ROWERY, KTÓRYCH NIGDY WCZEŚNIEJ: 1975 YAMAHA DWUCYLINDROWY YZ125

ROWERY, KTÓRE NIGDY NIE WIDZIAŁEŚ PRZED:
1975
DWUCYLINDROWY YZ125

Na pierwszy rzut oka nie widać nic niezwykłego, ale potem myślisz, że widzisz podwójnie.

Dwucylindrowe motocykle crossowe są rzadkie, a odnoszące sukcesy są jeszcze rzadsze. Najbardziej znanym bliźniakiem był Gilera Bicilindrica z 1980 roku. Ścigał się nim kierowca GP Włoch Franco Perfini, a czasami także Michele Rinaldi, ale nigdy nie wygrał Grand Prix i bardzo często się łamał. Honda wykonała również prototyp 125 twin, ale nigdy nie ujrzał światła dziennego. Yankee 500Z to dwa górne końce Ossy 250 wszczepione w specjalne obudowy i zamontowane w amerykańskiej ramie. Ostatni godny uwagi dwucylindrowy motocykl crossowy został wyprodukowany przez firmę Aprilia. Był to czterosuwowy bliźniak o pojemności 450 cm2010, ścigany przez Manuela Priem i Josha Coppinsa w XNUMX roku.

Ale był dwucylindrowy motocykl crossowy zbudowany z fabrycznym wsparciem lata przed Gilerą, Hondą czy Aprilia. Został zbudowany przez Yamahę pod koniec 1974 roku - cóż, w rzeczywistości został zbudowany przez Eda Scheidlera z Yamahy od podstaw.

Ed Scheidler zrobił nową osłonę zapłonu, ponieważ pokrywa TA125 wystawała zbyt daleko.

Scheidler walczył o Tima Harta, Pierre'a Karsmakersa, Danny'ego Turnera i Broca Glovera w czasach swojej świetności jako mechanik fabryczny Yamahy. Spędził nawet rok na torze Grand Prix, ale ostatecznie zdecydował się zejść z drogi i przez następne 25 lat kierować działem testowania i badań Yamahy. Ed był idealnym człowiekiem do pracy nad prototypem poprzez rygorystyczne testy. Był motocyklistą, weteranem marynarki wojennej, hutnikiem i spawaczem, który pielęgnował każdy YZ od 1979 do 2003 roku.

Jak na jedyny w swoim rodzaju rower projektowy Yamaha jest niesamowicie schludny i schludny. Wygląda na to, że można go było umieścić na linii produkcyjnej w przyszłym tygodniu. Ale miał pewne konflikty komponentów.

Yamaha była zainteresowana zbudowaniem silnika bliźniaczego 125, ale nie chciała, aby pochodził on z japońskiego działu badań i rozwoju - chcieli go zbudować na potrzeby amerykańskich wyścigów. Ed Scheidler kierował projektem w starej siedzibie Yamaha w Buena Park. Ed zaczynał od ramy monoshock Yamaha YZ1975 z 125 roku i chłodzonego powietrzem, pięciobiegowego, dwucylindrowego silnika wyścigowego Yamaha TA1974 z 125 roku. Ed wykonał nową kołyskę silnika, od podnóżków po rurę sterową, i pomysłowo wygiął dolne rury, aby zrobić miejsce na podwójne otwory wydechowe i rury. Obliczył położenie silnika w ramie i przyspawał nowe mocowania silnika. Zawieszenie zostało wypożyczone z fabrycznego zespołu wyścigowego z monoshockiem i ściętymi goleniami widelca.

Dolne rury musiały wykonać artystyczne zagięcia, aby obejść podwójne rury.

Podczas testów wystąpiły problemy z silnikiem dwucylindrowym. Pięć najważniejszych problemów to: (1) Nie było miejsca na airbox (głównie dlatego, że szosowe rowery TA125 nie miały filtrów powietrza ani komory powietrznej). Ed użył zaciskowych filtrów piankowych do motocrossu. (2) Dźwignia zmiany biegów TA125 została zaprojektowana do zamontowania na tylnych podnóżkach za pomocą połączenia z małym drążkiem zmiany biegów - jedyna dźwignia zmiany biegów, która pasowała do silnika TA125, była bardzo krótka. Zawodnicy testowi zmagali się z brakiem dźwigni. (3) Do wyboru były dwie skrzynie biegów, sześciobiegowa z seryjnego roweru ulicznego RD125 lub pięciobiegowa z wyścigówki szosowej TA125. Przerzutki do wyścigów ulicznych i szosowych były bardzo wysokie i Ed musiał uruchomić bardzo dużą tylną zębatkę, aby YZ125 twin poruszał się przy niskich obrotach. (4) Redline osiągał 12,500 obrotów na minutę, bardzo wysoki jak na rok 1975, ale podobnie jak w przypadku większości wysoko naprężonych silników wyścigowych, dolna moc była bardzo mała. Zawodnicy testowi musieli utrzymać rozpęd i ruszyć z zakrętów.

Silnik TA125 nie był wyposażony w kickstarter ani rozrusznik elektryczny. Można go uruchomić uderzając w niego lub obracając ręcznie tylnym kołem z rowerem na stojaku.

Ed Scheidler zapisał 125 profesjonalistów, Johna Atwooda i Marka „Szalonego człowieka” Lawrence, do przeprowadzenia testu na bliźniaku YZ125. Rower był niesamowity na szybkich prostych, tak szybki, że mógł zdmuchnąć każdy rower na swojej drodze, gdy wrzeszczał na prostych, ale nie mógł wydostać się z zakrętu z żadnym napędem. Wszystko, co zyskał na prostych, odpuścił na wyjściu z narożnika. Potrzebował nowej skrzyni biegów, ale Yamaha nie była zainteresowana tym wydatkiem, a napięty harmonogram konserwacji silnika wyścigowego oznaczał, że potrzebował nowych korb w regularnych odstępach czasu - na szczęście korby były niedrogie w 1975 dolarach. Ale dwa z nich oznaczały zwiększone koszty posiadania (w tym dwie rury spustowe, które były stale miażdżone na nasypach).

Scheidler uważał, że projekt ma potencjał, ale ograniczenie zakresu mocy TA125 i przekładni oznaczało, że następnym krokiem na etapie prototypu będą nowe komponenty - a nie było łatwo dostępnych silników ani przekładni, które mogłyby wykonać to zadanie. Bliźniak YZ125 został przez kilka lat zepchnięty na tyły warsztatu wyścigowego, a następnie przeniesiony, aż stał się zapomnianym kawałkiem historii motocrossu.

Mike Bell na bliźniaku Franks YZ125 na torze Irwindale Raceway w 1976 roku.

W 1976 roku Kelvin Franks rozpoczął pracę nad identycznym projektem, używając ramy Franks Honda CR125 z podwójnym silnikiem Yamaha TA125. Mike Bell był człowiekiem wyznaczonym do ścigania się. Mike powiedział o ściganiu się bliźniakiem: „To był eksperymentalny bliźniak Franks Yamaha TA125, na którym Kelvin Franks kazał mi ścigać się na torze Irwindale Raceway w 1976 roku. ! Ciężko było wyciągnąć to coś z kąta, ale kiedy uderzyło w słodki punkt zespołu mocy, był to statek rakietowy. Zabawne i przerażające! ”

Mike ścigał się na nim tylko raz w Irwindale i został zepchnięty na tyły warsztatu wyścigowego i do tej pory zapomniany.

Może Ci się spodobać