczenia styków i wysłaliśmy go w dalszą drogę. Po tym wszystko było w porządku.

Morałem tych opowieści jest nie zapominanie o podstawach. Są to rozsądne rzeczy, które mogą sprawić, że Twój dzień na wyścigach będzie trochę mniej zabawny, niż powinien.

Może Ci się spodobać