FLASHBACK PIĄTEK | OD KIEDY PRZYSZŁEM | GERRIT WOLSINK

Gerrit Wolsink jechał do Factory Suzuki wraz z Rogerem DeCosterem jako kolegą z drużyny.

Gerrit Wolsink urodził się w 1947 roku w Hengelo w Holandii i chociaż najlepiej zapamiętać go jako mistrza Carlsbad Raceway, jego życiowym planem było zostać dentystą. Ale jego plan został na chwilę wykreślony przez jego zdolność do ścigania się motocyklem. Gerrit zaczął ścigać się w Grand Prix w 1970 roku na Husqvarna. W 1973 roku udało mu się awansować na piąte miejsce w 500 Mistrzostwach Świata i zaoferowano mu miejsce w zespole Grand Prix Suzuki jako kolega z drużyny Rogera DeCostera. W ciągu sześciu lat pracy w zespole Suzuki Gerrit dwukrotnie zajął trzecie miejsce w Mistrzostwach Świata 500 cm1975 (1977 i 1976), drugi dwukrotnie (1979 i 1974), czwarty raz (1978) i piąty raz (XNUMX).

Najbardziej zadziwiające było to, że holenderski dentysta wygrał Grand Prix 500 Stanów Zjednoczonych w 1974, 1975, 1976, 1977 i 1979 roku. Po piątym zwycięstwie Wolsink opuścił Team Suzuki i ścigał się jeszcze trzy sezony przed powrotem do stomatologii.

Pierwszy raz jechałem motocyklem. „Gdy byłem młody, jedynymi maszynami motocrossowymi były motocykle o pojemności 250 cm500 i 50 cm10. Jeśli chodzi o mniejsze motocykle, mieliśmy tylko motorowery o pojemności XNUMX cmXNUMX. Jeździłem motorowerami, gdy miałem XNUMX lat. Mój tata miał motocykl. Sprzedawał motocykle, rowery, motorowery i samochody, więc dorastałem na motorowerach i motocyklach. ”

Mój pierwszy wyścig. „Było to na imprezie dla rowerzystów, takiej jak BMX, ale z klasą dla motorowerów. Rower, którym jeździłem, był automatem o pojemności 50 cm50 zbudowanym z motoroweru ulicznego. Wziąłem udział w wyścigu o pojemności 500 cm12 i wygrałem. Kiedy miałem XNUMX lat, ścigałem się więcej wyścigów motorowerowych, zanim ostatecznie jeździłem na XNUMX-centymetrowej BSA Goldstar.

Mój pierwszy wyścig motocrossowy. „Mój pierwszy oficjalny wyścig motocrossowy odbył się w Holandii na Husqvarna 250. Wciąż byłem studentem, ale odniosłem sukces. Myślę, że jeśli porozmawiasz ze wszystkimi mistrzami, większość z nich wygrała od samego początku i szybko przeszła przez klasę. Zapłaciłem za moje wykształcenie jako dentysta jeżdżąc motocyklem latem. ”

Moje pierwsze Grand Prix. „W 1968 roku zostałem mistrzem Holandii, więc zapisałem się na pierwszych GP w Holandii i Belgii. Pierwszym, w którym uczestniczyłem, był wyścig piasku w Holandii. Mam drugie miejsce w jednym motorze. Tydzień później ścigałem się w Namur w Belgii, a w pierwszym moto złapałem Rogera DeCostera. Istniała duża różnica między piaskiem a twardym plecakiem. ” 

Moja pierwsza podróż do Ameryki. „Przybyłem do USGP w Carlsbad w 1973 roku dla Maico. Maico było tak małą fabryką, więc przyjazd do Carlsbadu był wspaniałym doświadczeniem. Mam też do czynienia z serią Trans-AMA z 1973 roku dla Maico. Naprawdę dobrze sobie radziłem w Trans-AMA i kochałem Stany Zjednoczone. Kraj ma łatwość. ”

Pierwszy raz jeżdżę Suzuki. „Było to podczas testów serii Trans-AMA z 1973 roku. Przetestowałem krótkotrwały RM370 Rogera. Nazwał go „psem”, ponieważ szczekał. Moje pierwsze wrażenie było takie, że był to bardzo zwinny i lekki motocykl. Byłem bardzo zadowolony z przełącznika. ”

Moja pierwsza wygrana w USGP. „Łatwo było mi dostosować się do różnych tras, ponieważ lubiłem twarde i naturalne trasy. Nie lubiłem włoskich utworów, ale podobały mi się angielskie, szwajcarskie i francuskie. Carlsbad miał układ, który mi odpowiadał. Zbliżyłem się do Carlsbadu, unikając niebieskiej linii. Korzystałem z niebieskiej linii, gdy była gładka, ale pokonywałem zakręty głównie po bokach niebieskiej linii, ponieważ bardzo ją stopniowali. Chciałem zmienić się w luźne rzeczy. ”

Mój pierwszy pacjent dentystyczny. „Miałem wrażenie, że jeśli zrobię coś złego mojemu pierwszemu pacjentowi, umrze. Po chwili przyzwyczajasz się do tego. Specjalizowałem się w periodontologii, więc wykonuję wiele operacji. To jest jak motocross. Nie jesteś zadowolony z bycia tylko jednym z jeźdźców; chcesz być najlepszym jeźdźcem. W Holandii mamy 7500 dentystów i chciałem być na szczycie listy, a przynajmniej na 100. Zrobiłem ją na 88 miejscu. To dobry zawód i nadal praktykuję stomatologię ”.

 

Może Ci się spodobać