W MEMORIUM: DON JONES - AMERICAN MX HERO

Jody Weisel


Często mówi się, że jeśli żyjesz wystarczająco długo, zobaczysz przemijanie wielkich ... i tak jest z Donem Jonesem. Don zmarł w niedzielę, w wieku 84 lat.

Większość amerykańskiej sceny motocrossowej jest zbyt młoda, aby wiedzieć wiele o Donie Jonesie, a co najwyżej większość pomyślałaby o nim tylko jako ojcu czterokrotnego mistrza kraju, Gary'ego Jonesa. I chociaż to prawda, Don był czymś więcej niż tylko ojcem kierowcy wyścigowego.

Don sam był szanowanym kierowcą wyścigowym w uświęconych czasach przed motocrossem, wyróżniającym się w trudnym i zawalonym świecie, kiedy BSA, Matchless, Triumph i Harley rządzili światem offroadu. Był także sprzedawcą motocykli, wynalazcą, geniuszem badań i rozwoju, kierownikiem zespołu, projektantem motocykli i ojcem.

W przeciwieństwie do ojców wielu dzisiejszych kierowców motocykli, poświadczenie Dona pozwoliło mu stać obok siebie na równi z jego dwoma synami fabrycznymi, Gary i DeWayne. Don odegrał kluczową rolę w projektowaniu pierwszych wersji YZ Yamaha DT-1. Prowadził własną firmę na rynku wtórnym, Jones Racing Products. Zbudował zaprojektowany i sprzedał swój własny motocykl - Ammex, zbudowany w Meksyku. Ammex osiągnął odrobinę sukcesu w rękach Gary'ego Jonesa i Eddiego Lawsona, zanim dewaluacja peso ograniczyła jego horyzont.
Ponieważ Gary Jones i ja byliśmy nierozłączni w latach siedemdziesiątych, było naturalne, że regularnie kontaktowałem się z Donem. Nie mogłeś pomóc, ale polubiłeś tego człowieka. Był szorstki, irytujący i niewinny. Gdybym miał wolny moment na wyścigu, poszedłbym porozmawiać z Donem; a podczas wyścigów zawsze starałem się stanąć obok niego w obszarze mechanika, aby usłyszeć perły mądrości (i sarkazmu), które nieuchronnie płynęły z jego nieuregulowanego mózgu. Według mnie był on tak uczciwym człowiekiem, jak ja kiedykolwiek spotkałem. To było prawie tak, jakby nie miał wewnętrznego dialogu; to, co myślał, mówił, a to, co mówił, było tak prawdziwe, że nie mogło nic poradzić na ból. Taki był urok Dona. Był curmudgeon i chociaż spotkałem go po raz pierwszy, gdy miał około 1970 lat, był curmudgeon nawet w tym wieku.

Łatwo wspomnieć o zabawnych rzeczach, które Don zrobił lub powiedział podczas swoich lat na torze krajowym w Team Yamaha, Team Honda, Team Can-Am i we własnym zespole Ammex, ale nie udało mu się to osiągnąć. Jednak, który może uniknąć odwołania ojca, który zapytany przez syna Dewayne'a, czy pojedzie do Lake Whitney na 250 National, Don odpowiada: „Nie musimy jechać aż do Lake Whitney, aby przegrać, możemy przegrać tutaj, w domu. ”

Będę tęsknić za Donem, ale nie tak bardzo jak jego duża rodzina. „Jones Gang” był klanem feudującym, walczącym i kochającym. Przez lata były rozdzierane przez nieporozumienia, ale zawsze udało im się zachować szacunek i zbliżyć się do siebie. Centralnym elementem sukcesu Jonesa i trwałego wyposażenia tego sportu był człowiek, który Gary i Dewayne nazywali „My Old Man”.

Z Toddem Huffmanem, producentem „The Motocross Files”, planowałem pójść do kompleksu Jones na pustyni i przeprowadzić wywiad z Donem dla Todda, który musiał wyjechać w interesach. Wywiad miał pewne znaczenie, ponieważ choroba Dona, którą zdiagnozowano dopiero w maju, postępowała tak szybko. Wspomnienia Dona o czasach chwały motocrossu musiały zostać zachowane, a ponieważ zawsze lubiłem rozmawiać z Donem, powiedziałem, że zrobię część poza kamerą. Nigdy nie miałem okazji wyjechać, ale w ostatnią środę, cztery dni przed śmiercią Dona od raka, wysłałem mu list. Chcę podzielić się listem z każdym, ponieważ wyraża to, co myślałem o Donie.

Drogi Donie,

Jedną z rzeczy, które mnie zachwyciły, kiedy zobaczyłem cię w maju w San Diego Museum, było to, że wszyscy z nas byli tak młodzi w latach 70. i byłeś tak stary, a potem 35 lat później wyglądaliśmy tak starzy i wyglądałeś dokładnie to samo. Nie jestem pewien, czy to oznacza, że ​​jesteś dobrym starym koderem, czy byłeś starym 40-latkiem. Tak czy inaczej, zawsze miałem ciepłe miejsce na twoje irytujące sposoby.

Pod wieloma względami przypominałeś mi mojego ojca. Nie zawsze widywałem się z nim oko w oko, ale czas w większości przypadków udowodnił, że ma rację. Mój starzec? VbCrLf był najfajniejszym ojcem w bloku dla wszystkich moich przyjaciół, ale nigdy nie widziałem go w tym samym świetle, co moi kumple. Dla mnie był facetem, który krzyczał na mnie, aby załatwić sprawę i pouczał mnie, jak to zrobić poprawnie. Muszę przyznać, że nigdy nie uderzyłem więcej niż .500 w skali „zrób to”, a „zrób to poprawnie”.

Więc możesz sobie wyobrazić, co czuł Gary, kiedy dowiedział się, że myślałem, że jesteś najfajniejszym tatą; szczery, szczery i bezpośredni. Potem przyszło mi do głowy, że gdybym był twoim dzieckiem, prawdopodobnie nie uznałbym twojego szorstkiego wyglądu za bardziej przyjemny niż moich własnych ojców. To dziwny paradoks, gdy przyjaciele twojego dziecka uważają cię za prostytutkę, ale twoje własne dzieci mają problemy z tymi samymi cechami. To musi być część życia, która zawsze będzie niewyjaśniona.

Większość motocyklistów z lat 1970. miała małe doświadczenie z ludźmi, którzy cały czas mówili prawdę… i mówili to w sposób, którego nie można zignorować. Myślałem, że sprawiłeś, że „Duży obraz” jest o wiele wyraźniejszy. Nie znam całej osobistej dynamiki związanej z relacjami międzyludzkimi, ale świat potrzebuje znacznie więcej Dona Jonesa i znacznie mniej zadowolonych osób.

Jestem pewien dwóch rzeczy: jedno z nas opuści tę śmiertelną cewkę przed drugim (i istnieje 100 procentowa pewność, że żadne z nas nie chce wygrać tego wyścigu). Ale powiedzmy tylko dla argumentu, że to ty przede mną. W takim razie będę smutny na poziomach przekraczających zwykłą empatię. Myślę, że jesteś jednym z wielkich.

Jeśli jednak stanę przed tobą, chętnie zaakceptuję, że możesz powiedzieć: „Znałem Jody i, jak wiesz, myślał, że jestem jednym z wielkich”.

Pozdrawiam serdecznie,

Jody

Może Ci się spodobać